sobota, 13 lipca, 2024
Strona głównaAktualnościPrzemysław Komar, Rohlig SUUS Logistics: Transport intermodalny coraz popularniejszy

Przemysław Komar, Rohlig SUUS Logistics: Transport intermodalny coraz popularniejszy

Z jakimi wyzwaniami muszą się dzisiaj mierzyć operatorzy logistyczni w związku z transportem i magazynowanie towarów wrażliwych na temperaturę, czego oczekują klienci i na jakie rozwiązania mogą liczyć, pytamy Przemysława Komara, dyrektora produktu frachtu morskiego – CEE w Rohlig SUUS Logistics.

Czy w związku ze słabnącym popytem na różne dobra, zauważalna jest również zmiana na rynku dostaw artykułów spożywczych?

Dobra spożywcze to dobra pierwszej potrzeby. Dlatego nawet w dobie wysokiej inflacji, kiedy jesteśmy zmuszeni zapłacić wyższe ceny, nie rezygnujemy z zakupu tego typu produktów. Jedynie udział towarów podstawowych w strukturze naszych wydatków wzrasta.

W związku z tym na rynku zauważamy zarówno firmy, które mają wzrosty, jak i te, które mają spadki. Ten segment rynku uważa się za taki, który mimo różnych zawirowań, w ogólnym ujęciu cechuje się stabilnością.

Na jakie bariery napotykają dzisiaj operatorzy logistyczni obsługujący produkty wymagające określonej temperatury?

Transport produktów wymagających odpowiedniej temperatury (takich jak artykuły spożywcze czy leki) jest na pewno bardziej skomplikowanym procesem niż przewóz innych, mniej wrażliwych towarów. Z jednej strony wiąże się to z tym, że przy planowaniu łańcuchów dostaw musimy dobrać taki środek transportu, który pozwoli dostarczyć te produkty w odpowiednim czasie. Co więcej, czasem towary takie, jak np. mięso wymagają dodatkowego ubezpieczenia.

Oczywistą kwestią, jest również to, że trzeba je przewozić w odpowiednich kontenerach czy naczepach. Jednak w tej ostatniej kwestii naszym sojusznikiem w pokonywaniu wyzwań niewątpliwie jest technologia, która daje nam coraz to nowsze rozwiązania, które zarazem są coraz bardziej powszechne. Przykładowo bariery związane z dostępnością kontenerów chłodniczych we frachcie morskim czy kolejowym to już przeszłość.

Dziś wyzwaniem jest to, że kontenery po opróżnieniu, nie mogą być od razu ponownie załadowane towarem. Muszą najpierw przejść przegląd i ustawienie temperatury, co wiąże się z wydłużeniem czasu. Jednak odpowiednie zaplanowanie łańcucha dostaw pozwala ograniczyć tę barierę.

Czego oczekują dziś klienci?

Klienci kładą coraz większy nacisk na pomiar temperatury i możliwość jej kontrolowania w całym łańcuchu dostaw. Wychodząc naprzeciw tym oczekiwaniom, w Rohlig SUUS Logistics inwestujemy w takie rozwiązania. We wspomnianych kontenerach umieszczamy data loggery mierzące temperaturę i wilgotność, a także raportujące wstrząsy na trasie. Z kolei w transporcie drogowym dane automatycznie pobierają systemy zainstalowane w naczepach. Jednak w związku z tym potrzebna jest integracja systemów – naszego, przewoźnika i klienta, aby ten ostatni miał pełny dostęp do informacji.

Co więcej, à propos frachtu drogowego, coraz powszechniejszym rozwiązaniem w tym obszarze stają się elektryczne ciężarówki. Największym ograniczeniem jest tutaj dystans, jaki może pokonać taki pojazd, który jest jeszcze krótszy niż w przypadku auta spalinowego. To ograniczenie jest jeszcze większe w przypadku transportu towarów wrażliwych na temperaturę, gdzie także naczepa musi być zasilana energią. Jednak widzimy, jak postęp w zakresie elektryfikacji transportu cały czas postępuje.

Czy klienci Rohlig SUUS Logistics (zajmujący się artykułami wrażliwymi na temperaturę) interesują się tematem zrównoważonego rozwoju?

