wtorek, 18 czerwca, 2024
Strona głównaAktualnościUtrata auta i olbrzymie długi za wypadek pod wpływem alkoholu

Utrata auta i olbrzymie długi za wypadek pod wpływem alkoholu

Ryzyko tarapatów za jazdę z promilami stało się faktem. Od teraz można nie tylko stracić samochód, ale też zasilić rejestr dłużników BIG. Sumy są poważne. Zaległości Polaków wobec ubezpieczycieli w BIG InfoMonitor przekraczają obecnie 160 mln zł. Wśród 10 najbardziej zadłużonych osób, każdy winien jest ponad 100 tys. zł, zaś dłużnicy z „podium” nawet ok. 400 tys. zł.

Zgodnie z regulacjami obowiązującymi od 14 marca o konfiskacie pojazdu, o jego przepadku decydować będzie sąd, gdy zawartość alkoholu we krwi kierowcy przekroczy 1,5 promila. Przy spowodowaniu wypadku granica będzie niższa i wystarczy mieć powyżej 0,5 promila alkoholu we krwi, by stracić auto. Jeśli kierowca nie będzie właścicielem pojazdu, w grę wchodzi zapłata równowartości prowadzonego samochodu. To czy jest on wart kilka, czy kilkaset tysięcy złotych nie ma znaczenia.

Ale nie tylko organy ścigania i państwo wywierają presję na chętnych do jazdy na podwójnym gazie. Źle widzą to również towarzystwa ubezpieczeniowe, co także rodzi znaczące konsekwencje dla nietrzeźwych, nieodpowiedzialnych kierowców.

Według obowiązujących już od dawna przepisów, ubezpieczyciel może się zgłosić z regresem, czyli żądać zwrotu wypłaconych odszkodowań właśnie w sytuacji, gdy ktoś spowodował szkodę prowadząc auto pod wpływem alkoholu lub narkotyków. Może to zrobić również, jeśli kierowca nie ma uprawnień, używa samochodu do popełnienia przestępstwa, a także gdy ucieka z miejsca wypadku.

Agnieszka Durska, rzeczniczka Polskiej Izby Ubezpieczeń.

– W takich okolicznościach, towarzystwo wypłaci pieniądze poszkodowanym, ale będzie domaga się zwrotu od sprawcy– tłumaczy Agnieszka Durska, rzeczniczka Polskiej Izby Ubezpieczeń. – Materialne skutki takich zdarzeń mogą być bardzo poważne i sięgać nawet setek tysięcy złotych – dodaje.

Nie zapłacisz? Czeka rejestr dłużników

Jak informuje Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor, w bazie BIG rejestru jest obecnie ponad 134 tys. dłużników. Jednym z nich może stać się każdy kierowca, który nie zapłaci rekompensaty, jakiej zażąda od niego towarzystwo ubezpieczeniowe. Ubezpieczyciel wypłaca bowiem odszkodowania, ale poniesionymi przez niego kosztami i tak obciążony zostanie sprawca wypadku pod wpływem.

Jeśli taki kierowca nie zapłaci, to ubezpieczyciel ma prawo zgłosić go jako dłużnika do prowadzonego przez BIG rejestru. Obecnie w naszej bazie jest ponad 134 tys. osób winnych pieniądze towarzystwom ubezpieczeniowym. Suma długów przekracza 160 mln zł – mówi Grzelczak.

Nie pijaństwo, lecz zapominalstwo

Co zrozumiałe, zdecydowanie powszechniejszym problemem niż szkody prowadzących pod wpływem alkoholu, są zapominalstwo i zaniedbania kierowców. Zwykle chodzi o przeoczenie lub po prostu brak pieniędzy na kolejną ratę za polisę OC, a także niedopilnowanie zawarcia umowy po kupnie samochodu lub obowiązku informacyjnego.

Agnieszka Durska przypomina, że kupując pojazd możemy skorzystać z OC zbywcy. Musimy jednak pamiętać, że taka polisa nie przedłuży się automatycznie. Lepiej więc zaraz po zakupie auta zawrzeć nową polisę. To pozwoli uniknąć ryzyka przerwy w ubezpieczeniu OC. Z kolei zbywca pojazdu musi poinformować zakład ubezpieczeń o zmianie właściciela. Niedopełnienie tego obowiązku również rodzi konsekwencje finansowe, gdyż odpowiada solidarnie z nabywcą za opłacenie składki należnej ubezpieczycielowi za ochronę od dnia sprzedaży pojazdu do dnia powiadomienia zakładu o jego zbyciu. Reguluje to dokładnie ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych.

Nie dostaniesz abonamentu ani kredytu

Długi wobec firm ubezpieczeniowych ma obecnie w BIG InfoMonitor ponad 134 tys. osób. Przeważnie są to mężczyźni (77 proc.), na trzech dłużników przypada tylko jedna dłużniczka. Przeciętna zaległość to 1193 zł. Rekordzista, 21 latek z Dolnego Śląska ma jednak aż 440 tys. zł długu. Tuż za nim jest kolejnych dwóch mężczyzn, 41 latek z Mazowsza z zaległością 404 tys. zł i 45 latek z Lubelszczyzny z sumą 360 tys. zł.

Bez względu na kwotę, wpadnięcie w rejestr dłużników może przeszkodzić m.in. w zaciągnięciu kredytu, pożyczki, uzyskaniu abonamentu na usługi telekomunikacyjne albo uruchomieniu franczyzowego biznesu. Wiele podmiotów na rynku sprawdza bowiem potencjalnego klienta w BIG, zanim podpisze z nim umowę.

Powiązane artykuły

OBSERWUJ NAS!

Facebook
YouTube
LinkedIn
Instagram
Tiktok

 

CZYTAJ NAJNOWSZY NUMER

Zapisz się do newslettera


Zrównoważony rozwój

Opinie

Po godzinach

Zapowiedź