Powrót do szkoły lada dzień. Jest to jeden z najbardziej charakterystycznych momentów w handlowym kalendarzu. Do sklepów stacjonarnych powracają plecaki, zeszyty i specjalne kolekcje, zaś sklepy internetowe uruchamiają sekcje z wyprawką. Zmiany widać też w zachowaniach klientów online – w sierpniu większość typowo szkolnych kategorii osiąga swoje roczne maksimum.
Dane pokazują jednak, że „back to school” ma bardzo konkretną listę zakupów: rośnie zainteresowanie przede wszystkim klasyczną wyprawką, podczas gdy w innych kategoriach dziecięcych szkolny efekt jest praktycznie niewidoczny. Dane Luigi’s Box z wyszukiwarek sklepów internetowych w Polsce, Czechach i na Słowacji pokazują skalę tej zmiany. W lipcu i sierpniu udział wyszukiwań plecaków i tornistrów jest 1,9 raza wyższy niż w okresie od lutego do czerwca. W przypadku zeszytów i artykułów papierniczych wzrost wynosi 1,8 raza, obuwia dziecięcego – 1,6 raza, a piórników, przyborów szkolnych i akcesoriów do nauki – około 1,4 raza.
Jeszcze mocniej sezon widać na poziomie konkretnych haseł wpisywanych w wyszukiwarki. W lipcu i sierpniu fraza „akcesoria do szkoły” pojawia się około 27 razy częściej niż w okresie bazowym. „Rzeczy do szkoły” – 23 razy częściej, „zeszyty” – 14 razy, a „back to school” – około 12 razy częściej. Tak duże różnice pokazują, że wraz ze zbliżającym się początkiem roku szkolnego zmienia się nie tylko popularność poszczególnych produktów. Zmienia się też sposób, w jaki klienci formułują swoje potrzeby i szukają ich w sklepach internetowych.
Blok rysunkowy tak, buty nie
Choć „back to school” jest jednym z najbardziej widocznych sezonów w komunikacji handlowej, dane pokazują, że nie wszystkie kategorie zyskują na nim w równym stopniu. Najmocniej rośnie zainteresowanie klasyczną wyprawką. Kupujemy plecaki i tornistry, zeszyty i artykuły papiernicze, piórniki, przybory oraz akcesoria do nauki.
Wzrostu zainteresowania nie widać natomiast w kategoriach pobocznych, które teoretycznie również mogłyby zyskiwać wraz z powrotem do szkoły. Wyszukiwania odzieży dziecięcej pozostają praktycznie na niezmienionym poziomie, podobnie jak elektroniki.
– Back to school kojarzy się z dużym sezonem zakupowym, ale nie oznacza automatycznie większego zainteresowania wszystkim, czego mogą potrzebować dzieci i uczniowie. W danych bardzo wyraźnie widać koncentrację na klasycznej wyprawce, podczas gdy kategorie, które mogłyby wydawać się jej naturalnym uzupełnieniem, praktycznie nie odczuwają tego efektu. To dobry przykład tego, że sezonowość w e-commerce warto analizować na poziomie realnych potrzeb i intencji klientów, a nie tylko szerokich kategorii produktowych – komentuje Marta Kwiatkowska, Country Manager Luigi’s Box.









