środa, 16 września, 2026
Strona głównaAktualnościKarta Ratownicza wciąż mało popularna

Karta Ratownicza wciąż mało popularna

Karta Ratownicza jest promowana przez najważniejsze organizacje rynku motoryzacyjnego i flotowego w Polsce. Należą do nich Związek Dealerów Samochodów (ZDS), Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM) oraz Stowarzyszenie Kierowników Flot Samochodowych (SKFS). Każda z nich zachęca do powszechnego stosowania kart ratowniczych w pojazdach.

Swój apel kierują przede wszystkim do firm i przedsiębiorców wykorzystujących w działalności auta służbowe. Zwracają się także do podmiotów finansujących samochody np. firm leasingowych, wynajmu długoterminowego czy wypożyczalni aut. Masowe wykorzystywanie kart ratowniczych przez firmy i duże floty, może przyczynić się do szybkiego rozpowszechnienia tego rozwiązania w całym społeczeństwie. Jak podkreślają, karta ratownicza to proste i tanie rozwiązanie. W sytuacji wypadku drogowego, w momencie, gdy liczy się każda sekunda, może uratować życie.

Prosta i skuteczna

Liczba aut i ruch na polskich drogach z każdym rokiem są coraz większe, co naturalnie zwiększa ryzyko kolizji i wypadków. W sytuacji kryzysowej o przeżyciu poszkodowanych decydują minuty, a nawet sekundy. Gdy dochodzi do najgorszego, bardzo pomocnym narzędziem w rękach służb prowadzących działania na miejscu zdarzenia może okazać się Karta Ratownicza w Pojeździe. To proste i bardzo skuteczne rozwiązanie wdrożone i propagowane na polskim rynku przez Związek Dealerów Samochodów (ZDS), przy współpracy Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM) i Stowarzyszenia Kierowników Flot Samochodowych (SKFS). Pozwala służbom ratowniczym w błyskawiczny sposób uzyskać najważniejsze informacje na temat auta, newralgiczne w początkowych chwilach akcji ratowniczej na drodze, takie jak np. umiejscowienie akumulatora, wzmocnień karoserii, rozmieszczenie poduszek powietrznych, czy rodzaj napędu i paliwa.

Karta Ratownicza w Pojeździe skraca czas czynności służb średnio o ok. 30%. Co ważne – wpływa na oszczędność tego czasu przede wszystkim w pierwszych chwilach po dojeździe ratowników na miejsce zdarzenia. Każda sekunda może być wówczas na wagę zdrowia i życia. Nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć, że wyciągnięcie z wraku samochodu rannych osób np. o 1 minutę wcześniej, może decydować o ich życiu.

Odpowiedzialność branży motoryzacyjnej

Współczesna branża motoryzacyjna kładzie gigantyczny nacisk na bezpieczeństwo. Koncerny samochodowe prześcigają się w projektowaniu zaawansowanych systemów asystujących, inteligentnych stref zgniotu oraz wzmacnianiu konstrukcji stref pasażerskich. To technologia, która ratuje życie w trakcie zderzenia. Jednocześnie, producenci współczesnych samochodów dokładają starań, żeby służby w trakcie akcji ratowniczych dysponowały pełną informacją o rozmieszczeniu poszczególnych elementów i urządzeń w pojeździe.

Branża motoryzacyjna już od wielu lat podejmuje działania mające na celu dostarczenie szybkiej i pełnej informacji dla służb odnośnie zastosowanych w pojeździe technologii, urządzeń i rozwiązań istotnych w trakcie akcji ratowniczej po wypadku drogowym. Elementem tej odpowiedzialności jest właśnie standaryzacja i udostępnianie Kart Ratowniczych dla każdego wyprodukowanego modelu pojazdu. W sytuacji kiedy pojazd jest mocno uszkodzony, liczy się każda sekunda po przybyciu na miejsce służb. Karty Ratownicze pozwalają w prosty i szybki sposób dostarczyć kluczowych w takim momencie informacji, dotyczących np. rozmieszczenia w aucie wzmocnień konstrukcyjnych, poduszek bezpieczeństwa, przewodów elektrycznych, akumulatorów, czy gazowych napinaczy pasów bezpieczeństwa. Służby, otrzymując taką wiedzę na miejscu zdarzenia za pośrednictwem Kart Ratowniczych, są w stanie znacząco skrócić czas swoich działań, a w konsekwencji szybciej i bezpieczniej wydostać z pojazdu poszkodowane osoby” – mówi Jakub Faryś, Prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM).

Czym jest Karta Ratownicza i gdzie należy ją umieścić?

To przejrzysty, ustandaryzowany schemat konkretnego modelu pojazdu (zarówno osobowego, jak i ciężarowego). Wskazuje on strażakom i pozostałym służbom precyzyjną lokalizację m.in. takich elementów jak wzmocnienia karoserii. To miejsca, których nie przetną standardowe nożyce hydrauliczne. Informuje o rozmieszczeniu akumulatorów oraz przewodów paliwowych i wysokiego napięcia, czy też gazowych napinaczy pasów oraz generatorów poduszek powietrznych.