Coraz więcej firm w swojej działalności stawia na równoważony rozwój, co nas w Rohlig SUUS Logistics bardzo cieszy. Z jednej strony tak się dzieje, ponieważ wprowadzane są w tym zakresie nowe regulacje prawne. Z drugiej – finalni odbiorcy produktów wymuszają to na producentach. Coraz ważniejszym kryterium wyboru staje się ślad węglowy, jaki zostawia cały łańcuch dostaw. Często zauważamy to wśród firm z branży farmaceutycznej.

Z kolei dla klientów z sektora spożywczego, wspomniane kontrolowanie warunków przewożenia towaru wpływa na decyzję, czy dany produkt można wpuścić na rynek. Dzięki temu, przy kolejnych transportach można wyeliminować błędy, które prowadzą do psucia się towaru, a co za tym idzie, przyczynia się to do zmniejszenia ilości marnowanego jedzenia, co wprost wpisuje się w założenia ESG.

Jakie zrównoważone rozwiązania mają szansę najszybciej rozpowszechnić się w łańcuchu dostaw towarów wrażliwych na temperaturę?

Tak jak wspomniałem, towary wrażliwe na temperaturę są głównie przewożone transportem morskim i drogowym. Coraz częściej jednak zainteresowaniem cieszy się fracht intermodalny, podczas którego największa część trasy pokonywana jest pociągiem, czyli najbardziej zielonym środkiem transportu. W Europie Zachodniej nie jest to nowinką, jednak w Polsce także zaczyna się pojawiać. W SUUSie mamy klientów, którzy właśnie z przyczyn środowiskowych coraz chętniej decydują się na transport intermodalny.

Kolejną kwestią z zakresu zrównoważonego rozwoju, która już teraz jest coraz bardziej powszechna i na którą uwagę zwracają klienci, są odpowiednie centra dystrybucyjne.

W SUUSie w naszych magazynach mamy wiele zielonych rozwiązań – certyfikację BREEAM potwierdzającą, że budynki są przyjazne zarówno dla ludzi, jak i środowiska, panele fotowoltaiczne, inteligentne oświetlenie czy łąki kwietne. To wszystko ma wpływ na to, że klienci zwracający na te kwestie uwagę chcą z nami współpracować, również z branży spożywczej czy farmaceutycznej.

Czy zrównoważone rozwiązania mają dzisiaj też uzasadnienie ekonomiczne?

Firmy muszą być świadome, że wybierając rozwiązania ekologiczne, nie decydują się na oszczędności pod względem finansowym. Jednak wymagania rynku, o których wspominałem (czy to prawne, czy te ze strony konsumentów) sprawiają, że jeśli firmy chcą być konkurencyjne, muszą wprowadzać takie działania. Troszcząc się o dobro naszej planety, o przyszłe pokolenia wszyscy musimy mieć tego świadomość, że będziemy musieli ponieść jakieś koszty – i producenci, i konsumenci, i operatorzy logistyczni czy armatorzy.

Warto też zwrócić uwagę na to, że wybierając opcję przewozu intermodalnego, z jednej strony działamy prośrodowiskowo, ale także dywersyfikujemy swój łańcuch dostaw. Jeśli nasz towar przewożony jest różnymi środkami transportowymi, to gdy wydarzy się coś niespodziewanego, co uniemożliwi użycie frachtu drogowego, możemy skorzystać właśnie z intermodalu i na odwrót. Tak jak firmy dywersyfikują swoje usługi czy rynki, na których działają, razem z kompleksowymi operatorami logistycznymi mogą dywersyfikować swoje łańcuchy dostaw.

Dobrym przykładem był Brexit. Te firmy, które korzystały tylko z transportu drogowego, miały zatory w swoich dostawach. A ci, którzy także korzystali z frachtu morskiego czy kolejowego, mieli mniejsze wyzwania.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała Katarzyna Dziewicka

Powiązane artykuły

OBSERWUJ NAS!

Facebook
YouTube
LinkedIn
Instagram
Tiktok

 

CZYTAJ NAJNOWSZY NUMER

Zapisz się do newslettera


Zrównoważony rozwój

Opinie

Po godzinach

Zapowiedź