środa, 16 września, 2026
Strona głównaAktualnościLegenda Stara. Mamy rekord! (200 zdjęć i filmy)

Legenda Stara. Mamy rekord! (200 zdjęć i filmy)

W tym roku Legenda Stara przyciągała ciężarówkami wyścigowymi i prototypami. Lecz do obejrzenia było znacznie więcej. W zlocie i konwoju wzięła udział rekordowa liczba samochodów.

Zlot odbył się już po raz dwunasty.

– W tegorocznej edycji uczestniczyło łącznie 195 pojazdów: 98 ciężarowych, 71 osobowych i 26 motocykli. Stary stanowiły absolutną większość, było ich 94 – informuje Dariusz Dąbrowski ze Stowarzyszenia Legenda Stara. – Konwój Stara wyruszył 18 sierpnia z Westerplatte. Na starcie pojawiło się 27 załóg, które złożyły symboliczną wiązankę kwiatów na grobach żołnierzy z 1939 roku. Jako mieszkańcy ziemi kieleckiej doskonale pamiętamy, że prawie połowę obsady składnicy na Westerplatte stanowili żołnierze 4 Pułku Piechoty Legionów z Kielc.

W tym samym dniu konwój zaparkował w Tczewie. Tam mieliśmy okazję do licznych spotkań z byłymi pracownikami Fabryki Przekładni Samochodowych, która od 1957 roku produkowała dla FSC w Starachowicach skrzynie biegów i skrzynie redukcyjne.

legenda stara

W kolejnych dniach odwiedziliśmy Ciechanów, gdzie prezentowane były 33 pojazdy, Gminę Latowicz znaną z serialowych Wilkowyj i Iłżę, gdzie było już z nami 45 pojazdów. Wszędzie byliśmy przyjmowani ciepło przez entuzjastów klasycznej motoryzacji, w tym przez druhów z Ochotniczych Straży Pożarnych. W Gminie Latowicz strażacy przyjechali na spotkanie wszystkimi Starami, które są nadal na ich wyposażeniu. Wśród nich był wielokrotny gość naszego zlotu Star 20 z OSP Budy Wielgoleskie, rocznik 1955.

Pod Wielkim Piecem

W piątek 21 sierpnia konwój zawitał do Rudy w gminie Brody i zatrzymał się nad zalewem. W sobotę rano ruszył jak co roku do Muzeum Przyrody i Techniki w Starachowicach ulokowanego na terenie zabytkowego Wielkiego Pieca.

– Od pierwszej edycji, kiedy jako muzeum zaczynaliśmy organizować zlot razem z Powiatem Starachowickim, naszym wielkim marzeniem było, aby poświęcić go samochodom użytkowym, przede wszystkim ciężarówkom – mówi Paweł Kołodziejski, dyrektor muzeum. – Teraz ciężarówek jest proporcjonalnie coraz więcej, głównie Starów. Lecz zlot nie jest dedykowany tylko tej marce, choć odwołuje się do jej legendy i tradycji. Star to nie tylko symbol Starachowic, ale polskiej motoryzacji w ogóle. Przypomnę, że jako jeden z nielicznych został skonstruowany od podstaw przez polskich inżynierów.

Elektryczne Stary? Muzeum ma dowody

Podczas zlotu była możliwość obejrzenia kolekcji Starów, którą zgromadziło muzeum. Placówka ma praktycznie wszystkie, podstawowe modele Stara, a także kilka rarytasów, między innymi rajdowego 266 oraz replikę papamobile, którym Jan Paweł II poruszał się podczas pielgrzymki do Polski w 1979 roku. Z konieczności ciężarówki są przechowywane w prowizorycznym namiocie. Część przechodzi remont.

legenda stara
Starachowickie muzeum przechowuje replikę Stara, który służył Janowi Pawłowi II podczas pierwszej pielgrzymki do Polski w 1979 roku.

– Czynimy starania o pozyskanie środków na nowoczesną dużą halę na potrzeby ekspozycji historii Stara – informuje Paweł Kołodziejski. – To są ogromne pieniądze. Staraliśmy się już kilkakrotnie pozyskać fundusze. Na razie nam się nie udało, ale nie rezygnujemy. Niebawem będziemy znów o to zabiegać. Chcemy dokonać remontu w budynku dyrekcji z początku XX wieku. Tam znalazłaby się część wystawy poświęconej historii zakładów Starachowickich, zarówno tej zbrojeniowej, jak i motoryzacyjnej. Mamy bardzo bogate zbiory archiwalne, rysunki techniczne, opracowania i analizy, które fabryka wykonywała. Przykładowo w latach siedemdziesiątych rozważano w FSC możliwości zastosowania elektrycznego napędu. Lecz uznano, że poziom techniczny tych rozwiązań jest jeszcze za niski. Wskazywano, że może za 20-30 lat elektromobilność dojrzeje. Czas pokazał, że przewidywania starachowickich inżynierów były trafne.

