Cyfrowe kokpity rozpraszają uwagę kierowców, będąc wśród przyczyn nawet co trzeciego wypadku drogowego. 79% ankietowanych kierowców z 9 krajów wyznało, że ekran dotykowy w samochodzie zwiększył ryzyko rozproszenia uwagi w ostatnich latach. 53% z nich uważa, że problem rozproszenia jest duży lub bardzo duży.
Wyniki badań i rekomendacje na ten temat przedstawiono podczas Allianz Motor Day 2026. Jest to doroczna konferencja na temat motoryzacji, technologii i bezpieczeństwa ruchu drogowego. Na tę okazję Allianz Center for Technology przeprowadziło swój dotychczas najbardziej kompleksowy program badawczy dotyczący rozproszenia uwagi kierowców. Przeanalizowano ponad 34 000 wypadków. Przeprowadzono badania z wykorzystaniem technologii śledzenia wzroku w rzeczywistych pojazdach oraz badanie na symulatorze jazdy wspólnie z Uniwersytetem Technicznym w Monachium. Program obejmował również modelowanie poznawcze krytycznych sytuacji drogowych, międzynarodowe badanie kierowców w 9 krajach oraz przegląd ponad 80 opublikowanych badań.
Odrywasz wzrok tylko na krótki moment? Każda sekunda ma znaczenie
Allianz i CogniBIT zbadały zachowanie kierowców w krytycznych sytuacjach drogowych, wykorzystując model oparty na rzeczywistych danych dotyczących kierunku spojrzenia. W scenariuszu awaryjnego hamowania na autostradzie kolizją kończyło się 18,2% prób uważnych kierowców i 54,3% prób kierowców rozproszonych. Gdy dziecko nagle wbiegło na drogę, było to odpowiednio 3,9% i 11,2%. W 39% przypadków rozproszeni kierowcy nie zareagowali wcale. We wszystkich badanych sytuacjach rozproszeni kierowcy radzili sobie gorzej niż kierowcy z symulowanym stężeniem alkoholu we krwi na poziomie 0,8 promila.
Allianz sprawdził, że korzystając z różnych interfejsów dotykowych kierowcy odrywają wzrok od trasy – w zależności od projektu ekranu, a różnice sięgają nawet 25% – ok. 3 sekund. Tymczasem przegląd ponad 80 opublikowanych dotąd badań wskazuje, że oderwanie wzroku od drogi na ponad 2 sekundy, wiąże się ze znacząco zwiększonym ryzykiem wypadku.
Kierowcy wolą przyciski i pokrętła
W badaniu Allianz przeprowadzonym w dziewięciu krajach 79% kierowców stwierdziło, że technologie stosowane w samochodach nasiliły rozproszenie uwagi w ostatnich latach. 53% oceniło ogólne ryzyko rozproszenia uwagi jako wysokie lub bardzo wysokie. Wśród osób odpowiedzialnych za wypadek w ciągu ostatnich trzech lat 73% wskazało, że rozproszenie uwagi zdecydowanie lub prawdopodobnie odegrało w nim rolę. W przypadku funkcji kluczowych dla bezpieczeństwa 65% respondentów woli fizyczne elementy sterujące od menu na ekranie dotykowym. Za funkcje kluczowe uznaje się: wycieraczki przedniej szyby, kierunkowskazy, światła mijania i drogowe, światła awaryjne, odszranianie i odparowywanie.
W raporcie Allianz rekomenduje producentom samochodów, aby funkcje kluczowe dla bezpieczeństwa jazdy były sterowane elementami fizycznymi. Nie wymagają one odrywania wzroku od drogi, lub jasno zdefiniowanymi stałymi punktami na ekranie.
