piątek, 14 sierpnia, 2026
Strona głównaAktualnościMarcin Wawrzkiewicz: Transport powyżej swojej normy historycznej, ale wciąć ostrożny

Marcin Wawrzkiewicz: Transport powyżej swojej normy historycznej, ale wciąć ostrożny

Dane GUS pokazują paradoks? Tak tiwrdzi Marcin Wawrzkiewicz z Malcom. Sektor transportu i gospodarki magazynowej dobrze ocenia swoją bieżącą sytuację i jednocześnie coraz bardziej pesymistycznie patrzy w przyszłość. To połączenie wskaźników dużo mówi o kondycji całej polskiej gospodarki. Firmy widzą, że dziś sytuacja jest stabilna, ale nie są przekonane, że taki stan utrzyma się w kolejnych miesiącach.

W czerwcowym badaniu GUS, branża TSL znacznie lepiej oceniła bieżącą sytuację niż miesiąc wcześniej. Składowa diagnostyczna osiągnęła poziom wyższy od swojej średniej długookresowej. Poprawił się również wskaźnik klimatu koniunktury. Jednocześnie wyraźnie pogorszyły się oczekiwania przedsiębiorców dotyczące najbliższych trzech miesięcy. Tutaj składowa prognostyczna spadła.

Transport to sektor odczuwający zmiany aktywności gospodarczej. Przewoźnicy obserwują tempo napływu nowych zamówień od klientów z przemysłu, handlu i logistyki. Pogorszenie prognoz może więc sygnalizować, że przedsiębiorcy spodziewają się słabszego popytu w drugiej połowie roku. Tak po stronie produkcji, jak i konsumpcji.

Na tle pozostałych branż transport prezentuje się relatywnie dobrze pod względem oceny bieżącej działalności. Składowa diagnostyczna jest wyższa niż w handlu detalicznym, budownictwie czy przetwórstwie przemysłowym. Ten sektor jest branżą ostrożnie patrzącą w przyszłość. A to sugeruje, że przedsiębiorcy nie traktują poprawy jako początku trwałego ożywienia gospodarczego.

Dane o rynku pracy

Ostrożność potwierdzają dane dotyczące rynku pracy. Mimo pogorszenia prognoz, firmy deklaruje utrzymanie zatrudnienia pracowników. W przypadku pracowników trudnych do zastąpienia, odsetek przedsiębiorstw planujących utrzymanie zatrudnienia wzrasta. Jednak redukcję przewiduje zaledwie 4,9 proc. firm. Nie jest to przejaw optymizmu. To raczej racjonalna kalkulacja ekonomiczna. Podczas utrzymującego się niedoboru wykwalifikowanych pracowników odbudowa zespołu po ewentualnym ożywieniu byłaby znacznie bardziej kosztowna.

Jednak narasta presja płacowa. Marcin Wawrzkiewicz twierdzi, że aż 50,2% firm transportowych wskazuje na konieczność utrzymania realnej wartości wynagrodzeń. To ma istotny wpływ na poziom płac w najbliższym kwartale. Przedsiębiorstwa stają więc przed podwójnym wyzwaniem. Z jednej strony utrzymują zatrudnienie, z drugiej muszą mierzyć się z rosnącymi kosztami pracy.

W branży średni czas oczekiwania na zapłatę faktury wynosi około 62 dni. Taka kombinacja przekłada się na presję na płynność finansową. W przypadku branży TSL optymalizacja kosztów to nie jedyny element zarządzania, wpływający na stabilność finansową. Dlatego większego znaczenia nabierają rozwiązania pozwalające uwalniać środki zamrożone w należnościach oraz ograniczać ryzyko współpracy z nierzetelnymi kontrahentami.

Powiązane artykuły

OBSERWUJ NAS!

Facebook
YouTube
LinkedIn
Instagram
Tiktok

 

CZYTAJ NAJNOWSZY NUMER

Zapisz się do newslettera


Zrównoważony rozwój

Opinie

Po godzinach

Zapowiedź