Nowoczesny samochód to zaawansowana platforma cyfrowa obejmująca często nawet ponad 200 mln linii kodu. Także 100 elektronicznych jednostek sterujących (ECU) połączonych sieciami komunikacyjnymi. Cyberbezpieczeństwo i postępująca cyfryzacja zapewnia użytkownikom pojazdów nowe funkcje. Zwiększa poziom komfortu oraz poprawia bezpieczeństwo. Równocześnie tworzy nowe powierzchnie ataku. Aby przejąć kontrolę nad pojazdem, dla przestępcy wystarczy luka w aplikacji mobilnej lub interfejsie API producenta. Wtedy nawet zdalnie może odblokować auto, odczytać jego lokalizację czy zmienić ustawienia profilu.
– Skalę ryzyka pokazał incydent z grudnia 2024 r., kiedy przez wiele miesięcy w niewłaściwie skonfigurowanej chmurze były przechowywane dane telematyczne ok. 800 tys. aut elektrycznych jednego z koncernów. Na ich podstawie można było ustalić dokładną lokalizację pojazdów. Z kolei w październiku głośno było o incydencie w Norwegii. Tam chińskie samochody podczas ćwiczeń wojskowych automatycznie i w nieuprawniony sposób rejestrowały aktywność żołnierzy, trasy przejazdów czy kody dostępu do obiektów chronionych. Wraz z rozwojem rynku pojazdów elektrycznych, autonomicznych i połączonych cyberbezpieczeństwo nowej mobilności będzie odgrywać coraz większe znaczenie również w Polsce. Dlatego PSNM wraz z kluczowymi interesariuszami opublikowało raport, w którym analizuje nowe powierzchnie cyberataków. Wskazuje także, jak się przed nimi chronić – mówi Jan Wiśniewski, dyrektor Centrum Badań i Analiz PSNM.
Cyberprzestępcy
Szczególnie zagrożonym obszarem staje się infrastruktura ładowania, która w Polsce obejmuje już ponad 14 tys. publicznie dostępnych punktów. Także możliwości płatności zbliżeniowych, pobierania poufnych danych czy sterowania mocą w czasie rzeczywistym. Autorzy raportu opisują scenariusz, w którym cyberprzestępca zdalnie przejmuje system zarządzania operatora i wyłącza stacje w aglomeracji lub przy głównych korytarzach transportowych, paraliżując floty miejskie i logistyczne.
Kolejne zagrożenia są związane z rozwojem technologii integrujących elektromobilność z systemem energetycznym. Ostatnio ich celem stało się co najmniej 30 farm wiatrowych i fotowoltaicznych oraz duża elektrociepłownia w Polsce. Poważne konsekwencje przyniosły ataki na Ukrainie w latach 2015 i 2016. Dotychczasowe incydenty nie były związane z elektromobilnością, jednak rozwój infrastruktury ładowania i V2G otwiera dodatkowe drogi ingerencji w pracę systemu elektroenergetycznego. Przejęcie sterowania dużą flotą podłączonych pojazdów pozwalałoby wywoływać skoordynowane zmiany poboru i oddawania mocy, zagrażające stabilności sieci.
Aktualizacje
– Samochód elektryczny należy dziś traktować jak system cyberfizyczny. Błąd w oprogramowaniu, aplikacji czy chmurze producenta może przełożyć się na bezpieczeństwo jazdy, prywatność kierowcy, a nawet stabilność sieci energetycznej. Dlatego cyberbezpieczeństwa nie da się sprawdzić raz, przy homologacji. Trzeba je weryfikować przez cały cykl życia pojazdu i ładowarki, po każdej aktualizacji oprogramowania – mówi Aleksander Rajch, członek zarządu PSNM.
PSNM wskazuje, że odporność cybernetyczna samochodów i infrastruktury zależy od jakości zarządzania ryzykiem w całym łańcuchu dostaw. Szczególne ryzyka dotyczą małych i średnich dostawców. Oni mogą nie posiadać wystarczających zasobów do wdrożenia zaawansowanych systemów zarządzania cyberbezpieczeństwem.
– Dla Polski oznacza to konieczność rozwijania kompetencji wspierających dostawców w zakresie projektowania bezpiecznych komponentów. Także testowania, dokumentacji technicznej, audytów i przygotowania do wymagań globalnych producentów – dodaje Aleksander Rajch.
Samochody spalinowe
Polska motoryzacja znajduje się obecnie w momencie zwrotnym. Produkcja samochodów spalinowych spadła. Tymczasem sektor wciąż kreuje ponad 220 tys. miejsc pracy, ponad 8% PKB i niemal 33 mld euro eksportu. Z raportu PSNM wynika, że Polska dysponuje unikalnym połączeniem atutów, które tworzą podstawy do zdobycia silnej pozycji w europejskim łańcuchu wartości cyberbezpieczeństwa nowej mobilności. Należą do nich silny przemysł motoryzacyjny, specjaliści IT, zaplecze badawcze oraz doświadczenie instytucji działających pod stałą presją cyberataków. Do wygrania jest bardzo dużo. Według szacunków, wartość globalnego rynku cyberbezpieczeństwa przekroczy 300 mld USD do 2029 r.
– Jeżeli chcemy, aby polskie przedsiębiorstwa zdobyły możliwie duży udział w tym rynku, konieczne jest podjęcie działań zarówno na poziomie centralnym, jak i przez pozostałych interesariuszy. Także w sektorze biznesu. W white paper „Cyberbezpieczeństwo Nowej Mobilności” przygotowaliśmy szereg rekomendacji. Ich wdrożenie może pomóc Polsce w podniesieniu kompetencji w tym strategicznym obszarze. Postulujemy rozwój krajowych laboratoriów i metodyk badania cyberodporności pojazdów oraz infrastruktury ładowania. Stworzenie programu skalowania polskich technologii cyberbezpieczeństwa. Także uwzględnianie minimalnych wymogów cyberbezpieczeństwa w zamówieniach publicznych i zakupach flotowych czy też stworzenie sektorowego centrum wymiany informacji o zagrożeniach (ISAC) – mówi Łukasz Witkowski, wiceprezes PSNM.





