Suzuki Swift to małe, miejskie auto, które nie daje się zaszufladkować. Ten samochód przełamuje stereotypy: w trasie sprawdza się całkiem dobrze, a bagażnik, choć mały jest pojemny. Ale co ze spalaniem?
Testowa wersja to Suzuki Swift nowej generacji w wersji wyposażenia Elegance, czyli najwyższej w gamie, wyposażonej m.in. w automatyczną klimatyzację, system multimedialny z 9-calowym ekranem, kamerę cofania i pakiet usług Suzuki Connect. Pod maską pracuje nowy, trzycylindrowy silnik benzynowy Z12E o pojemności 1,2 litra, współpracujący z układem mild hybrid SHVS 12V, którego zadaniem jest odzyskiwanie energii podczas hamowania i wspomaganie jednostki spalinowej przy ruszaniu oraz przyspieszaniu.
To mały, bardzo zgrabny hatchback o długości 3860 mm, który nie będzie miał problemu ze znalezieniem miejsca na ciasnych miejskich parkingach. Zapewnia też świetną widoczność zarówno do przodu, jak i do tyłu.

Miękka hybryda nie tylko do miasta
Nowy silnik Z12E to trzycylindrowa jednostka benzynowa o mocy 83 KM i momencie 112 Nm, która według producenta wyróżnia się sprawnością cieplną sięgającą 40% oraz obniżoną masą, a do tego generuje wyższy moment przy niskich obrotach, co poprawia reakcję na gaz. W praktyce oznacza to, że Suzuki Swift nie jest demonem szybkości, ale do codziennej jazdy – zarówno w mieście, jak i w trasie – okazuje się wystarczająco żwawy, szczególnie gdy korzysta się z pełnego zakresu obrotów.
Silnik współpracuje z 5-biegową przekładnią manualną, której zestopniowanie dobrano pod kątem oszczędności i charakterystyki nowej jednostki. Drążek zmiany biegów przeniesiono względem poprzedniej generacji bliżej kierowcy, co poprawiło ergonomię – lewarek jest dokładnie tam, gdzie się go intuicyjnie spodziewamy. Na początku testu skrzynia sprawiała wrażenie nieco haczącej, biegi nie wchodziły idealnie, ale z czasem przestało to dokuczać.

Podczas testu na trasie Warszawa – Wrocław – Warszawa, obejmującej odcinki miejskie, drogę ekspresową z prędkościami około 120 km/h oraz autostradę, komputer pokładowy pokazał średnie spalanie na poziomie 5,3 l/100 km. Co istotne, przy dłuższych odcinkach drogą szybkiego ruchu i autostradą zużycie paliwa nie przekraczało 6 l/100 km, najczęściej mieszcząc się w przedziale między 4 a 5,5 l/100 km, mimo jazdy z relatywnie wysokimi prędkościami.
Na tle deklarowanych przez producenta 4,4 l/100 km w cyklu WLTP różnica jest zauważalna, ale w realnych warunkach, z autostradowymi prędkościami i ruchem miejskim w godzinach szczytu, wynik 5,3 l/100 km wydaje się bardzo dobry. Tym bardziej, że miękka hybryda zwykle przynosi oszczędności w mieście, natomiast w trasie zużycia paliwa jest takie jak w aucie benzynowym.






Komfortowo i pewnie
Suzuki Swift ma na pokładzie komplet zaawansowanych systemów bezpieczeństwa. Układ Dual Sensor Brake Support II monitoruje sytuację przed autem, wykrywa inne pojazdy, pieszych i rowerzystów, również w nocy. W razie ryzyka kolizji ostrzega kierowcę, a w skrajnych sytuacjach sam inicjuje hamowanie awaryjne. Do tego dochodzi asystent pasa ruchu, rozpoznawanie znaków drogowych, system monitorowania martwego pola, ostrzeganie o ruchu poprzecznym z tyłu, automatyczne światła drogowe i system eCall.
Tempomat adaptacyjny ma cztery poziomy regulacji odległości od poprzedzającego samochodu. Przy spokojnym ruchu i możliwości wcześniejszej zmiany pasa sprawdza się dobrze, pozwalając na płynne zwalnianie i przyspieszanie, natomiast w gęstym ruchu potrafi być uciążliwy, zbyt wcześnie i zbyt zdecydowanie wytracając prędkość.

