niedziela, 20 września, 2026
Strona głównaAktualnościIndeks Płatności Malcom Finance: Polscy przewoźnicy skracają terminy płatności

Indeks Płatności Malcom Finance: Polscy przewoźnicy skracają terminy płatności

Towary na wielkanocny szczyt sprzedażowy trafiły do sklepów jeszcze przed świętami. Pieniądze za ich transport wielu przewoźników otrzymało dopiero w czerwcu. Tak wskazuje najnowszy Indeks Płatności Malcom Finance.

Coraz krótsze terminy płatności

W porównaniu z poprzednim analizowanym kwartałem polskie firmy transportowe skróciły terminy z 53 do 43 dni. Próbują szybciej odzyskiwać należności i poprawić swoją płynność finansową. Jednocześnie kontrahenci częściej nie dotrzymywali uzgodnionych terminów. Średnie opóźnienie płatności wzrosło, przez co rzeczywisty czas oczekiwania na pieniądze ponownie przekroczył dwa miesiące.

Indeks Płatności Malcom Finance pokazuje, że przewoźnicy próbują odzyskać kontrolę nad swoją płynnością finansową. Skrócenie średniego terminu płatności o 10 dni pokazuje, że przedsiębiorcy chcą szybciej odzyskiwać środki i ograniczać zamrażanie kapitału. Problem polega na tym, że sama zmiana zapisów na fakturze nie wystarczy, jeśli kontrahent nie reguluje płatności na czas. W praktyce przewoźnicy nadal przez ponad dwa miesiące finansują działalność z własnych środków: od paliwa i wynagrodzeń kierowców po leasing pojazdów, zanim otrzymają zapłatę za wykonaną usługę – mówi Marcin Wawrzkiewicz, Country Manager Malcom Finance w Polsce.

Na tle innych analizowanych rynków europejskich Polska wyróżnia się stosunkowo krótkimi terminami płatności. W pierwszym kwartale 2026 roku średni uzgodniony termin wyniósł w Polsce 43 dni. Dla porównania w Czechach było to 53 dni, a na Słowacji 50 dni.

Jednocześnie kontrahenci częściej przekraczają uzgodnione terminy. Średnie opóźnienie płatności wyniosło 20 dni, podczas gdy w Czechach było to 6 dni, a na Słowacji 5 dni. Oznacza to, że problemem polskiego rynku jest przestrzeganie terminów platności.

To jedna z najciekawszych obserwacji z najnowszego Indeksu. W Czechach czy na Słowacji kontrahenci mają formalnie więcej czasu na zapłatę, ale znacznie częściej dotrzymują ustalonych terminów. W Polsce sytuacja jest odwrotna: terminy są krótsze, ale opóźnienia zdecydowanie większe. To pokazuje, że dziś największym wyzwaniem nie jest negocjowanie warunków płatności, lecz ograniczanie ryzyka związanego z ich niedotrzymywaniem – podkreśla Marcin Wawrzkiewicz.

Polskie firmy potrzebują wsparcia w zachowaniu płynności

Rosnące opóźnienia płatności sprawiają, że dla firm z polskiego sektora TSL coraz większego znaczenia nabiera dostęp do finansowania i przewidywalność przepływów pieniężnych. Koszty działalności takie jak paliwo, wynagrodzenia, leasing i inne trzeba regulować na bieżąco. Niezależnie czy kontrahent opłaci fakturę. W takich warunkach polskie firmy coraz częściej sięgają po narzędzia wspierające zarządzanie ryzykiem i zatorami płatniczymi.

Przedsiębiorcy chcą wiedzieć nie tylko, kiedy otrzymają środki za fakturę, ale również z kim warto współpracować. Firmy transportowe działają dwutorowo: coraz częściej weryfikują swoich kontrahentów w międzynarodowych bazach płatników i zleceniodawców branży TSL, a także mając świadomość systemowych wyzwań z terminami płatności wybierają rozwiązania finansowe takie jak faktoring, które pozwalają uwolnić gotówkę w momencie wykonania usługi transportowej – zaznacza Marcin Wawrzkiewicz.

Polska nadal wypada słabiej od sąsiadów

Indeks Płatności Malcom Finance pokazuje rzeczywisty czas oczekiwania przewoźników na zapłatę. W pierwszym kwartale 2026 roku najwyższą wartość wskaźnika odnotowano w Hiszpanii (77), na Węgrzech (68) oraz Litwie (67). Oznacza to najdłuższy średni czas oczekiwania na należności. Polska z wynikiem 63 zajęła 7. miejsce wśród analizowanych rynków europejskich. Lepsze wyniki odnotowano w Czechach (59) i na Słowacji (55). Tam, mimo dłuższych terminów płatności kontrahenci znacznie częściej regulują należności na czas. Najkrótszy rzeczywisty czas oczekiwania na zapłatę występuje w Niemczech (22), Szwajcarii (27) i Chorwacji (35). Tutaj wysoka dyscyplina płatnicza rekompensuje krótkie terminy płatności.

Najdłuższe terminy płatności obowiązywały w pierwszym kwartale 2026 roku we Włoszech, Czechach i Estonii (po 53 dni). Także w Hiszpanii (52 dni) oraz na Węgrzech (51 dni). Na drugim końcu zestawienia znalazły się Francja (31 dni), Szwajcaria (32 dni) i Litwa (34 dni). Polska, ze średnim terminem płatności wynoszącym 43 dni, plasuje się w środku europejskiego rankingu. Oznacza to, że przewoźnicy w Polsce nie dają kontrahentom więcej czasu na zapłatę niż firmy z większości analizowanych państw.

Polska należy do krajów o najwyższych opóźnieniach płatności w Europie. Średnie opóźnienie wynoszące 20 dni plasuje nas na piątym miejscu w analizowanym rankingu. Dla porównania przewoźnicy w Czechach i na Słowacji czekają po terminie średnio jedynie 6 i 5 dni. Najwyższą dyscyplinę płatniczą odnotowano natomiast w Niemczech i Szwajcarii, gdzie faktury są regulowane przeciętnie przed upływem uzgodnionego terminu płatności.

Powiązane artykuły

OBSERWUJ NAS!

Facebook
YouTube
LinkedIn
Instagram
Tiktok

 

CZYTAJ NAJNOWSZY NUMER

Zapisz się do newslettera


Zrównoważony rozwój

Opinie

Po godzinach

Zapowiedź