Komentarz Krzysztofa Michałka, Allianz Polska
Z jednej strony postępująca cyfryzacja motoryzacji przyczynia się do poprawy bezpieczeństwa i ograniczania liczby niektórych typów wypadków. Z drugiej strony – odchodzenie od tradycyjnych przycisków i pokręteł na rzecz obsługi większości funkcji za pomocą ekranów dotykowych tworzy nowe zagrożenia. Jak pokazują wyniki raportu Allianz, tego typu rozwiązania mogą istotnie rozpraszać kierowców. Mogą wydłużać czas odrywania wzroku od drogi i w konsekwencji zwiększać ryzyko kolizji oraz wypadków. Nawet krótka utrata koncentracji może mieć równie poważne konsekwencje jak jazda pod wpływem alkoholu. Potrzebna jest większa świadomość kierowców w tym zakresie i brak społecznej akceptacji dla zakazanych już przez prawo ryzykownych zachowań. To np. odpisywanie na wiadomości podczas jazdy lub postoju na światłach. Pojazdy wyposażone w liczne kamery, radary i czujniki wymagają kosztownych napraw lub kalibracji. Krzysztof Michałek podkreśla, że ma to też wpływ na wysokość składek ubezpieczeniowych, z których opłacane są powypadkowe naprawy.
Komentarz Łukasza Zboralskiego, redaktora naczelnego brd24.pl
Opracowanie Allianz po raz pierwszy tak kompleksowo pokazuje to, co kierowcy – także w Polsce – intuicyjnie czuli. Czasem nawet wskazywali w prywatnych wypowiedziach. Jazda współczesnym samochodem stała się trudniejsza. Nie dlatego, że gorzej się go prowadzi, ale dlatego, że zaczął wymagać już zbyt wiele uwagi podczas obsługi na drodze. Liczba systemów, które zwracają uwagę kierowcy, zaczęła przekraczać masę krytyczną. W dodatku ich obsługa poprzez dotykowe ekrany zaczęła pochłaniać coraz więcej czasu.
Przez ostatnie lata w Polsce udało się poważnie ograniczyć liczbę śmiertelnych wypadków. Stało się to za pomocą regulacji, które Zachodnia Europa wdrażała dekady temu. Najważniejsze przykłady to ujednolicenie prędkości w obszarze zabudowanym do 50 km/h w dzień i w nocy, urealnienie kar dla kierowców oraz pierwszeństwo dla pieszych wchodzących na przejście. By dalej minimalizować skalę wypadków nad Wisłą, będziemy musieli skupiać się także na zagrożeniach, które są nowe. Jeszcze nie uporaliśmy się z rozproszeniem kierowców przez smartfony – a będzie to problem narastający wobec uzyskiwania uprawnień przez pokolenia, które są niezwykle mocno zaangażowane w używanie tych osobistych urządzeń komunikacji – a już nowe pokolenia kierowców zaczęły otrzymywać samochody ze zmienionymi kokpitami. To auta z wielkimi ekranami, które konsumenci pokochali jako „nowoczesne”. Widać już jednak, że rezygnacja z fizycznych przycisków na rzecz poruszania się po ogromnych dotykowych tabletach, tylko potęguje rozproszenie uwagi.
Problem ryzyka związanego z rozpraszaniem uwagi jest trudny do uchwycenia. Choć stanowi poważną część przyczyn wypadków, w polskich statystykach policyjnych rozproszenie nie jest ujęte. Dane te uzyskiwane są czasem (nie zawsze) dopiero na sądowych etapach postępowań po wypadkach, gdy badane są smartfony kierowców. Natomiast rozproszenie uwagi poprzez obsługę samochodu poprzez multimedialny wyświetlacz jest w praktyce prawie nie do uchwycenia przy śledztwa.
Cenna wskazówka
Tym bardziej raport Allianz jest cenną wskazówką zarówno dla każdego kierowcy, który powinien zdawać sobie sprawę z tego rodzaju zagrożenia – i minimalizować obsługę samochodu na ekranie podczas jazdy – jak i dla całego przemysłu samochodowego, który powinien przemyśleć design nowoczesnych samochodów. Zanim staną się całkowicie autonomiczne, należy zawrócić z drogi „wielkich ekranów”. Warto przywrócić przyciski, które pozwalają na intuicyjną i bezwzrokową obsługę najważniejszych funkcji samochodu.
W rozwoju technologii nie raz człowiek dochodził do wniosku, że czasem musi powrócić do prostszych rozwiązań, gdy te nowe okazywały się nieekonomiczne lub wręcz niebezpieczne. Przemysł motoryzacyjny najwyraźniej wjechał w tej sprawie w ślepą uliczkę i dobrze, że naukowe dowody pomogą zaciągnąć ręczny hamulec.





