poniedziałek, 23 marca, 2026
Strona głównaAktualnościSuzuki Swift 1.2 DualJet Elegance. Maluch, który nie boi się autostrady

Suzuki Swift 1.2 DualJet Elegance. Maluch, który nie boi się autostrady

Suzuki Swift to małe, miejskie auto, które nie daje się zaszufladkować. Ten samochód przełamuje stereotypy: w trasie sprawdza się całkiem dobrze, a bagażnik, choć mały jest pojemny. Ale co ze spalaniem?

Testowa wersja to Suzuki Swift nowej generacji w wersji wyposażenia Elegance, czyli najwyższej w gamie, wyposażonej m.in. w automatyczną klimatyzację, system multimedialny z 9-calowym ekranem, kamerę cofania i pakiet usług Suzuki Connect. Pod maską pracuje nowy, trzycylindrowy silnik benzynowy Z12E o pojemności 1,2 litra, współpracujący z układem mild hybrid SHVS 12V, którego zadaniem jest odzyskiwanie energii podczas hamowania i wspomaganie jednostki spalinowej przy ruszaniu oraz przyspieszaniu.

To mały, bardzo zgrabny hatchback o długości 3860 mm, który nie będzie miał problemu ze znalezieniem miejsca na ciasnych miejskich parkingach. Zapewnia też świetną widoczność zarówno do przodu, jak i do tyłu.

Miękka hybryda nie tylko do miasta

Nowy silnik Z12E to trzycylindrowa jednostka benzynowa o mocy 83 KM i momencie 112 Nm, która według producenta wyróżnia się sprawnością cieplną sięgającą 40% oraz obniżoną masą, a do tego generuje wyższy moment przy niskich obrotach, co poprawia reakcję na gaz. W praktyce oznacza to, że Suzuki Swift nie jest demonem szybkości, ale do codziennej jazdy – zarówno w mieście, jak i w trasie – okazuje się wystarczająco żwawy, szczególnie gdy korzysta się z pełnego zakresu obrotów.

Silnik współpracuje z 5-biegową przekładnią manualną, której zestopniowanie dobrano pod kątem oszczędności i charakterystyki nowej jednostki. Drążek zmiany biegów przeniesiono względem poprzedniej generacji bliżej kierowcy, co poprawiło ergonomię – lewarek jest dokładnie tam, gdzie się go intuicyjnie spodziewamy. Na początku testu skrzynia sprawiała wrażenie nieco haczącej, biegi nie wchodziły idealnie, ale z czasem przestało to dokuczać.

Podczas testu na trasie Warszawa – Wrocław – Warszawa, obejmującej odcinki miejskie, drogę ekspresową z prędkościami około 120 km/h oraz autostradę, komputer pokładowy pokazał średnie spalanie na poziomie 5,3 l/100 km. Co istotne, przy dłuższych odcinkach drogą szybkiego ruchu i autostradą zużycie paliwa nie przekraczało 6 l/100 km, najczęściej mieszcząc się w przedziale między 4 a 5,5 l/100 km, mimo jazdy z relatywnie wysokimi prędkościami.

Na tle deklarowanych przez producenta 4,4 l/100 km w cyklu WLTP różnica jest zauważalna, ale w realnych warunkach, z autostradowymi prędkościami i ruchem miejskim w godzinach szczytu, wynik 5,3 l/100 km wydaje się bardzo dobry. Tym bardziej, że miękka hybryda zwykle przynosi oszczędności w mieście, natomiast w trasie zużycia paliwa jest takie jak w aucie benzynowym.

Komfortowo i pewnie

Suzuki Swift ma na pokładzie komplet zaawansowanych systemów bezpieczeństwa. Układ Dual Sensor Brake Support II monitoruje sytuację przed autem, wykrywa inne pojazdy, pieszych i rowerzystów, również w nocy. W razie ryzyka kolizji ostrzega kierowcę, a w skrajnych sytuacjach sam inicjuje hamowanie awaryjne. Do tego dochodzi asystent pasa ruchu, rozpoznawanie znaków drogowych, system monitorowania martwego pola, ostrzeganie o ruchu poprzecznym z tyłu, automatyczne światła drogowe i system eCall.

