piątek, 30 października, 2026
Strona głównaAktualnościNowy Renault Trafic E-Tech electric debiutuje w Polsce. Marka rośnie trzy razy...

Nowy Renault Trafic E-Tech electric debiutuje w Polsce. Marka rośnie trzy razy szybciej niż rynek

Nowy Renault Trafic Van E-Tech electric to pierwszy z pięciu nowych dostawczaków, które Renault wprowadzi do 2028 roku. Ma instalację 800 V, ładowanie do 190 kW, zasięg ponad 470 km i architekturę Software-Defined Van. Polska premiera odbyła się w dobrym momencie dla marki. Renault jest liderem polskiego rynku LCV z udziałem 18,7%, a jego sprzedaż rośnie o 41%, czyli ponad trzy razy szybciej niż rynek. Co drugie sprzedane auto marki trafia do klienta z zabudową.

Renault przedstawiło w Polsce nowego Trafica Van E-Tech electric, pierwszy model z ofensywy, która do 2028 roku ma objąć pięć nowych samochodów dostawczych na dwóch nowych platformach. Premiera odbyła się w momencie, gdy marka jest liderem polskiego rynku LCV i rośnie ponad trzy razy szybciej niż rynek. Co drugi sprzedany dostawczak Renault ma zabudowę.

Okres oczekiwania na nowego Trafica był długi, ale efekt jest wyraźny. Poprzednia generacja jest produkowana od 12 lat. Czwarta generacja to nie modernizacja, ale zupełnie nowa konstrukcja: elektryczna platforma typu skateboard, instalacja 800 V i architektura Software-Defined Van. Renault nazywa ten model przełomem, a jury International Van of the Year przyznało mu tytuł Van of the Year 2027. To szósta taka nagroda dla dostawczaka Renault, dwa lata po zwycięstwie Mastera.

Renault liderem rynku dostawczaków w Polsce

W Europie marka jest drugim producentem samochodów dostawczych. Po wrześniu jej sprzedaż wzrosła o 8%, a udział w rynku we wrześniu wyniósł 13,7%. Master jest liderem segmentu dużych vanów, a Kangoo i Trafic mieszczą się w pierwszej trójce swoich klas.

W Polsce wynik jest jeszcze mocniejszy. Od stycznia do września zarejestrowano 55 933 nowe samochody dostawcze, czyli o 12,8% więcej niż rok wcześniej. W tym czasie Renault sprzedało 10 431 aut, co oznacza wzrost o 41%. Udział marki zwiększył się o 3,7 pkt proc., do 18,7%, a Renault zajmuje pierwsze miejsce na rynku. Master prowadzi wśród dużych vanów, a Trafic w segmentach M Van i minibus.

Renault Master z zabudowami

– Jesteśmy bardzo dumni z pozycji numer jeden w Polsce i wzrostu przekraczającego 40%. Rynek rośnie, ale w dużej mierze rośnie dzięki Renault. Polska ma dziś drugi po Francji udział marki w rynku samochodów dostawczych w Europie – mówi Agnieszka Łyżwińska, dyrektor zarządzająca Grupy Renault na region EAST.

W krajach bałtyckich, gdzie rynek liczy 7369 aut, Renault jest numerem dwa. Jak podkreślała Agnieszka Łyżwińska, po wyłączeniu pick-upów, których marka w Europie nie oferuje i nie planuje oferować, Renault również tam jest liderem segmentu klasycznych dostawczaków.

wyniki rynkowe pojazdy dostawcze 2026

Renault Trafic E-Tech electric na nowych zasadach

Najważniejsze parametry nowego Trafica pokazują kierunek zmian. Według zapowiedzi zasięg ma przekraczać 470 km w cyklu mieszanym i dochodzić do niemal 690 km w mieście, choć homologacja WLTP jeszcze trwa. Najciekawszym elementem jest jednak instalacja 800 V, rzadko spotykana w samochodach dostawczych. Pozwala w 20 minut uzupełnić energię na 280 km w cyklu mieszanym lub 380 km w mieście. Maksymalna moc ładowania DC wynosi 190 kW. Renault podkreśla przy tym płaską krzywą ładowania, która w praktyce może mieć większe znaczenie niż sama moc szczytowa.