Driver Monitoring System, wykorzystujący kamerę umieszczoną na desce rozdzielczej, śledzi oczy i twarz kierowcy, analizując zmęczenie, „przymykające się” oczy czy odwracanie wzroku od drogi, a w razie potrzeby wyświetla komunikat i uruchamia delikatny sygnał dźwiękowy, sugerując przerwę. Nie jest on jednak uciążliwy. Podobnie jak asystent ograniczenia prędkości.
Za lekko
W Suzuki Swifcie przeprojektowano zawieszenie, powiększono przedni stabilizator i zastosowano teflonowe tuleje w jego mocowaniach, co ma ograniczać przechyły i poprawiać stabilność na zakrętach. Na drodze szybkiego ruchu auto rzeczywiście pewnie wchodzi w zakręty i jak na tę klasę samochodu prowadzi się bardzo dobrze, wręcz „rewelacyjnie” jak na małego hatchbacka. Ceną za to jest słabsze wybieranie miejskich nierówności – przy krótkim rozstawie osi i niewielkich gabarytach kierowca i pasażerowie siedzą blisko nawierzchni, więc krótkie poprzeczne nierówności wyczuwają dosyć wyraźnie.
Układ kierowniczy ma progresywne, elektryczne wspomaganie dopasowujące siłę do prędkości jazdy. Podczas manewrów na parkingu kierownica pracuje bardzo lekko i płynnie, co w połączeniu z małymi gabarytami auta ułatwia pakowanie w ciasnym miejscach. Na drodze szybkiego ruchu wspomaganie mogłoby jednak sprawiać, żeby kierownica była bardziej sztywna.
W mieście, przy niższych prędkościach, ale wyższych obrotach, trzycylindrowy silnik wyraźnie terkocze, co na dłuższą metę może być męczące. Natomiast na drodze szybkiego ruchu przy prędkościach rzędu 90–100 km/h charakter dźwięku zmienia się w bardziej jednostajny szum, który przestaje irytować. Mimo to przy 120–140 km/h, żeby komfortowo słuchać muzyki, trzeba dość mocno podkręcić głośność radia. Na szczęście system audio w Swifcie jest na tyle dobry, że skutecznie zagłusza hałas.
Nowoczesny sznyt
Kabinę Suzuki Swifta zaprojektowano z myślą o kierowcy. Kokpit jest delikatnie skierowany w jego stronę, a większość elementów sterujących znajduje się w zasięgu ręki. Zestaw wskaźników składa się z dwóch dużych, klasycznych zegarów analogowych oraz kolorowego wyświetlacza między nimi. Można tam śledzić m.in. przepływ energii w układzie hybrydowym, komunikaty asystentów, dane nawigacyjne czy ostrzeżenia o zbyt małym dystansie do poprzedzającego auta. Kierownica regulowana jest w dwóch płaszczyznach, a zakres jej regulacji – podobnie jak regulacji wysokości fotela – jest na tyle duży, że zarówno niższe, jak i wysokie osoby powinny wygonie zająć miejsce.
W konsoli środkowej, między fotelami z przodu nadal jest tradycyjny, mechaniczny hamulec ręczny. Zabiera on nieco miejsca, które można by było inaczej wykorzystać. Mimo to udało się wygospodarować dwa uchwyty na kubki – znajdują się w bardzo dobrym miejscu, co ułatwia korzystanie z nich podczas jazdy.

