sobota, 15 sierpnia, 2026
Strona głównaAktualnościNaczepy. Pasmo zmian

Naczepy. Pasmo zmian

W ostatnim czasie konstrukcja naczepy przechodzi małą rewolucję. Komplikuje się, aby uprościć użytkownikom pracę.

Naczepy bardzo długo były przedmiotem wynalazczości w jej najbardziej chyba romantycznym wymiarze, gdy zmyślne urządzenia przesuwane, otwierane czy obracane skutkowały zmniejszeniem wysiłku użytkownika i zwiększały funkcjonalność pojazdu. Sztandarowym przykładem są kurtyny, które w Europie wyparły w większości zastosowań plandeki sznurowane, przyczyniając się do skrócenia czasu załadunku i rozładunku.

Tego rodzaju, choć może mniej spektakularne wynalazki nadal się zdarzają. Lecz rośnie rola elektroniki i cyfrowej otoczki wokół pojazdu, która niesie ze sobą ważne informacje o naczepie i jej ładunku. Ponadto naczepa ma przyczyniać się do podnoszenia wydajności zestawu. Nie jest to wprawdzie nic nowego, ale nowe są sposoby, aby ten cel osiągnąć.

naczepy
Wymiana informacji między naczepą, a jej użytkownikiem zwiększa bezpieczeństwo jazdy i ładunku, pozwala szybko reagować na nieprawidłowości i ułatwia serwis. W dłuższym okresie może posłużyć do optymalizacji planowania pracy.

Ogon dla oszczędności

Przepisy Unii Europejskiej dopuszczające zwiększenie długości pojazdu o elementy służące zmniejszeniu oporu powietrza przyniosły już ciekawe rezultaty w konstrukcji ciężarówek. Pierwszy skorzystał z nich DAF w nowej generacji pojazdów, potem dołączyło Volvo ze swoim FH Aero. Równocześnie rozwiązania poprawiające aerodynamikę zestawu pojawiły się w naczepach. Lecz jak na razie popyt jest ograniczony.

Znany temat

Już wcześniej producenci proponowali naczepy furgonowe z osłonami bocznymi, a niekiedy udoskonalonym aerodynamicznie tyłem. Oferowane od kilku lat składane „ogony” na tylnej ścianie to praktyczne, dostosowane do przepisów rozwiązanie, które uspokaja zawirowania powietrza za pojazdem. „Ogony” są uniwersalne i można je montować do naczep nowych i używanych z nadwoziem furgonowym, chłodniczym czy kurtynowym. Zdaniem producentów mogą obniżać zużycie paliwa o ponad 1 l/100 km, a w połączeniu z osłonami bocznymi o grubo ponad 2 l.

„Minimalistyczne” urządzenie zmniejszające opór powietrza zaproponował Hestal. Jest to unoszony spojler montowany na końcu dachu naczepy, który może zmniejszyć zużycie paliwa zestawu o 0,4 l/100 km. Ponadto w dużej mierze zapobiega zabrudzeniu tylnej ściany naczepy.

Krone stosuje oś elektryczną przygotowaną wspólnie z Trailer Dynamics.

Ukoronowaniem tych wysiłków są oferowane przez firmę Schmitz Cargobull naczepy serii EcoGeneration z dachem obniżającym się łukowato w tylnej części. EcoFix ma dach obniżony na stałe, EcoFlex regulowany z tyłu, a EcoVarios regulowany z tyłu i z przodu, co w razie potrzeby pozwala uzyskać wewnętrzną wysokość użyteczną 3 m. Te naczepy obniżają zużycie paliwa o ponad 10%, pod warunkiem, że dach z tyłu jest obniżony.

Oś spieszy z pomocą

Na popularności w ofercie wytwórców naczep i ich komponentów zyskują również elektryczne osie naczepowe. Czasem służą tylko odzyskowi energii, ale część z nich może też wspomagać ciągnik w napędzaniu zestawu. Przy osi znajduje się silnik elektryczny, który może pracować również jako generator prądu. Wytwarzana przez niego energia jest przechowywana w pakiecie akumulatorów i może być zużywana do różnych celów. Poza wspomnianą pomocą w napędzaniu zestawu, prąd przydać się może do zasilania agregatu chłodniczego. I tak też jest często wykorzystywany. Chłodnie z elektryczną osią firmy wyposażają w elektryczny lub hybrydowy agregat. A to pozwala zaoszczędzić na paliwie, ograniczyć hałas i emisję spalin… Całość czytaj w magazynie fleetLOG 12/2025.

Powiązane artykuły

OBSERWUJ NAS!

Facebook
YouTube
LinkedIn
Instagram
Tiktok

 

CZYTAJ NAJNOWSZY NUMER

Zapisz się do newslettera


Zrównoważony rozwój

Opinie

Po godzinach

Zapowiedź