Stopniowo cyfryzujemy archiwum, co ułatwi jego udostępnianie. Jako muzeum służymy pomocą i sukcesywnie powiększamy zbiory. Bardzo wiele osób przynosi do nas swoje pamiątki. Nasza kolekcja przyciąga pasjonatów dawnej motoryzacji. Nie tylko Starów, ale innych pojazdów również.

Przeszkoda nie wytrzymała!

W sobotnie południe uczestnicy ruszyli do piaskowni w Grzybowej Górze na próby terenowe. Dariusz Dąbrowski uprzedził ze sceny, że teren jest ciężki, na miarę Stara 266 albo 244. Samochody z napędzaną jedną osią nie mają szans. Piaskownia pomieściła wszystkich uczestników, również „maluchy” i Autosana H-9, ale na tor do jazd konkursowych wyjechały jedynie ciężarówki terenowe, z małymi wyjątkami, o czym za chwilę.

legenda stara

Wcześniej zlot regularnie odwiedzał okolice Wąchocka, gdzie fabryka testowała ciężarówki. Powody „przeprowadzki” wyjaśnia Dariusz Dąbrowski:

– W Grzybowej Górze mamy nie tylko wspaniałą konfigurację niezalesionego terenu, a tym samym ogromne możliwości budowy ciekawych tras. Przede wszystkim teren jest otwarty i są dobre możliwości odizolowania widzów od poruszających się pojazdów. O wyborze tego miejsca zdecydowała głównie potrzeba bezwzględnego dbania o bezpieczeństwo widzów.

@fleetlogpl

12. zlot Legenda STARa – próby terenowe w piaskowni w Grzybowej Górze. Stary dawały z siebie wszystko! #fleetLOG #LegendaStara #Star266 #Autobox #StarSanDuo @Legenda STARa @Star San Duo Trucks

♬ oryginalny dźwięk – fleetLOG

Gdy Stary ruszyły w teren, było na co popatrzeć! Tuż po starcie napotykały ostry zjazd, potem robiły pętlę z wjazdem na szykanę zbudowaną z olbrzymich głazów. Niektórzy zawodnicy omijali ją w trosce o swoje ciężarówki. Inni przejeżdżali pomału, a byli i tacy, którzy robili to z werwą. Stary wytrzymały przejazd, ale szykanę w pewnym momencie trzeba było poprawić, bo „puściła w szwach”! Spora część trasy biegła w odsłoniętym zagłębieniu. Widzowie zgromadzeni u góry mieli doskonały widok. Śledzili zmagania wymieniając się komentarzami.

Nieodgadniony klucz

Stary i inne samochody przenocowały nad zalewem w Mircu. W niedzielę 23 sierpnia ruszyły stamtąd kwadrans po jedenastej na paradę drogami powiatu i ulicami Starachowic. Parada zakończyła się na targowisku miejskim, gdzie odbyły się próby sprawnościowe. Jedną z nich był konkurs powolnej jazdy, inną hamowanie przed przeszkodą. Przez cały czas można było oglądać zabytkowe samochody zaparkowane wokół toru prób.

Pogodne, niedzielne popołudnie zachęcało, aby wyjść z domu. Na targowisko przybyło wielu mieszkańców miasta. Całe rodziny podziwiały stare samochody. Dzieci i dorośli robili sobie zdjęcia przy upatrzonych, ulubionych modelach. Wspomnieniom nie było końca. Dorośli dzielili się uwagami, jak jeździło się Starami, Fiatami, Skodami. Co się w nich psuło, co było dobre. Ciekawie było popatrzeć na dzieci, które wybierały swoich faworytów na podstawie własnego, nieodgadnionego klucza.