Tempomat adaptacyjny ma cztery poziomy regulacji odległości od poprzedzającego samochodu. Przy spokojnym ruchu i możliwości wcześniejszej zmiany pasa sprawdza się dobrze, pozwalając na płynne zwalnianie i przyspieszanie, natomiast w gęstym ruchu potrafi być uciążliwy, zbyt wcześnie i zbyt zdecydowanie wytracając prędkość.

Wnętrze jest teraz bardziej ergonomiczne, ale nadal sporo miejsca zabiera hamulec postojowy. Jasne, trójwymiarowe, plastikowe wstawki przyozdabiają boku drzwi i tablicę rozdzielczą, nadając wnętrzu dynamiki.

Driver Monitoring System, wykorzystujący kamerę umieszczoną na desce rozdzielczej, śledzi oczy i twarz kierowcy, analizując zmęczenie, „przymykające się” oczy czy odwracanie wzroku od drogi, a w razie potrzeby wyświetla komunikat i uruchamia delikatny sygnał dźwiękowy, sugerując przerwę. Nie jest on jednak uciążliwy. Podobnie jak asystent ograniczenia prędkości.

Za lekko

W Suzuki Swifcie przeprojektowano zawieszenie, powiększono przedni stabilizator i zastosowano teflonowe tuleje w jego mocowaniach, co ma ograniczać przechyły i poprawiać stabilność na zakrętach. Na drodze szybkiego ruchu auto rzeczywiście pewnie wchodzi w zakręty i jak na tę klasę samochodu prowadzi się bardzo dobrze, wręcz „rewelacyjnie” jak na małego hatchbacka. Ceną za to jest słabsze wybieranie miejskich nierówności – przy krótkim rozstawie osi i niewielkich gabarytach kierowca i pasażerowie siedzą blisko nawierzchni, więc krótkie poprzeczne nierówności wyczuwają dosyć wyraźnie.

Układ kierowniczy ma progresywne, elektryczne wspomaganie dopasowujące siłę do prędkości jazdy. Podczas manewrów na parkingu kierownica pracuje bardzo lekko i płynnie, co w połączeniu z małymi gabarytami auta ułatwia pakowanie w ciasnym miejscach. Na drodze szybkiego ruchu wspomaganie mogłoby jednak sprawiać, żeby kierownica była bardziej sztywna.

W mieście, przy niższych prędkościach, ale wyższych obrotach, trzycylindrowy silnik wyraźnie terkocze, co na dłuższą metę może być męczące. Natomiast na drodze szybkiego ruchu przy prędkościach rzędu 90–100 km/h charakter dźwięku zmienia się w bardziej jednostajny szum, który przestaje irytować. Mimo to przy 120–140 km/h, żeby komfortowo słuchać muzyki, trzeba dość mocno podkręcić głośność radia. Na szczęście system audio w Swifcie jest na tyle dobry, że skutecznie zagłusza hałas.

Nowoczesny sznyt

Kabinę Suzuki Swifta zaprojektowano z myślą o kierowcy. Kokpit jest delikatnie skierowany w jego stronę, a większość elementów sterujących znajduje się w zasięgu ręki. Zestaw wskaźników składa się z dwóch dużych, klasycznych zegarów analogowych oraz kolorowego wyświetlacza między nimi. Można tam śledzić m.in. przepływ energii w układzie hybrydowym, komunikaty asystentów, dane nawigacyjne czy ostrzeżenia o zbyt małym dystansie do poprzedzającego auta. Kierownica regulowana jest w dwóch płaszczyznach, a zakres jej regulacji – podobnie jak regulacji wysokości fotela – jest na tyle duży, że zarówno niższe, jak i wysokie osoby powinny wygonie zająć miejsce.

W konsoli środkowej, między fotelami z przodu nadal jest tradycyjny, mechaniczny hamulec ręczny. Zabiera on nieco miejsca, które można by było inaczej wykorzystać. Mimo to udało się wygospodarować dwa uchwyty na kubki – znajdują się w bardzo dobrym miejscu, co ułatwia korzystanie z nich podczas jazdy.

Materiały w kabinie to w większości twarde plastiki, ale projektanci dodali im ciekawą fakturę i kolor. Na drzwiach i tablicy rozdzielczej są jasne, trójwymiarowe wstawki, które zmieniają wygląd w zależności od kąta padania światła. Dzięki temu wnętrze, choć plastikowe, nie jest nudne.

