Raport Intrum pokazuje, że europejskie przedsiębiorstwa bardzo ostrożnie podchodzą do decyzji inwestycyjnych. Prawie 2/3 firm traktuje rozwój jako priorytet, ale co druga ogranicza plany z tym związane. Rosną koszty finansowania i utrzymuje się niepewność związana z sytuacją geopolityczną. Dodatkowo 43% biznesów spodziewa się nasilenia zakłóceń, a 1/3 z nich ocenia, że reżim taryfowy stanowi zagrożenie dla ich przetrwania. W skali Europy to ryzyko upadłości dla nawet 11 milionów przedsiębiorstw w ciągu nadchodzącego roku.
Mimo spadku inflacji i stabilizacji stóp procentowych, poprawa sytuacji gospodarczej nie jest odczuwana równomiernie na różnych rynkach. Wzrost widoczny jest w Hiszpanii, natomiast gospodarki Niemiec czy Francjiu mierzą się ze słabszą koniunkturą i ograniczonym popytem. W Europie 47% przedsiębiorstw spodziewa się spowolnienia gospodarczego, a to wpływa na ich decyzje finansowe.
W świetle ostatnich wydarzeń na Bliskim Wschodzie i napięć handlowych zmieniają się warunki wymiany międzynarodowej. A to podnosi ryzyko działalności firm. Te czynniki stanowią zagrożenie dla stabilności przedsiębiorstw.
– W części krajów Europy Środkowej przedsiębiorstwa wskazują także na wysokie ceny energii i inflację jako istotne źródło niepewności. 60% firm na Węgrzech deklaruje obawy związane z inflacją. Rosną wymagania regulacyjne, związane z wdrażaniem przepisów dotyczących AI, które co drugi respondent uznaje za wyzwanie pod kątem zgodności – komentuje ekspert Intrum, Tomasz Targowski.
Spóźnione faktury oznaczają brak inwestycji
Obok napięć geopolitycznych, źródłem presji na europejskie firmy są także opóźnione płatności. Klienci przedsiębiorstw coraz częściej zalegają z regulowaniem zobowiązań.
Organizacje koncentrują się na płynności finansowej i ograniczaniu ryzyka. Co druga firma wprowadza przedpłaty, aby zabezpieczyć przepływy pieniężne. Dodatkowo, coraz większa część zaostrza warunki płatności oferowane klientom.
– Na uwadze trzeba mieć również, że problemy płatnicze mają charakter łańcuchowy. 62% firm deklaruje, że jednym ze skutków opóźnionych płatności jest częstsze nieterminowe regulowanie własnych zobowiązań wobec dostawców. Przez to jedna zaległość generuje kolejne. Organizacje koncentrują swoje zasoby na utrzymaniu bieżącej płynności zamiast na inwestycjach – podkreśla ekspert Intrum, Tomasz Targowski.
Na tym tle Polska wyróżnia się większą stabilnością – 68% organizacji nie postrzega niewypłacalności klientów jako istotnego problemu. Firmy spędzają mniej czasu na odzyskiwaniu należności niż średnia europejska.
Dane z raportu Intrum pokazują, że odporność organizacji na zaburzenia płatnicze różnicuje dziś rynki. W gospodarkach priorytetem staje się utrzymanie płynności i ograniczanie ryzyka.