Jan Ptacek, wiceprezes Renault, szef jednostki biznesowej lekkich samochodów dostawczych (LCV)
Jan Ptacek, wiceprezes Renault, szef jednostki biznesowej lekkich samochodów dostawczych (LCV)

– Nasi klienci zadawali sobie pytanie, czy jeżdżąc pojazdem elektycznym uda się skończyć dzień pracy. Jeśli auto ma 470 km zasięgu, a w razie potrzeby można przy kawie w kilka minut doładować kolejne sto kilometrów, to naprawdę zmienia zasady gry – podkreśla Jan Ptacek, wiceprezes Renault, szef jednostki biznesowej lekkich samochodów dostawczych (LCV).

W Renault Traficu E-Tech silnik umieszczono z tyłu, a przedni zwis skrócono do minimum. Dzięki temu przednie koła mogą skręcać pod dużym kątem, a średnica zawracania wynosi 10,3 m, tyle samo co w Clio. Wysokość 1,89 m pozwala wjeżdżać do parkingów podziemnych. Przy kilkudziesięciu postojach dziennie w mieście to konkretna oszczędność czasu. Ładowność dochodzi do 1,3 t. Minimalna zaczyna się od ok. 900 kg. Pojemność ładunkowa to 5,1–5,8 m³. Do auta zmieszczą się trzy europalety, próg załadunku znajduje się na wysokości 53 cm, a uciąg wynosi 2 t. Funkcja V2L pozwala zasilać elektronarzędzia z baterii trakcyjnej.

Za największą zmianę Renault uważa jednak architekturę Software-Defined Van. Zamiast ok. 80 sterowników pojazd ma dwa centralne komputery z systemem CAR OS, opartym na Androidzie i opracowanym we współpracy z Google. Oprogramowanie ma być aktualizowane zdalnie, jak w smartfonie.

– Klient będzie mógł dokupić funkcję po dwóch czy trzech latach, gdy uzna, że jej potrzebuje. Może też zainstalować w aucie własne aplikacje, które będą współpracować z samochodem. To wzmacnia również wartość rezydualną, która dla klientów komercyjnych jest kluczowa – podkreśla Jan Ptacek.

Według Renault całkowity koszt posiadania ma być o 10% niższy niż w porównywalnym aucie spalinowym. Produkcja odbywa się w Sandouville. Furgon trafi do sprzedaży jako pierwszy, a w 2027 roku dołączą do niego platforma z kabiną i wersja z przedłużoną kabiną. Spalinowy Trafic pozostanie w ofercie równolegle. A na przyszły rok zapowiadana jest jego modernizacja.

Renault uptimize, czyli walka z przestojami

Druga część strategii dotyczy usług. Program Renault uptimize, który ma ruszyć w 2027 roku, ma skrócić unieruchomienie pojazdów nawet o 50%. Obejmie analizę danych z połączonych aut, utrzymanie ruchu planowane i predykcyjne oraz grupowanie czynności serwisowych z pomocą AI. Przewiduje też zdalną diagnostykę przed wizytą w warsztacie i priorytetową obsługę bez umawiania terminu.

Zakaria Zeghari, wiceprezes ds. sprzedaży i marketingu jednostki biznesowej lekkich samochodów dostawczych Renault (LCV)
Zakaria Zeghari, wiceprezes ds. sprzedaży i marketingu jednostki biznesowej lekkich samochodów dostawczych Renault (LCV)

– Kiedy van stoi, stoi biznes. Nie chodzi o dane dla samych danych, tylko o to, jak dzięki nim dać zarządzającemu flotą najlepsze narzędzia. Chcemy ograniczyć zarówno częstotliwość wizyt w serwisie, jak i czas ich trwania – mówi Zakaria Zeghari, wiceprezes ds. sprzedaży i marketingu jednostki biznesowej lekkich samochodów dostawczych Renault (LCV).