W przypadku samochodów osobowych kartę (wydrukowaną w formacie A4) należy umieścić za osłoną przeciwsłoneczną kierowcy na podsufitce auta. To jedyne, odgórnie ustalone miejsce, w którym strażacy będą jej szukać. W pojazdach ciężarowych, ze względu na różnice konstrukcyjne, kartę chowamy w schowku nad fotelem kierowcy. Ewentualnie tradycyjnie za osłoną przeciwsłoneczną kierowcy, jeśli auto ją posiada.

Sam wydruk wystarczy?

Pełen zestaw ratowniczy składa się z dwóch elementów: Karty Ratowniczej w formacie A4 oraz nalepki na szybę. Nalepkę przykleja się w lewym dolnym rogu przedniej szyby (od strony kierowcy). Dla przybywających na miejsce strażaków to jasny komunikat: „W tym aucie jest Karta Ratownicza, wiemy jak bezpiecznie i szybko rozciąć pojazd”.

Jak bezpłatnie otrzymać Kartę Ratowniczą?

Ponieważ każdy model samochodu różni się budową, nie istnieje jeden uniwersalny wzór. Aby pobrać właściwy dokument należy wejść na stronę www.kartyratownicze.pl i kliknąć sekcję „Pobierz kartę”. Wyszukiwarka wbudowana w witrynę, po wpisaniu numeru rejestracyjnego, wygeneruje schemat dedykowany dokładnie temu samochodowi. Można również wyszukać kartę dla konkretnego pojazdu samodzielnie, poprzez kliknięcie w odpowiednia markę samochodu i przekierowanie do strony producenta. Pobraną w ten sposób kartę należy wydrukować w kolorze (kolory mają kluczowe znaczenie dla ratowników!). Następnie umieścić ją za osłoną przeciwsłoneczną na podsufitce auta nad fotelem kierowcy. Drugi element, czyli nalepkę na szybę informującą o karcie w pojeździe, można odebrać bezpłatnie w jednym z autoryzowanych punktów/. Mapę z nimi znajdziemy na wspomnianej stronie lub też kupimy ją online.

Zaangażowanie firm użytkujących floty i finansujących auta służbowe

Karta Ratownicza w Pojeździe to akcja, która jest już obecnie bardzo dobrze kojarzona w szeroko pojętym środowisku motoryzacyjnym w Polsce. Dla jej skuteczności – której celem jest przecież zwiększenie bezpieczeństwa ruchu drogowego, zarówno użytkowników samochodów, jak i służb ratowniczych – kluczowe jest jednak duże zaangażowanie społeczne.

ZDS zachęca do włączenia się w tę inicjatywę także duże firmy, użytkujące floty aut złożone często z kilkuset, a nawet tysięcy pojazdów. W ocenie Związku Karta Ratownicza w Pojeździe powinna być elementem obowiązkowego wyposażenia każdego samochodu.

ZDS zachęca do włączenia się w tę inicjatywę także duże firmy. Użytkują one floty aut złożone często z kilkuset, a nawet tysięcy pojazdów. W ocenie Związku Karta Ratownicza w Pojeździe powinna być elementem obowiązkowego wyposażenia każdego samochodu. Według osób zawodowo zajmujących się zarządzaniem pojazdami użytkowanymi przez firmy, wdrożenie projektu Karta Ratownicza w Pojeździe w przedsiębiorstwach z samochodów służbowych, może przyczynić się do znaczącej popularyzacji akcji.

Wspieramy każdą inicjatywę, która realnie może przyczynić się do zwiększenia bezpieczeństwa we flotach, a przez to na drogach w naszym kraju. Wdrożenie Karty Ratowniczej kosztuje niewiele, wymaga minimalnych nakładów, a bez wątpienia przyczyni się do zwiększenia bezpieczeństwa na drodze. Jesteśmy pewni, że masowe zaangażowanie firm w ten projekt, pozwoli go szerzej spopularyzować – mówi Bogumiła Czernecka, Członek Zarządu Stowarzyszenia Kierowników Flot Samochodowych (SKFS).

„Karta Ratownicza w pojeździe” to europejska inicjatywa społeczna związana ze zwiększeniem bezpieczeństwa na drogach. Rozpoczęto ją kilka lat temu krajach UE przy wsparciu producentów i importerów samochodów. Od 2014 roku realizowana jest także w Polsce przez Związek Dealerów Samochodów (ZDS), Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM), Stowarzyszenie Kierowników Flot Samochodowych (SKFS) przy dużym współudziale Państwowej Straży Pożarnej. Od początku większość polskich importerów samochodów włączyła się do akcji. Przygotowano polskie wersje Kart Ratowniczych dystrybuowanych przez siebie modeli samochodów. Polscy dealerzy i stacje serwisowe wydały kilkaset tysięcy nalepek i kart zwiększając bezpieczeństwo kierowców i pasażerów pojazdów na drodze.

Powiązane artykuły

OBSERWUJ NAS!

Facebook
YouTube
LinkedIn
Instagram
Tiktok

 

CZYTAJ NAJNOWSZY NUMER

Zapisz się do newslettera


Zrównoważony rozwój

Opinie

Po godzinach

Zapowiedź