Mediolańskie targi Next Mobility Exhibition 2026 dowiodły, że północ i południe Europy mają swoje ulubione marki autobusów, a wszystkich mogą pogodzić Chińczycy.
Wystawa określana skrótem NME odbywa się wraz z targami transportu i logistyki Transpotec-Logitec. Jej tematyka skupia się na drogowych przewozach pasażerskich. Dominują autobusy, ale nie brak mniejszych pojazdów do tzw. transferów czy przewozu osób niepełnosprawnych. Niektórzy wystawcy proponowali wycieczkę w przyszłość i pokazywali na stoiskach mikrosamochody, elektryczne motocykle oraz auta autonomiczne. Politechnika Mediolańska i MOST-Centro Nazionale per la Mobilità Sostenibile (wł. Narodowe Centrum Zrównoważonej Mobilności) zaprezentowały rezultaty projektu badawczego AIDA (ang. Artificial Intelligence Driving Autonomous – sztuczna inteligencja w jeździe autonomicznej). Jednym z nich był elektryczny, autonomiczny kabriolet Maserati Grancabrio Folgore, drugim Fiat 500. Prawdopodobnie łatwiej opracować sztuczną inteligencję dostatecznie wybitną, aby radziła sobie we włoskim ruchu drogowym „negocjowanym na bieżąco” niż namówić kierowców kabrioletów Maserati, aby oddali kierownicę automatowi.

dla pasażerów.

Konferencja na Next Mobility Exhibition 2026
Mówiąc serio, wystawa NME poruszała większość tematów nurtujących osoby odpowiedzialne za transport publiczny. Wokół zagadnień „zrównoważonego” rozwoju, cyfryzacji i współdzielonej mobilności zbudowano program przeszło 50 konferencji. Największą konkurencją dla NME okazał się Transpotec-Logitec. Część firm, które mają mieszaną ofertę złożoną z ciężarówek i autobusów lub samochodów dostawczych o zróżnicowanym charakterze, pokazała kompletną gamę pojazdów na trwających w halach obok targach logistycznych. Niektóre autobusy wystąpiły więc na wystawie „nieautobusowej”. Ogółem w NME 2026 wzięło udział ponad 500 wystawców. Wśród gości byli przedstawiciele operatorów transportu publicznego, przewoźników oraz mediów z wielu krajów.





Regionalnie i globalnie
Warto dokładniej przyjrzeć się liście gości. Komunikat targowy nie wymienia przedstawicieli Niemiec, Szwecji czy też Litwy, Łotwy i Estonii. Nie jest to dowód sensu stricto, ale poszlaka ujawniająca swego rodzaju „rejonizację” europejskiego rynku autobusowego. Po części jest ona wynikiem ochrony rynków wewnętrznych poszczególnych państw, czego wyrazem jest skłonność do kupowania u krajowych producentów. Częściowo jest to skutek zamiłowania do określonego typu konstrukcji i metod obsługi, a w końcu również zwykłej logistyki i świadomego lub bezwiednego dążenia do skracania łańcucha dostaw gotowych pojazdów i części do nich. Charakterystyczna w tym kontekście jest powtarzająca się w Mediolanie nieobecność autobusów firmowanych przez Scanię i Volvo, choć obie marki przygotowały solidne ekspozycje z ciężarówkami na Transpotecu. Inaczej postąpiły IVECO i MAN, które wystawiały się wprawdzie tylko na „ciężarowych” targach, ale na stoisku postawiły również autobusy. Ponadto pojazdy IVECO witały gości przy wejściu prowadzącym na obie imprezy… Całość czytaj w magazynie fleetLOG 6-7/2026.