Ciekawym elementem jest aplikacja Energy & Safety Control. Zarządca floty może za jej pomocą narzucić np. stały tryb eco, ograniczenia prędkości i przyspieszenia, ustawienia klimatyzacji czy stałe włączenie systemów ADAS. Według Zakari Zegharego takie ustawienia mają ograniczyć spadek zasięgu do mniej niż 10% wartości WLTP.

Zabudowy Renault

W Polsce zabudowy są dla Renault równie ważne jak sam produkt. Z 10 431 sprzedanych dostawczaków aż 5024 były autami zabudowanymi, a ich sprzedaż wzrosła o 59%. Na rynku podwozi do zabudowy, który w Polsce przekracza 16 tys. aut rocznie, Renault miało po ośmiu miesiącach 38,8% udziału. To prawie trzy razy więcej niż drugi producent w zestawieniu. Marka prowadzi w tym segmencie nieprzerwanie od 2009 roku.

oferta pojazdów doastaczych renault

Oferta działa na trzech poziomach. Pierwszy to converted by Renault, czyli zabudowy montowane na linii w fabrykach w Maubeuge, Batilly i Sandouville. Oznacza to jedną fakturę, jedną gwarancję i terminy krótsze średnio o 30%. Drugi to spółka Qstomize, która wykonuje zabudowy na indywidualne zamówienie. Trzeci to sieć ok. 300 autoryzowanych wykonawców w Europie. W Polsce Renault współpracuje z 24 certyfikowanymi firmami nadwoziowymi, które zapewniają pokrycie całego kraju. Są wśród nich m.in. AMZ Kutno, Gruau Polska, Igloocar, Pronar i Wavecamper. Partnerzy przechodzą audyty Renault, a ich zabudowy muszą mieć homologację. W kraju dostępne są fabryczne skrzynie, wywrotki, kontenery i brygadówki, a lokalnie m.in. chłodnie, lawety, koniowozy, kampery, zabudowy warsztatowe oraz wersje dla policji i straży.

Karolina Wetoszka, menedżer marketingu marek Renault, Dacia i Alpine w Polsce i krajach bałtyckich
Karolina Wetoszka, menedżer marketingu marek Renault, Dacia i Alpine w Polsce i krajach bałtyckich

– Moglibyśmy powiedzieć, że mamy Mastera, Trafica i Kangoo, i na tym skończyć. Ale tylko sam Master ma około 70 wersji. Do tego dochodzą akcesoria, zabudowy fabryczne i lokalne, a cały proces sprzedaży i obsługi posprzedażnej klient przechodzi w jednym miejscu – mówi Karolina Wetoszka, menedżer marketingu marek Renault, Dacia i Alpine w Polsce i krajach bałtyckich.

Sieć PRO+ do 78% sprzedarzy

Zaplecze stanowi sieć Renault PRO+, działająca od 2009 roku. Obejmuje 24 lokalizacje: 21 w Polsce i 3 w krajach bałtyckich (Wilno i dwie w Tallinie). Odpowiada za 78% sprzedaży dostawczaków marki i 70% sprzedaży aut zabudowanych. Oferuje wydłużone godziny pracy serwisu, auta zastępcze, pojazdy dostępne od ręki oraz pakiety serwisowe dopasowane do wieku auta: od kontraktów na 1–3 lata po programy 4+ i 6+.

koniowóz i straż pożarna na Renault Masterze

Nowy Trafic odpowiada na trzy główne obawy klientów wobec elektrycznych dostawczaków: zasięg, czas ładowania i utratę ładowności. Rzeczywistą wartość przyniosą jednak usługi i zabudowy. Nawet najlepszy van nie zarabia, gdy stoi w serwisie albo nie da się go dostosować do potrzeb klienta. Renault ma jasny cel na 2027 rok: pozycję numer jeden w każdym segmencie dostawczaków w Polsce, także wśród małych vanów, gdzie dziś marka jest trzecia. Z Trafikiem E-Tech i rozbudowaną siecią zabudów ten cel wydaje się realny.

Powiązane artykuły

OBSERWUJ NAS!

Facebook
YouTube
LinkedIn
Instagram
Tiktok

 

CZYTAJ NAJNOWSZY NUMER

Zapisz się do newslettera


Zrównoważony rozwój

Opinie

Po godzinach

Zapowiedź