System multimedialny z 9-calowym ekranem lekko wystaje nad deskę. Można z nim połączyć bezprzewodowo telefon i korzystać z Apple CarPlay i Android Auto. Jednak startuje dość wolno i za każdym razem trzeba ręcznie potwierdzić chęć połączenia z telefonem – nie dzieje się to automatycznie, co na dłuższą metę bywa irytujące. Sam system wymaga chwili oswojenia.

Na plus trzeba zaliczyć dużą liczbę portów zasilania i schowków. Pod ekranem multimediów jest ładowarka indukcyjna, dwa gniazda USB (A i C) oraz gniazdo 12 V.

Pozory mylą

Jak na niewielkie auto, Suzuki Swift ma bardzo dobrze zaplanowaną przestrzeń. W przednich drzwiach mieszczą się termiczny kubek lub butelka półlitrowa, a być może nawet litrowa. Schowek przed pasażerem jest foremny, ale niezbyt głęboki – zmieści format A5 lub B5 – A4 się nie mieści.

Z tyłu miejsca nie ma w nadmiarze. Mimo to nawet przy maksymalnie odsuniętym do tyłu przednim fotelu wciąż może wygodnie podróżować tam osoba o średnim wzroście. Tunel pośrodku jest niezbyt wysoki i dość wąski. Natomiast siedzisko i oparcie są całkiem miękkie, więc pasażer siedzący po środku nie powinien bardzo narzekać, pod warunkiem, że wszystkie trzy osoby siedzące z tyłu będą filigranowe. W drzwiach tylnych również jest miejsce na butelkę półlitrową, co w autach tej wielości nie jest oczywiste. Niestety z tyłu brakuje oświetlenia.

Bagażnik na pierwszy rzut oka wydaje się zaskakująco pojemny jak na auto tej klasy. Choć mieści się w nim 265 l. Po złożeniu asymetrycznie dzielonego oparcia tylnej kanapy (60:40) mamy do dyspozycji 980 litrów przestrzeni bagażowej. Pod podłogą przewidziano miejsce na zestaw naprawczy, trójkąt ostrzegawczy i inne drobiazgi, a konstrukcja wnęki pozwala potencjalnie zamontować koło zapasowe. W bagażniku umieszczono małą lampkę i haczyk na torbę.

Suzuki Swift to praktyczne auto z przemyślanym wnętrzem i oryginalnym wyglądem. Może być idealnym towarzyszem codziennych podróży, co nie wyklucza go również z weekendowych wypadów. Kompaktowe wymiary mogą być atutem, podobnie jak 3-cylindrowy silnik wspomagany hybrydą. Może nie jest mistrzem dynamicznej jazdy, ale nie męczy w długiej trasie i nie zmusza do częstych wizyt na stacji paliwowej.

Tekst: Katarzyna Dziewicka Zdjęcia: Michał Kij

Suzuki Swift 1.2 DualJet mild Hybrid 5MT
Dane techniczne

Masy i miary

Dmc (kg)1365
Masa własna (kg)919–949
Ładowność (kg)320
Rozstaw osi (mm)2450
Długość/szerokość/wysokość (mm)3860/1735/1495
Średnica zawracania (m)9.6
Liczba miejsc5
Objętość bagażnika za 2.rzędem/za 1.rzędem siedzeń (l)265/980
Własności terenowe
Napęd4×2 (przedni)
Prześwit (mm)115
Układ napędowy1,2 DualJet mild Hybrid
Liczba cylindrów3
Pojemność (cm³)1197
Moc maksymalna (KM/kW/obr/min)81/60/5700
Maks. moment obrotowy (Nm/obr/min)109/3000
Typ skrzyni/liczba biegówmanualna/5
Prędkość maksymalna* (km/h)165
Przyspieszenie 0–100 km/h (s)*12,5
Średnie zużycie paliwa, cykl mieszany* (l/100 km)4,4
Pojemność zbiornika paliwa (l)37
Gwarancja i ceny
Gwarancja3 lat lub 100 000 km
Cena brutto wersja Elegance(zł)92 100

*wg danych producenta

Powiązane artykuły

OBSERWUJ NAS!

Facebook
YouTube
LinkedIn
Instagram
Tiktok

 

CZYTAJ NAJNOWSZY NUMER

Zapisz się do newslettera


Zrównoważony rozwój

Opinie

Po godzinach

Zapowiedź