Odbicie nastrojów konsumenckich w Polsce widać w salonach samochodowych. Segment nowych aut zanotował 48 838 rejestracji. Jak wynika z najnowszego raportu OTOMOTO Insights, absolutnym hitem płynności stały się używane samochody z instalacją LPG. Ten pęd napędza rynek prywatny, gdzie średni czas życia ogłoszenia spadł do rekordowych 40 dni.
Po słabszym kwietniu, maj przyniósł poprawę nastrojów. Konsumenci zrewidowali obawy związane z sytuacją geopolityczną. Powrót optymizmu wspiera również lekki spadek majowej inflacji do poziomu 3,1% r/r. Potencjalne zakupy wciąż wspiera solidna poduszka finansowa gospodarstw domowych
Rynek wtórny: rotacja i polowanie na oszczędności
Choć krajowe przerejestrowania aut używanych zanotowały w maju spadek, to maj na rynku wtórnym upłynął pod znakiem dużej dynamiki i rosnącej płynności w wybranych segmentach. Dane raportu OTOMOTO, dotyczące czasu życia ogłoszeń, ustanowiły rekord. W sektorze biznesowym wskaźnik ten utrzymuje stabilność na poziomie 44 dni.
Widać jednak, że klienci bardzo rozważnie podchodzą do kosztów eksploatacji. Najszybciej z platformy znikają auta z instalacją LPG. Wysoką płynnością cieszą się także samochody hybrydowe. Natomiast auta kompaktowe i miejskie od osób prywatnych potrzebują na znalezienie nabywcy zaledwie 34 dni.
Na drugim biegunie decyzyjnym wciąż znajdują się pojazdy w pełni elektryczne. Te w sektorze biznesowym na zmianę właściciela czekają średnio aż 69 dni. Sytuacja ta idzie w parze z wyraźniejszymi spadkami cen.
– Rynek wtórny rzadko wysyła tak jednoznaczne sygnały. Czas sprzedaży samochodów z instalacją LPG spadł do zaledwie 32 dni. Oznacza to, że auta te znikają z platformy praktycznie natychmiast po wystawieniu ogłoszenia. To nie przypadek, ale czysta matematyka przy dystrybutorze. Podczas gdy w segmencie nowych aut widać dużą ostrożność i chłodniejsze podejście do tak dużych inwestycji. Na rynku wtórnym priorytetem są natychmiastowe i radykalne cięcie kosztów paliwa – komentuje Adam Simon, Senior Head of Business Development Motors Professionals Europe, OLX Group/OTOMOTO.
Salony rosną w siłę, ale klienci mogą negocjować
Bezsprzecznym liderem wzrostów na rynku pozostaje segment samochodów nowych. Równolegle maj przyniósł dalsze, wyraźne umocnienie podaży. Liczba aktywnych ogłoszeń nowych aut wzrosła. Tak duża dostępność pojazdów u dealerów w szczycie sezonu wiosennego stwarza dla kupujących niezwykle komfortowe warunki do negocjacji. W obszarze popytu widać jednak schłodzenie. Przy autach z salonu, Polacy wciąż zachowują dozę ostrożności.
Jednoślady: szczyt sezonu i odwrót od luksusu
Wysoka dynamika pozostaje też na rynku jednośladów. Tutaj podaż osiągnęła kolejny rekordowy poziom. Jednak w strukturze cenowej widać wyraźną zmianę preferencji. Największą dynamikę wzrostu odnotował segment motocykli w cenie 10-20 tys. zł. Jednocześnie segment najdroższych pojazdów skurczył się. Kupujący wyraźnie szukają optymalnego stosunku ceny do jakości w średnim segmencie cenowym.
Choć maj przynosi naturalne wyhamowanie aktywności na rynku, determinacja Polaków poszukujących pojazdów utrzymuje stabilny trend wzrostowy. Wewnętrzny wskaźnik wizyt na OTOMOTO osiągnął w maju poziom 104%. To stanowi wyraźne odbicie względem wyników z analogicznego okresu ubiegłego roku.