Na wyścigi, na rajd

– Najciekawsze na zlocie były bez wątpienia prototypy – mówi Dariusz Dąbrowski. – Przede wszystkim 1144, jeden z trzech wykonanych egzemplarzy, który przyjechał do nas z Barlinka, a odbudował go Sebastian Owczarz. Kolejna ciekawostka to C1142T, pojazd wystawiany na Targach Poznańskich w 1995 roku, znany z towarzyszącego wystawie prospektu. Został zakupiony jesienią 2025 roku po 13 latach postoju i odbudowany przez Jakuba Karczewskiego ze Stowarzyszenia Legenda Stara. Także inni członkowie naszego stowarzyszenia pokazali wyjątkowe pojazdy. Michał Dudek i Mateusz Głuszek wykonali repliki dwóch Starów C200 Sport, którymi ścigali się w Mistrzostwach Europy w 1987 roku Jerzy Mazur i Tomasz Sikora, późniejsi kierowcy Starów 266 w Rajdzie Paryż-Dakar w 1988.

legenda stara
Jeden z zaledwie trzech wykonanych prototypów Stara 1144, odbudował go Sebastian Owczarz.

Repliki Starów C200 Sport, które można było zobaczyć na zlocie są zgodne z oryginałem w 97%. Mają turbodoładowane silniki S359 o mocy około 160 KM i osiągają prędkość rzędu 130-140 km/h. Kabiny wyposażono w klatki bezpieczeństwa i czteropunktowe pasy.

legenda stara
Michał Dudek i Mateusz Głuszek wykonali repliki dwóch Starów C200 Sport, którymi ścigali się w Mistrzostwach Europy w 1987 roku Jerzy Mazur i Tomasz Sikora.

– W piątek 21 sierpnia, podczas specjalnego pokazu wyjątkowych pojazdów w Gminie Brody Tomasz Sikora zasiadł jak dawniej za kierownicą pojazdu z numerem 86 i wszyscy widzieliśmy jego ogromne wzruszenie – opowiada Dariusz Dąbrowski. – Po raz pierwszy pojawił się także na zlocie Star 244 w barwach niebiesko-białych stylizowany na jeden z pojazdów przygotowywanych do Rajdu Paryż-Dakar w 1989 roku. Auto zbudował Cezary Dąbrowski. Podobny pojazd pokazaliśmy po raz pierwszy już w roku ubiegłym, ale w barwach biało czerwonych. Tę rekonstrukcję wykonali Cyprian Ćwik i Michał Dudek. Wszyscy oni należą także do naszego stowarzyszenia.

legenda stara
Dariusz Dąbrowski ze Stowarzyszenia Legenda Stara zapowiada, że następny zlot będzie jeszcze bardziej atrakcyjny niż tegoroczny, ale nie zdradza szczegółów.

Towar z wystawy

Star „z prospektów” nie był jedynym, budzącym emocje pojazdem z dekady lat dziewięćdziesiątych. Im bardziej się od niej oddalamy, tym większym zainteresowaniem cieszy się ona wśród kolekcjonerów.

Dla starachowickiej fabryki był to trudny, a jednocześnie fascynujący okres. Zmagając się z nowymi warunkami rynkowymi, zakład przedstawił sporo interesujących konstrukcji. Niektóre pozostały prototypami, a część doczekała się produkcji.

legenda stara
W tym roku zadebiutował na zlocie po remoncie Star 742. Należy do Pawła Sadło działającego od wielu lat w Towarzystwie Przyjaciół Starachowic. Nakładem towarzystwa ukazują się interesujące pozycje o historii miasta i dawnej Fabryki Samochodów Ciężarowych.

Z tej epoki był dwudrożny Star UK-44 przystosowany do jazdy po torach, stały gość Legendy Stara, a także „maluchy” 742. Jeden z nich świeżo po remoncie, na tylnej ścianie opończy prezentował najważniejsze modele starachowickiej FSC. Inny, z kabiną brygadową był praktycznie w pełni oryginalny, miał jeszcze fabryczny lakier. Przybyły również świetnie utrzymane Stary 744 oraz „youngtimer”, żółty Star 12.155.

Ludzie tego potrzebują

Po raz czwarty przyjechał Star 200 z Gościna. Zjawia się co roku, choć spod Kołobrzegu ma do pokonania ponad 700 km w jedną stronę. Przyjechali nim Sylwester Koszel i Krzysztof Bachorski.

– Przejazd nam zabiera około 12 godzin. Robimy sobie pauzy, jedziemy regulaminowo, żeby nas inspekcja nie ścigała – uśmiecha się Sylwester Koszel.

– Czyli 65 kilometrów na godzinę – dodaje Krzysztof Bachorski.

legenda stara
Sylwester Koszel (z lewej) i Krzysztof Bachorski (w środku) przed swoim Starem 200. Pokonali ponad 700 km, aby przyjechać na Legendę Stara.

