Tegoroczne targi były największe w dotychczasowej historii MSPO. Rangę wystawy podnosili oficjalni goście oraz debiuty wzbudzające nadzieję i dyskusję.
XXXIV Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego odbywał się od 8 do 11 września 2026 roku. Zgromadził 1209 wystawców z 43 państw. Najwięcej, bo aż blisko 200 firm przybyła z Kanady, która była w tym roku czołowym wystawcą. Za nią znalazły się Niemcy skąd pochodziło 105 firm oraz USA – 90 firm. Podczas MSPO po raz pierwszy wykorzystano nową halę wystawienniczą Targów Kielce. Pomimo to, było tłoczno. Dopisali i wystawcy, i zwiedzający.

Kieleckie targi przyciągają przedstawicieli najwyższych władz państwowych i dowództwa sił zbrojnych, a także ambasadorów państw, z których pochodzą firmy eksponujące ofertę. Nie inaczej było w tym roku. Zmiana nastąpiła po stronie części firm, zwłaszcza z sektora transportu i logistyki. Na stoiskach zagościli menedżerowie ze ścisłego kierownictwa koncernów. Z jednej strony świadczy to o wysokiej pozycji MSPO w rankingu światowych wystaw, z drugiej o rosnącym znaczeniu obronności. Nie tylko jako środka zapobiegawczego i zaradczego w polityce międzynarodowej, ale i powiększającego się rynku zbytu.
Star z Niepołomic…
Niespodzianką był nowy Star wyprodukowany w Niepołomicach w zakładach MAN Trucks. Pokazany w Kielcach egzemplarz to trzyosiowe podwozie 33.440 6×6 BB o dopuszczalnej masie całkowitej 26 t. Napędza je 6-cylindrowy silnik D26 o pojemności 12,4 l, mocy 440 KM i maksymalnym momencie obrotowym 2250 Nm. Jednostka spełnia normę Euro 6e. Współpracuje z nią zautomatyzowana, 12-biegowa skrzynia MAN TipMatic 12.28 OD. Napęd przedniej osi jest dołączany. W zawieszeniu pracują resory paraboliczne, hamulce są bębnowe. Wspomaga je hamulec wydechowy MAN EVBec. W niskiej kabinie sypialnej jest jedna leżanka. Kierowca ma przed sobą wskaźniki cyfrowe, a podczas jazdy pomaga mu tempomat, asystent skrętu, asystent cofania, ABS, ASR, ESP i EBA. Ciśnienie i temperaturę opon monitoruje system TPM.

Producent doposażył pierwszego Stara 33.440 6×6 BB w przystawkę odbioru mocy NTX/10c przystosowaną do pracy ciągłej i zapewniająca moment 720 Nm. Z tyłu znalazł się sprzęg do przyczepy Rockinger 400G150A oraz złącza pneumatyczne i elektryczne do przyczepy. Star może tworzyć zestawy o dmc do 40 ton.

Nie jest tajemnicą, że nowy Star powstał na bazie MAN-a TGS. Producent przewiduje również lżejszy wariant na bazie TGM. Ostatnie do tej pory ciężarówki noszące logo Stara powstały z użyciem podzespołów właśnie tego modelu. Były to Stary 1444, które zadebiutowały w 2007 roku. Wówczas wojsko wykazało niewielkie zainteresowanie.
Korzystając z koniunktury na produkty dla obronności, MAN reaktywuje dawną, polską markę, do której nadal ma prawa. Stary mają być przeznaczone nie tylko dla wojska, ale również służb ratowniczych i straży pożarnej.

Podczas premiery obecny był Alexander Vlaskamp, dyrektor generalny MAN Truck & Bus. Podkreślił zaangażowanie firmy w produkcję w Polsce. Fabryka w Niepołomicach, skąd wyjeżdżają MAN-y, a wkrótce być może również Stary, jest właśnie rozbudowywana. Claus Wallenstein, dyrektor zarządzający MAN Truck & Bus Polska dodał, że firma blisko współpracuje z polskimi dostawcami zabudów. Podczas kieleckich targów producent starał się przekonać nabywców instytucjonalnych, że hasło MAN „made in Poland” nie jest pustosłowiem. Wpisuje się w nie również powrót Stara.
…i ze Starachowic
Jak zawsze duże stoisko przygotowała spółka Autobox, która podejmuje się modernizacji Starów 266 na potrzeby wojska. Zaprezentowała najnowszy wariant pojazdu 266M2 wyposażany w kabinę SinoTruk. Jest to trzymiejscowa szoferka typu TG, zatem o jedną generację młodsza od stosowanej dotychczas kabiny serii L2000/M2000 opracowanej jeszcze przez Steyra i występującej w Starach S2000. Konstruktorzy Autoboxu wzmocnili ponadto zawieszenie i zastosowali skuteczniejsze hamulce. W układzie napędowym nadal pracuje 4-cylindrowy silnik Iveco o pojemności 3,9 l i mocy 170 KM, z którym współpracuje 6-biegowa, ręczna skrzynia Eaton FS5206B. Star 266M2 ma masę własną 8,56 t przy dmc 12,35 t.

