sobota, 10 października, 2026
Strona głównaAktualnościDostawy poza domem na celowniku logistyki

Dostawy poza domem na celowniku logistyki

Dostawy poza domem to według raportu „Last-Mile Innovation Report” jeden z najważniejszych kierunków zmian w logistyce ostatniej mili. Rośnie nie tylko liczba przesyłek, ale też presja kosztowa oraz konieczność ograniczania emisji. To sprawia, że tradycyjny model doręczeń do drzwi ustępuje rozwiązaniom opartym m.in. na automatach paczkowych.

Globalny rynek B2C wygenerował w 2025 roku około 121 mld przesyłek, a łączna liczba obsłużonych paczek przekroczyła 400 mld. Prognozy wskazują, że już w 2028 roku będzie to blisko pół biliona przesyłek rocznie. Przy takiej skali dalsze zwiększanie liczby kurierów czy pojazdów nie rozwiąże problemu rosnących kosztów i ograniczonej przepustowości sieci. Znaczenia nabiera sposób organizacji dostaw oraz możliwość konsolidowania przesyłek poza adresem odbiorcy.

OOH podstawą

Model OOH pozwala dostarczyć jednorazowo kilkadziesiąt lub nawet kilkaset przesyłek do jednej lokalizacji zamiast realizować pojedyncze dostawy pod kolejne adresy. Ogranicza to liczbę postojów, skraca pokonywane trasy oraz zmniejsza liczbę nieudanych prób doręczenia. W efekcie poprawia się wykorzystanie floty i maleją koszty operacyjne. Operatorzy mogą obsługiwać większy wolumen przesyłek bez proporcjonalnego zwiększania zasobów. Dlatego infrastruktura OOH jest podstawowym elementem projektowania nowoczesnych sieci logistycznych.

Kluczowe znaczenie ma jednak nie liczba urządzeń, lecz ich rozmieszczenie. Warto zwrócić uwagę na koncepcję tzw. slipper distance, czyli odległości, którą użytkownik jest gotowy pokonać pieszo bez konieczności planowania dodatkowej podróży. Gęsta sieć punktów odbioru sprawia, że paczka może zostać odebrana przy okazji codziennych aktywności, takich jak droga do pracy, szkoły czy sklepu. Dopiero wtedy rozwiązania OOH przynoszą pełne korzyści zarówno dla operatorów, jak i środowiska. Jeśli odbiór wymaga specjalnego przejazdu samochodem, znacząca część efektu ekologicznego zostaje utracona
– mówi Łukasz Łukasiewicz, Operations Manager w SwipBox Polska.

Mikrohuby

To szczególnie istotne w kontekście redukcji emisji. Sama elektryfikacja flot nie wystarczy do osiągnięcia ambitnych celów klimatycznych. Samochody elektryczne ograniczają emisję spalin, ale nie zmniejszają liczby przejazdów ani problemu kongestii w miastach. Największe efekty przynosi dopiero połączenie pojazdów niskoemisyjnych z gęstą siecią OOH, inteligentnym planowaniem tras oraz wysokim poziomem wykorzystania infrastruktury. W najbardziej ambitnym scenariuszu emisja przypadająca na jedną przesyłkę może spaść z około 139 do zaledwie 13 gramów CO₂.

Łukasz Łukasiewicz dodaje, że istotną rolę odgrywają również mikrohuby. Pozwalają one przenosić część operacji bliżej odbiorców i wykorzystywać rowery cargo lub niewielkie pojazdy elektryczne na ostatnim etapie dostawy. Ich skuteczność zależy jednak od odpowiednich lokalizacji, współdzielenia infrastruktury przez różnych operatorów oraz integracji z pozostałymi elementami sieci logistycznej. Samo uruchomienie nowego punktu nie zwiększa efektywności, jeśli nie jest on częścią spójnego systemu zarządzania przepływem przesyłek.

Zmienia się także sposób postrzegania samych automatów paczkowych. Pełnią one rolę elementu większej infrastruktury logistycznej, której wartość wynika nie tylko z parametrów urządzenia, ale przede wszystkim z możliwości integracji z systemami operatorów, elastycznego zarządzania siecią oraz dostosowywania funkcjonalności do lokalnych potrzeb. W praktyce oznacza to, że o przewadze konkurencyjnej decyduje nie pojedynczy automat, lecz jakość całego ekosystemu, który umożliwia sprawne planowanie, skalowanie i obsługę rosnącego wolumenu przesyłek.

Poprzedni artykuł
Następny artykuł
Powiązane artykuły

OBSERWUJ NAS!

Facebook
YouTube
LinkedIn
Instagram
Tiktok

 

CZYTAJ NAJNOWSZY NUMER

Zapisz się do newslettera


Zrównoważony rozwój

Opinie

Po godzinach

Zapowiedź