– Oszczędzamy na paliwie, przy dzisiejszych cenach to jest szok. Przyjechaliśmy dzięki uprzejmości naszego sponsora, firmy Troton. Jest to producent szpachli, lakierów i innych materiałów do malowania, samochodowych i przemysłowych. Tydzień temu byliśmy w miejscowości Barłożno, gmina Skórcz na zlocie kombajnów Bizon. Ludzie tego potrzebują, tęsknią za tym, co było kiedyś. Był pan z byłej Fabryki Maszyn Żniwnych w Płocku, ciekawie opowiadał, było mnóstwo kombajnistów. 17 Bizonów na polu! – opowiada Sylwester Koszel. – Mamy zaproszenie na przyszły rok. Pojedziemy, jak będzie „na wlew do zbiornika”.

Nie rozumiem dlaczego pojazdy zabytkowe płacą e-Tolla. Powinniśmy być z tego zwolnieni, bo trzymamy ten pojazd, żeby następne pokolenia mogły zobaczyć, jak to wyglądało, jak wyglądała polska motoryzacja. Star 200, król polskich szos lat osiemdziesiątych! Utrzymać ten pojazd w sprawności i przechować go to duży koszt. Wszystko robimy przy nim sami, sami kupujemy części. Nie zarabiamy na tym, musimy do tego dołożyć. Niestety, nie widzę zrozumienia u rządzących.

To jest rocznik 1990. W pełni oryginalny, poza kołami, które zostały zmienione z dętkowych na bezdętkowe. Pochodzi z rzeszowskiego, z Podkarpacia. Kupił go rolnik u nas, w zachodniopomorskim, ale bardzo mało używał. Całkowity przebieg to około 115 tys. km. W 2020 roku odkupiliśmy go. Jesteśmy ze Związku Byłych Pracowników PGR. Star był podstawowym środkiem transportu w PGR-ach. Znamy ten pojazd bardzo dobrze, mamy sentyment do tego pojazdu, do Starachowic, gdzie był produkowany, do ludzi, którzy przy tym pracowali. Przyjeżdżamy co roku i oddajemy hołd tym ludziom. Miło nam, kiedy jedziemy „jedynką”, z naprzeciwka pozdrawiają nas światłami albo ktoś nagrywa nas na drodze.

legenda stara
Star 21 z uproszczoną kabiną produkowaną w Starachowicach regularnie odwiedza zlot.

Czereśnie z burty

– Skąd ten sentyment do Stara? – kontynuuje Sylwester Koszel. – Mój tato pracował w PGR Gościno. Był kierowcą Stara 25, numer rejestracyjny EI 0707, ówczesny powiat kołobrzeski. Kiedy byłem dzieckiem zrobił nam taką przygodę życia. To było 9 lipca 1969 roku. Zapakowaliśmy się na Stara na skrzynię, podjechaliśmy pod stodołę, siano, koce, słomkowe kapelusze, czerwona oranżada, bułka zwykła, kiełbasa myśliwska i do Częstochowy. Na skrzyni!

– Nikt się wtedy nie czepiał – wtrąca Krzysztof Bachorski.

legenda stara
Star 25 rocznik 1970. W latach sześćdziesiątych te ciężarówki były nieodłącznym elementem polskiego krajobrazu jak wierzby i bociany. Wystąpiły w wielu filmach z tamtych lat, a jeden z nich wziął udział w teledysku do piosenki „Mój stary Star”, wykonywanej przez Janusza Rewińskiego.

– Gdzieś w okolicach Jarocina, Pleszewa z burty czereśnie żeśmy zrywali. Rosły przy drodze. Najedliśmy się czereśni i jechaliśmy dalej – opowiada Sylwester Koszel. – Później zabieraliśmy z Huty Częstochowa młot pneumatyczny do klepania lemieszy i ten młot trafił do PGR Budzistowo pod Kołobrzegiem.

– W średniowieczu to był Kołobrzeg, tutaj były początki miasta – uzupełnia Krzysztof Bachorski.

60 lat temu Star 25 był podstawowym modelem ze Starachowic. Na zlocie nie zabrakło również tych ciężarówek. Przybył popularny w remizach w całym kraju samochód gaśniczy z nadwoziem Jelcz 003 oraz wywrotka W-25 rocznik 1967, która zadebiutowała na Legendzie Stara w zeszłym roku. Tegoroczną premierą był skrzyniowy 25 rocznik 1970. Przyjechała również znana z poprzednich lat wywrotka Star 21 z uproszczoną kabiną.

legenda stara
Legenda Stara to spotkanie ludzi z pasją. Twórca tego 266 zużył 13,5 tys. zapałek, aby go zbudować. Model jest bardzo szczegółowy, ma silnik z osprzętem i ruchome elementy!