Na stoisku był też 266M2 z koparką K-407 przygotowany przez spółkę StarSanDuo. Ona także modernizuje terenowe Stary, ale głównie na rynek cywilny. Do standardu należy komplet trzech wymiennych łyżek, a po wyposażeniu w hak maszyna może zastąpić w niektórych zastosowaniach żuraw.
W Kielcach Autobox przypomniał też o swoich samochodach osobowo-terenowych wysokiej mobilności typu AH 23.44 LC oraz AH 20.44. Obydwa można potraktować jako cięższych następców Honkera. Te uniwersalne pojazdy korzystają z silników Iveco.
Szosowy Jelcz
Nowinką z Jelcza był szosowy ciągnik siodłowy 6×4. Ma konkurować z analogicznymi pojazdami zagranicznych producentów wykorzystywanymi w logistyce wojskowej. Specjalnie dla niego konstruktorzy zaprojektowali niską, wydłużoną kabinę sypialną z leżanką. Powstała jako modyfikacja kabin stosowanych w podwoziach wojskowych.

Ciągnik Jelcz C642.50 ma 12-litrowy, 500-konny silnik Cummins. W układzie przeniesienia napędu pracuje zautomatyzowana skrzynia ZF TraXon. Brak systemów bezpieczeństwa wymaganych najnowszymi przepisami unijnymi oraz silnik zgodny z Euro 3 wskazują na stricte militarne przeznaczenie pojazdu. Producent chciałby zapewne zaistnieć wśród dostawców ciężkich ciągników zdolnych tworzyć zestawy o dmc sięgającej 100 000 ton, przeznaczonych do transportu ciężkiego sprzętu, m.in. czołgów.

Kolejny rok z rzędu MSPO było poniekąd „świętem Jelcza”, gdyż ciężarówki tej marki licznie wystąpiły jako nośniki specjalistycznych zabudów. Tak na stoiskach producentów, jak i na tradycyjnej Wystawie Sił Zbrojnych RP.
Nowy pancerz Scanii
Scania i Volvo mają ochotę zadomowić się tam, gdzie dobrze ma się Jelcz. W tym roku Scania zaprezentowała nową kabinę opancerzoną. Zapewnia ona ochronę balistyczną i przeciwwybuchową, zgodną ze standardem STANAG 4569 na poziomach 1–3. Poziom ochrony firma dostosowuje do wymagań. Kabina jest też zgodna ze skrajnią kolejową UIC GA.

Kabina powstaje w Szwecji i montowana jest w ramach systemu produkcyjnego Scania. Duży stopień unifikacji z produktami cywilnymi ułatwia obsługę pojazdu. Nową kabinę opancerzoną Scania proponuje w pojazdach 4×4, 6×6 i 8×8.
Na stoisku była też nowa wersja podwozia P460 B6x6HZ z 13-litrowym silnikiem Euro 3, zautomatyzowaną skrzynią G25CM1 i retarderem o momencie hamowania 4100 Nm. Przy technicznej dmc 29 t masa własna wynosi 12,47 t. Importer zapowiada również dwuosiowy wariant tego pojazdu z kabiną załogową.
Nagroda dla holownika
Tak jak przed rokiem Scania pochwaliła się cysterną. Dostawy tych pojazdów dla wojska polskiego to duży sukces importera. Wcześniej cysterny tego typu były domeną Jelcza. Wobec niedostatku mocy produkcyjnych dolnośląskiej firmy, jej miejsce zajęła Scania.
Ciekawym pojazdem była również znana z ubiegłego roku wielofunkcyjna koparka UDS 214.3 na podwoziu Scanii P460 8×8. Została specjalnie zaprojektowana dla wojsk inżynieryjnych. Ma teleskopowy wysięgnik umożliwiający płynny dobór zasięgu kopania do 14,60 metra i obrotową głowicę łyżki posiadającą zdolność do pełnego obrotu w zakresie 360º. Na wysięgniku można montować różne narzędzia: łyżkę do zrywania nawierzchni, profilową, poziomującą lub przecinarkę do asfaltu czy szczypce do skał. UDS 214.3 może również pełnić funkcję pomocniczego dźwigu i podnosić ładunki o masie do 7,5 ton.

