sobota, 14 lutego, 2026
Strona głównaAktualnościKrzysztof Adamiuk, Meiller: Branża transportowa wyraźnie odżywa

Krzysztof Adamiuk, Meiller: Branża transportowa wyraźnie odżywa

Rynek naczep i przyczep, przez długi czas hamowany ograniczonym popytem, zaczyna się odbudowywać. Jednak entuzjazm miesza się z ostrożnością. Krzysztof Adamiuk, prezes zarządu Meiller Polska w rozmowie z nami analizuje nastroje inwestycyjne, tłumaczy przyczyny spadków w budowlance i podaje prognozy na 2026 roku.

Rynek naczep i przyczep od lutego wykazuje stałą tendencję wzrostową, a według danych PZPM do końca października wzrósł już o 11,4%. Czy to sygnał trwałej poprawy koniunktury?

Tak, wreszcie możemy mówić o wyczekiwanym odbiciu. Wzrosty w segmencie plandek i chłodni to bardzo dobry prognostyk na przyszły rok, bo właśnie te kategorie przez długi czas pozostawały w stagnacji. Biorąc pod uwagę sytuację makroekonomiczną, zwłaszcza spodziewane ożywienie w gospodarce niemieckiej i stabilny wzrost polskiego PKB, można patrzeć na 2026 rok z umiarkowanym optymizmem. Nie spodziewamy się gwałtownych skoków, raczej utrzymania obecnego trendu wzrostowego.

Sprzedaż Meiller Polska w tym roku spadła o 17%. Co spowodowało taką korektę? Jak oceniacie z własnej perspektywy mijający rok?

To nie był dla nas łatwy rok, ale trzeba pamiętać, że rynek naczep wywrotek jako całość zmniejszył się aż o 38%. Nasz spadek sprzedaży – ok. 22% w tym segmencie – na tle branży wcale nie wygląda źle. Widzimy jednak, że jest wyraźnie mniej zapytań ofertowych, co może oznaczać ostrożniejsze podejście firm do nowych inwestycji. Z drugiej strony pozytywnie wyróżniają się zabudowy samochodów wywrotek, które notują wzrosty. Początek przyszłego roku pokaże, czy ten trend się utrzyma.

Dlaczego rynek naczep wywrotek tak mocno się skurczył?

Przyczyn jest kilka. Widać wyraźne zahamowanie w budownictwie i infrastrukturze, a duże projekty inwestycyjne, które napędzały ten segment, w dużej mierze zostały już zrealizowane. Część firm dysponuje nowym sprzętem z poprzednich lat, więc nie ma potrzeby odnawiania floty. Do tego dochodzi ostrożność inwestorów – decyzje o zakupach są coraz bardziej przemyślane. W efekcie klienci częściej wybierali w tym roku pojazdy uniwersalne, a więc konstrukcje lepiej dopasowane do różnych typów działalności.

Czy osłabienie koniunktury ma wpływ także na rynek pojazdów komunalnych?

Ten sektor pozostaje w zaskakująco dobrej kondycji. Porównując dane z listopada 2024 i 2025 roku, cały segment zmniejszył się tylko o 13 pojazdów. Można więc mówić o stabilności. Gorzej wygląda sytuacja w ciężkich hakowcach, gdzie odnotowaliśmy spadek z 112 do 61 urządzeń. To przełożyło się na utratę części udziału w rynku – z 61,5 do 34,5%. Analizujemy przyczyny tej zmiany. Natomiast bramowce i lżejsze urządzenia hakowe mają się dobrze – w 2025 roku utrzymaliśmy ponad 59% udziału, co potwierdza naszą silną pozycję w tym segmencie.

Czy wzrost rynku naczep o 11% to powód do optymizmu? Jaki będzie rok 2026?

Zdecydowanie tak – wzrost ten pokazuje, że branża transportowa wyraźnie odżywa. Oczywiście, wciąż mówimy o odbudowie, a nie boomie, dlatego najbliższy rok będzie testem stabilności całego sektora. Zakładamy dalsze ożywienie w transporcie i pierwsze sygnały poprawy w budownictwie, choć ta poprawa może przyjść dopiero wraz z ruszeniem strategicznych inwestycji, takich jak CPK. Segment komunalny pozostaje solidnym filarem, który zapewnia branży równowagę.

Dziękuję za rozmowę

Rozmawiała Katarzyna Dziewicka

Powiązane artykuły

OBSERWUJ NAS!

Facebook
YouTube
LinkedIn
Instagram
Tiktok

 

CZYTAJ NAJNOWSZY NUMER

Zapisz się do newslettera


Zrównoważony rozwój

Opinie

Po godzinach

Zapowiedź