sobota, 14 lutego, 2026
Strona głównaAktualnościJakub Wojciechowski, Libner: To był intensywny i zdecydowanie udany rok

Jakub Wojciechowski, Libner: To był intensywny i zdecydowanie udany rok

Po spadkach w poprzednich latach, rynek naczep i przyczep wraca na ścieżkę wzrostu. Czy to chwilowe ożywienie? Rozmawiamy z Jakubem Wojciechowskim, dyrektorem handlowym w Libner Polska, o tym na jakie produkty w tym roku był największy popyt, dlaczego rośnie zainteresowanie nadwoziami wymiennymi i czego branża może spodziewać się w 2026 roku.

W tym roku rynek naczep i przyczep wg danych PZPM wzrósł do października włącznie o 11,4%. Wzrost utrzymuje się od lutego, w niektórych miesiącach na poziomie nawet 30%. Czy to już stały trend i dobry prognostyk na rok 2026?

Rynek naczep i przyczep w 2025 roku wykazuje bardzo wyraźne odbicie – wzrost o 11,4% po dziesięciu miesiącach, przy silnych, nawet trzydziestoprocentowych miesiącach, to nie jest przypadek, tylko realna korekta po słabszym 2024 roku. Widzimy, że trend wzrostowy utrzymuje się konsekwentnie od początku roku, co pozwala patrzeć na rok 2026 z umiarkowanym optymizmem.

Czy może się coś jeszcze zmienić do końca roku?

Oczywiście – ten rynek zawsze reaguje na koniunkturę europejską, dostępność finansowania i decyzje flot. Jednak na dziś większość sygnałów wskazuje na stabilizację i stopniowy powrót popytu.

Jaki dla firmy Libner jest ten rok. Czy podobnie jak rynek zanotowaliście większe zainteresowanie swoimi produktami?  

Dla Libner Polska to był rok bardzo intensywny i zdecydowanie udany. Zainteresowanie naszymi nadwoziami wyraźnie wzrosło – zarówno ze strony obecnych klientów, jak i nowych odbiorców w Polsce i za granicą.

Jakie produkty cieszyły się największym popytem?

Największym powodzeniem cieszyło się oczywiście nadwozie OpenBox C+, nasz flagowy produkt, który dzięki prostocie obsługi oraz wszechstronności, jest wybierany przez klientów, którzy szukają jednego pojazdu z wszechstronnymi możliwościami transportowymi.

Czy ten rok z punktu widzenia firmy Libner można zaliczyć do udanych?

Rok oceniamy pozytywnie – zwiększyliśmy skalę sprzedaży oraz liczbę realizacji międzynarodowych, a jednocześnie wzmocniliśmy współpracę z producentami podwozi. To dobry fundament pod 2026 rok.

W tym roku wzrósł popyt na naczepy i przyczepy plandekowe (+25%). Jakie czynniki na to wpłynęły?

Wzrost rejestracji naczep i przyczep plandekowych o około 25% to jedno z najważniejszych zjawisk tego roku. Ten segment reaguje szybciej niż inne, a jego ożywienie świadczy o poprawie wolumenów w transporcie drobnicowym oraz zwiększonej aktywności firm obsługujących międzynarodowe łańcuchy dostaw.

Czy można to postrzegać jako sygnał wychodzenia na prostą transportu międzynarodowego?

Tak – to jeden z sygnałów, choć jeszcze nie ostateczny. Floty zaczęły znów inwestować, a plandeka jest najbardziej uniwersalnym narzędziem do odbudowy operacji. Dlatego jej wzrost traktujemy jako potwierdzenie stabilizacji w przewozach w Unii Europejskiej.

Czy przewoźnicy w Polsce często wybierają zestawy kubaturowe? Jakie trendy można zaobserwować w tym segmencie?

Zestawy kubaturowe w Polsce są wybierane przez przewoźników, którzy operują dużymi wolumenami lekkich ładunków – zwłaszcza przez firmy logistyczne, operatorów e-commerce i dystrybucję krajową. Widzimy umiarkowany, ale stabilny wzrost tego segmentu. Klienci zwracają coraz większą uwagę na efektywność kubaturową i na możliwość optymalizacji kosztów przejazdów.

Nadwozia wymienne zanotowały bardzo duży wzrost popytu w 2024 r. (+181%) i cały czas zainteresowanie nimi nie słabnie (+34% w 2025). Z czego wynika ten trend?

Nadwozia wymienne są jednym z największych zwycięzców ostatnich dwóch lat. Wzrosty rzędu 181% w 2024 r. i kolejne kilkadziesiąt procent w 2025 r. pokazują, że rynek docenia elastyczność tego rozwiązania. Operatorzy logistyczni chcą dziś minimalizować przestoje, skracać czas przeładunku i lepiej wykorzystywać posiadane ciągniki. Nadwozia wymienne dokładnie na to odpowiadają.

Czy ten trend ma szansę się utrzymać?

Zdecydowanie tak. Wszystko wskazuje na to, że w 2026 popyt na te rozwiązania transportowe będzie nadal wysoki – szczególnie tam, gdzie firmy pracują projektowo, sezonowo lub obsługują magazyny bez pełnej infrastruktury przeładunkowej.

Mimo trudnego roku, rynek naczep i przyczep odbił. Czy wzrost na poziomie 11% to powód do optymizmu?

Po trudnym 2024 roku, wzrost rynku o ponad 11% to zdecydowanie powód do optymizmu. Floty wróciły do inwestowania, a naczepy i nadwozia są pierwszym beneficjentem poprawy nastrojów.

Jak zapowiada się rok 2026 dla branży transportowej i czego możemy się spodziewać na rynku naczep i przyczep?

Rok 2026 zapowiada się jako okres stabilnego, choć umiarkowanego wzrostu. Nie spodziewamy się spektakularnego boomu, ale raczej stopniowego umacniania rynku. Kluczowe będą: dostępność finansowania, prognozy dla eksportu UE oraz koszty operacyjne przewoźników. Z punktu widzenia producenta nadwozi widzimy rosnące zapotrzebowanie na rozwiązania elastyczne, lekkie i szybkie w montażu. To segment, w którym Libner Polska ma bardzo mocną pozycję i który będziemy dalej rozwijać.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała Katarzyna Dziewicka

Powiązane artykuły

OBSERWUJ NAS!

Facebook
YouTube
LinkedIn
Instagram
Tiktok

 

CZYTAJ NAJNOWSZY NUMER

Zapisz się do newslettera


Zrównoważony rozwój

Opinie

Po godzinach

Zapowiedź