Tak stare Stary spotyka się rzadko, nawet na starachowickim zlocie. W tym roku dojechała tylko jedna „pszczółka”, Star 660 w wersji M3 z silnikiem wysokoprężnym IVECO. Samochody te budowano w latach 2000-2005 w ramach modernizacji wojskowych 660. Powstało ich około 120.

Żuktor lepszy niż Zetor?

Chcąc zobaczyć „naprawdę wszystko” należało podążać krok w krok za uczestnikami zlotu. Gdyby skupić się tylko na paradzie, nie zobaczyłoby się na przykład Żuktora C-440. Ten jedyny w swoim rodzaju pojazd powstał w Lublinie. Ma nadwozie Żuka, 75-konnego diesla z Nissana Vanette, skrzynię biegów i reduktor ze Stara 660 oraz mosty z Pragi V3S. Ma też wał odbioru mocy (WOM). Napęd do niego jest przekazywany poprzez skrzynkę biegów Żuka od przystawki odbioru mocy przy skrzyni biegów Stara. W efekcie WOM ma 10 prędkości. Podnośnik z tyłu jest z Ursusa. Do polskiego ciągnika nawiązuje również nazwa i oznaczenie. Rama została zbudowana od podstaw. Całości waży 2,5 tony.

legenda stara
Kabina Żuktora, a w niej diesel z Nissana.

– Do prac polowych mógłby być cięższy, do offroadu lżejszy – mówi twórca dr inż. Leszek Gardyński z Politechniki Lubelskiej. – Jest w zasadzie traktorem, orałem nim pole, jeździłem z kultywatorem. Na zlocie miałem okazję pierwszy raz pojechać nim w terenie.

Żuktor zawahał się przed pojazdem, ale dzielnie go pokonał po załączeniu niższego przełożenia. Mały i wszędobylski wzbudzał powszechną sympatię.

legenda stara
Mosty ze zwolnicami z Pragi V3S gwarantują Żuktorowi wysoki prześwit. Hummer też ma takie mosty, choć nie z Pragi.

– Jego zaletą jest duży prześwit – zaznacza konstruktor. Koleiny pozostawione przez znacznie większe Stary nie stanowiły dla Żuktora żadnego problemu.

Każda trochę inna

Do zlotu i pokazywanych na nim samochodów będziemy jeszcze wracać. Każda Legenda Stara jest trochę inna. Zmieniają się samochody, miejsca, atrakcje. Przyjemnie podziwiać świeżo odremontowane „zabytkowe nowości”, ale miło też spotkać „starych znajomych”. Zobaczyć, że wciąż są w dobrej kondycji i nadal jeżdżą. Spróbować z dala odróżnić Stara 200 od 28 po dźwięku silnika, a potem zastanowić się, co poszło nie tak, że na zrywanie czereśni z burty już raczej nie ma szans.

legenda stara
Legenda Stara obfituje w atrakcje i przyciąga licznych widzów.

– Wszystkie planowane podczas tegorocznej edycji zlotu przedsięwzięcia zostały zrealizowane. Zlot i poprzedzający go konwój zgromadziły rekordową liczbę uczestników – zaznacza Dariusz Dąbrowski. – Bardzo dobrze układała się współpraca ze wszystkimi samorządami, w tym z Powiatem Starachowickim. To co najbardziej cieszy to wspaniała atmosfera wśród uczestników, którzy poznali się na Legendzie Stara, znajomości te utrzymują i pomagają sobie nawzajem przy pracach nad pojazdami przywracanymi do życia. Powiem wręcz, że przez lata zbudowaliśmy społeczność Legendy Stara, która czuje się ze sobą dobrze i chce się spotykać. Świadczy o tym fakt, iż wśród uczestników nie zabrakło przedstawicieli wszystkich województw od Dolnego Śląska po Podlasie i od Podkarpacia po Zachodnie Pomorze.

Planowanie przyszłorocznego zlotu zaczynamy na ogół już w październiku. Pewne pomysły już są, ale nie chciałbym ich zdradzić. Powiem tak: 13. Legenda Stara będzie jeszcze bardziej atrakcyjna niż ta, którą właśnie zakończyliśmy. Zapraszamy na nią już teraz.

Powiązane artykuły

OBSERWUJ NAS!

Facebook
YouTube
LinkedIn
Instagram
Tiktok

 

CZYTAJ NAJNOWSZY NUMER

Zapisz się do newslettera


Zrównoważony rozwój

Opinie

Po godzinach

Zapowiedź