Materiały w kabinie to w większości twarde plastiki, ale projektanci dodali im ciekawą fakturę i kolor. Na drzwiach i tablicy rozdzielczej są jasne, trójwymiarowe wstawki, które zmieniają wygląd w zależności od kąta padania światła. Dzięki temu wnętrze, choć plastikowe, nie jest nudne.
System multimedialny z 9-calowym ekranem lekko wystaje nad deskę. Można z nim połączyć bezprzewodowo telefon i korzystać z Apple CarPlay i Android Auto. Jednak startuje dość wolno i za każdym razem trzeba ręcznie potwierdzić chęć połączenia z telefonem – nie dzieje się to automatycznie, co na dłuższą metę bywa irytujące. Sam system wymaga chwili oswojenia.
Na plus trzeba zaliczyć dużą liczbę portów zasilania i schowków. Pod ekranem multimediów jest ładowarka indukcyjna, dwa gniazda USB (A i C) oraz gniazdo 12 V.
Pozory mylą
Jak na niewielkie auto, Suzuki Swift ma bardzo dobrze zaplanowaną przestrzeń. W przednich drzwiach mieszczą się termiczny kubek lub butelka półlitrowa, a być może nawet litrowa. Schowek przed pasażerem jest foremny, ale niezbyt głęboki – zmieści format A5 lub B5 – A4 się nie mieści.
Z tyłu miejsca nie ma w nadmiarze. Mimo to nawet przy maksymalnie odsuniętym do tyłu przednim fotelu wciąż może wygodnie podróżować tam osoba o średnim wzroście. Tunel pośrodku jest niezbyt wysoki i dość wąski. Natomiast siedzisko i oparcie są całkiem miękkie, więc pasażer siedzący po środku nie powinien bardzo narzekać, pod warunkiem, że wszystkie trzy osoby siedzące z tyłu będą filigranowe. W drzwiach tylnych również jest miejsce na butelkę półlitrową, co w autach tej wielości nie jest oczywiste. Niestety z tyłu brakuje oświetlenia.

Bagażnik na pierwszy rzut oka wydaje się zaskakująco pojemny jak na auto tej klasy. Choć mieści się w nim 265 l. Po złożeniu asymetrycznie dzielonego oparcia tylnej kanapy (60:40) mamy do dyspozycji 980 litrów przestrzeni bagażowej. Pod podłogą przewidziano miejsce na zestaw naprawczy, trójkąt ostrzegawczy i inne drobiazgi, a konstrukcja wnęki pozwala potencjalnie zamontować koło zapasowe. W bagażniku umieszczono małą lampkę i haczyk na torbę.
Suzuki Swift to praktyczne auto z przemyślanym wnętrzem i oryginalnym wyglądem. Może być idealnym towarzyszem codziennych podróży, co nie wyklucza go również z weekendowych wypadów. Kompaktowe wymiary mogą być atutem, podobnie jak 3-cylindrowy silnik wspomagany hybrydą. Może nie jest mistrzem dynamicznej jazdy, ale nie męczy w długiej trasie i nie zmusza do częstych wizyt na stacji paliwowej.
Tekst: Katarzyna Dziewicka Zdjęcia: Michał Kij
Suzuki Swift 1.2 DualJet mild Hybrid 5MT
Dane techniczne
Masy i miary
| Dmc (kg) | 1365 |
| Masa własna (kg) | 919–949 |
| Ładowność (kg) | 320 |
| Rozstaw osi (mm) | 2450 |
| Długość/szerokość/wysokość (mm) | 3860/1735/1495 |
| Średnica zawracania (m) | 9.6 |
| Liczba miejsc | 5 |
| Objętość bagażnika za 2.rzędem/za 1.rzędem siedzeń (l) | 265/980 |
| Własności terenowe | |
| Napęd | 4×2 (przedni) |
| Prześwit (mm) | 115 |
| Układ napędowy | 1,2 DualJet mild Hybrid |
| Liczba cylindrów | 3 |
| Pojemność (cm³) | 1197 |
| Moc maksymalna (KM/kW/obr/min) | 81/60/5700 |
| Maks. moment obrotowy (Nm/obr/min) | 109/3000 |
| Typ skrzyni/liczba biegów | manualna/5 |
| Prędkość maksymalna* (km/h) | 165 |
| Przyspieszenie 0–100 km/h (s)* | 12,5 |
| Średnie zużycie paliwa, cykl mieszany* (l/100 km) | 4,4 |
| Pojemność zbiornika paliwa (l) | 37 |
| Gwarancja i ceny | |
| Gwarancja | 3 lat lub 100 000 km |
| Cena brutto wersja Elegance(zł) | 92 100 |
*wg danych producenta

















































