środa, 16 września, 2026
Strona głównaAktualnościCzy chińskie marki zasilą firmowe floty? Komentarz Roberta Dudzińskiego, Carefleet

Czy chińskie marki zasilą firmowe floty? Komentarz Roberta Dudzińskiego, Carefleet

Chińskie marki samochodowe powoli zadomawiają się w naszym kraju. Z pozycji motoryzacyjnej ciekawostki sukcesywnie przechodzą w realną alternatywę przy wyborze samochodów do flot. Opublikowano nowy raport EFL „Polskie firmy na motoryzacyjnych zakupach”, którego wynika, że 59% przedsiębiorstw nie wyklucza ich przy kolejnych decyzjach zakupowych.

Liczby mówią więcej: 26% firm zdecydowanie lub raczej będzie je rozważać, a kolejne 33% dopuszcza taki scenariusz w przyszłości. Jednocześnie 33% przedsiębiorstw pozostaje wobec nich sceptycznych. O dalszym wzroście znaczenia chińskich producentów w segmencie flotowym zdecyduje jednak nie tylko atrakcyjna cena. To przede wszystkim całkowity koszt użytkowania, dostępność serwisu i części, niezawodność oraz wartość rezydualna pojazdów.

Coś więcej niż motoryzacyjne pobocze

Chińskie marki nie są już rynkową ciekawostką. W Europie ich udział rośnie, a w Polsce ten trend jest szczególnie widoczny. Według danych SAMAR w lipcu 2026 roku udział chińskich producentów w polskim rynku samochodów osobowych wyniósł 15,5%, osiągając rekordowy poziom. Jednocześnie to firmy pozostają głównym motorem zakupów nowych samochodów – ich udział w rejestracjach aut osobowych w 2026 roku przekracza 66%. Jeżeli więc chińskie marki chcą dalej zwiększać skalę obecności w Polsce, floty będą jednym z kluczowych obszarów konkurencji – mówi
 Robert Dudziński, dyrektor sprzedaży carefleet z grupy efl.

Robert Dudziński dodaje, że w przypadku klienta firmowego cena zakupu jest jednak tylko jednym z elementów decyzji. Samochód jest narzędziem pracy, dlatego liczy się całkowity koszt użytkowania – TCO. Wpływają na niego m.in. niezawodność, dostępność serwisu i części, warunki gwarancji, koszty eksploatacji oraz wartość rezydualna. Jeżeli chińskie marki zbudują przewidywalność w tych obszarach, mają realną szansę na trwałe zwiększenie swojej obecności również we flotach.

Cena to nie wszystko

Z raportu EFL „Polskie firmy na motoryzacyjnych zakupach” wynika, że chińskie marki są już obecne w świadomości osób odpowiedzialnych za decyzje flotowe. 26% firm zdecydowanie lub raczej będzie je rozważać przy kolejnych zakupach, a kolejne 33% jeszcze nie deklaruje takiej decyzji, ale dopuszcza ją w przyszłości. Jednocześnie 33% przedsiębiorstw pozostaje wobec nich sceptycznych.

Najczęściej przedsiębiorcy postrzegają chińskie marki jako ciekawą, choć wciąż budującą swoją pozycję alternatywę wobec marek europejskich – tak odpowiada 27% badanych. Dla 24% firm ich najważniejszym atutem jest atrakcyjniejsza cena, natomiast 10% wskazuje na innowacyjność technologiczną. Wyniki pokazują, że konkurencyjna cena może być istotnym argumentem otwierającym chińskim producentom drogę do flot, ale sama nie przesądzi o decyzji zakupowej. W segmencie firmowym coraz większego znaczenia nabiera bowiem ocena samochodu w całym okresie jego użytkowania.

Decydujące znaczenie będą mieć: serwis, części, trwałość

Największą barierą przed włączeniem chińskiej marki do firmowej floty pozostaje dostępność serwisu i części. To o nich mówi 44% przedsiębiorstw. Na drugim miejscu znajduje się nieznana trwałość i niezawodność pojazdów, związana przede wszystkim z relatywnie krótką historią ich eksploatacji na polskim rynku, Taką obawę wskazuje 40% badanych. Dla 27% przedsiębiorstw istotnym zagadnieniem pozostaje utrata wartości i możliwość późniejszej odsprzedaży samochodu. 25% zwraca uwagę na bezpieczeństwo użytkowania.

Firmy dostrzegają również szerszy kontekst decyzji motoryzacyjnych. 23% badanych wskazuje na kraj pochodzenia i kwestie geopolityczne, a 19% na zagadnienia związane z danymi i cyberbezpieczeństwem. Oznacza to, że przy wyborze samochodów przedsiębiorstwa analizują dziś nie tylko sam produkt i jego cenę. Istotne są również ryzyka operacyjne, finansowe, technologiczne i geopolityczne. Floty będą zwiększać udział chińskich marek stopniowo. Zdaniem ekspertów Carefleet rozwój chińskich marek w segmencie flotowym będzie następował etapami. Firmy w pierwszej kolejności mogą decydować się na wybrane modele i zastosowania, aby na podstawie rzeczywistych danych eksploatacyjnych ocenić ich koszty, niezawodność i funkcjonowanie infrastruktury posprzedażowej.

– Spodziewam się raczej stopniowego budowania udziału chińskich marek we flotach niż gwałtownej zmiany. Firmy będą zaczynały od wybranych modeli i zastosowań, a następnie oceniały ich niezawodność, serwis, koszty użytkowania i wartość rezydualną. Jeżeli te parametry będą konkurencyjne, nie widzę powodu, dla którego chińskie marki nie miałyby zwiększać udziału również w dużych flotach – mówi
 Robert Dudziński.

Robert Dudziński dodaje, że rynek flotowy jest pod tym względem bardzo pragmatyczny. Ostatecznie nie decyduje kraj pochodzenia samochodu, ale jego efektywność i przewidywalność w całym cyklu użytkowania. Dla firmy kluczowe jest to, czy samochód pozwala zapewnić mobilność pracownika przy akceptowalnym i przewidywalnym TCO. I według tych samych kryteriów będą oceniane zarówno marki chińskie, jak i europejskie, koreańskie czy japońskie.

Powiązane artykuły

OBSERWUJ NAS!

Facebook
YouTube
LinkedIn
Instagram
Tiktok

 

CZYTAJ NAJNOWSZY NUMER

Zapisz się do newslettera


Zrównoważony rozwój

Opinie

Po godzinach

Zapowiedź