Scania Polska znakomicie radzi sobie w segmencie ciężkich podwozi do specjalistycznych zastosowań, zwłaszcza w pojazdach pożarniczych i ratowniczych dla odbiorców cywilnych i wojskowych. W tym roku na MSPO spółka Szczęśniak Pojazdy Specjalne otrzymała nagrodę Lider Bezpieczeństwa Państwa w kategorii Innowacyjny Produkt oraz Grand Prix w kategorii Innowacyjna Firma za ciężki pojazd ewakuacji i ratownictwa technicznego na podwoziu Scania R520 8×8HZ, opracowany i produkowany na potrzeby Sił Zbrojnych Szwecji.
Warto nadmienić, że Scania ma również bogatą ofertę silników przemysłowych, z której korzysta także polski przemysł obronny.
Volvo Defence po raz drugi
Opancerzona kabina była też mocnym punktem ekspozycji Volvo Defence. Spoczywała na podwoziu Volvo FMX 4×4. Obok stanął ciężki FMX 6×6 ze zwykłą kabiną, przeznaczony do transportu sprzętu i zaopatrzenia oraz realizacji zadań logistycznych poza utwardzonymi drogami. Trzecim eksponatem była ładowarka Volvo L60. Może być używana do prac inżynieryjnych, budowlanych i logistycznych.

Volvo Defence już po raz drugi z rzędu przygotowało własne stoisko na MSPO. Marka Volvo jest znana w polskich siłach zbrojnych, a poza pojazdami i maszynami proponuje również silniki przemysłowe. Współczesna oferta dla wojska jest zresztą znacznie szersza i obejmuje szkolenia, części zamienne i serwis w zakresie określonym przez nabywcę.

Zaawansowanie obecnego sprzętu wojskowego oraz skomplikowane procedury przetargowe skłaniają dostawców do zawierania partnerstw np. pod postacią konsorcjów oferujących kompletny produkt. Volvo Defence również korzysta z tej ścieżki, łącząc siły z Demarko. Volvo ocenia polski rynek produktów dla wojska jako bardzo obiecujący.
Sojusze nie tylko silnikowe
Targi odwiedziła również spółka Daimler Truck Defence. Stoisko zdominował Unimog i Zetros, a najważniejszym wydarzeniem było podpisanie na targach wstępnego memorandum o współpracy (MoU) z Polką Grupą Zbrojeniową. Zgodnie z porozumieniem PGZ ma utworzyć i rozwijać zdolności montażowe silników Daimlera w Polsce. Ponadto obaj partnerzy zamierzają podjąć długoterminową współpracę obejmującą serwis, utrzymanie, naprawy oraz wsparcie techniczne. Silniki będą pracować w pojazdach militarnych spółek Grupy PGZ przeznaczonych dla Sił Zbrojnych RP. Linia produkcyjna zaplanowana przez PGZ w Kaliszu powinna rozpocząć pracę w przyszłym roku.

W dłuższej perspektywie zakład ma produkować rocznie czterocyfrową liczbę silników wysokoprężnych do samochodów ciężarowych Daimler. Pod strategicznym kierownictwem Daimler Truck Defence zespół Mercedes-Benz Powertrain, jednostka biznesowa Daimler Truck, będzie wnosić swoją wiedzę fachową odnośnie układów napędowych i komponentów dla samochodów ciężarowych z sektora cywilnego do zastosowań wojskowych.
Wcześniej, w maju br. PGZ podpisał z Czechoslovak Group list intencyjny o produkcji w Kaliszu widlastych silników Tatry chłodzonych powietrzem. Silniki te również miałyby powstawać w Kaliszu i posłużyć do napędu ciężkich pojazdów wojskowych z oferty PGZ. Tatra jest częścią Czechoslovak Group od 2013 roku.
Współpraca z Czechami ma kilka wymiarów. Na targach Grupa PGZ zaprezentowała modułowy system minowania narzutowego na podwoziu Tatry Force 815-7 6×6. Polskie wojsko używa już tego typu systemu zautomatyzowanego minowania pod nazwą Baobab-K montowanego na podwoziach Jelcza. Natomiast wspólny produkt Tatry i PGZ skierowany jest głownie na eksport.

Tatra jest stałym gościem kieleckiej wystawy i miała też własne stoisko. W tym roku stanął na nim Force 8×8 z czterodrzwiową kabiną załogową dla czterech żołnierzy oraz kołowy pojazd opancerzony Tadeas na podwoziu Tatry 4×4. Może być napędzany widlastą „ósemką” Tatry lub sześciocylindrową, rzędową jednostką Caterpillar. Dostępne są też wersje trzy- i czteroosiowa.
Kontenery i niskopodwoziowe
Mercedesy można było oglądać również na stoisku firmy EWT. Spółka EWT Automotive Polska z sukcesami dostarcza polskiej armii ciężkie ciągniki Mercedes-Benz Zetros 6×6 przeznaczone do współpracy z naczepami niskopodwoziowymi. Regularnie zaopatruje również wojsko w chłodnie i izotermy na podwoziach Atego, przystosowane do skrajni kolejowej. Oba te typy pojazdów były obecne na stoisku, a jako uzupełnienie oferty zaprezentowano Sprintery ze specjalistycznymi zabudowami. Samochody te były zresztą widoczne również na stoiskach dostawców zabudów, np. Demarko.

EWT Truck & Trailer Polska, przedstawiciel firmy Schmitz Cargobull zaprezentował 20-stopowy kontener sanitarny na przyczepie z obrotnicą A.WF 20’ MIL. W zależności od wersji kontener może być wyposażony w sześć pryszniców i dwie podwójne umywalki albo sześć toalet, dwa pisuary i dwie podwójne umywalki. Kontener jest klimatyzowany i ogrzewany, a konstrukcja i wykończenie ułatwiają utrzymywanie go w czystości.

Po raz trzeci wystąpiła na targach spółka Wielton Defence. Zaprezentowała zabudowę platformową na podwoziu MAN 6×2, przyczepę wraz z nadwoziem wymiennym BDF, 3-osiową naczepę niskopodwoziową LB-3 oraz 7-osiową naczepę niskopodwoziową LB-7. Każdy z pojazdów wyposażony jest w system telematyczny Aberg Connect, który odpowiada za monitorowanie w czasie rzeczywistym: lokalizacji pojazdu, parametrów eksploatacyjnych, m.in. ciśnienia i temperatury w kołach, danych z układu hamowania czy obciążenia osi. Rozwiązanie wyposażono również w czujnik otwarcia, który monitoruje integralność i bezpieczeństwo ładunku.

Super Duty
W ubiegłym roku zakończyła się dostawa dla wojska polskiego 20 wywrotek tylnozsypowych na podwoziu tureckiego Forda F-Line. Zamówienie zrealizowała firma Glomex MS, która obecna była w tym roku na MSPO.
Lecz tym razem wśród Fordów uwagę przyciągał Ranger Super Duty z wyposażeniem przygotowanym przez firmy Frank-Cars oraz FC Auto System z Częstochowy. Ranger Super Duty ma 3-litrowy silnik V6 i może osiągać dmc do 4,5 t. Pozwala to wykorzystywać go do różnych zadań, zwłaszcza, że własności terenowe podwozia są bardzo dobre.

Pojazdy na MSPO to tylko tło dla uzbrojenia i nowoczesnych systemów wykorzystywanych na współczesnym polu walki. Niemniej jako element logistyki odgrywają ważną rolę w powodzeniu misji wojskowych i codziennym zaspokajaniu potrzeb żołnierzy. Wojsko jest również źródłem interesujących rozwiązań systemowych, zwykle oczekuje pewnego stopnia unifikacji sprzętu i ułatwień obsługowych. Jest to zbieżne z oczekiwaniami rynku cywilnego. Wizyta na targach jest więc źródłem cennych obserwacji, dotyczących również tego, jak pojazdy podobne do znanych z ulic, można przystosować do rygorystycznych wymagań nabywcy i trudnych warunków eksploatacji.

















































































