poniedziałek, 23 marca, 2026
Strona głównaAktualnościAndrzej Husiatyński, TotalEnergies Polska: Zapas lepkości

Andrzej Husiatyński, TotalEnergies Polska: Zapas lepkości

Im wyższa norma, specyfikacja, tym lepsza odporność oleju silnikowego na zanieczyszczenia i utlenianie. Jest to niezwykle istotne w pojazdach pracujących w budownictwie i branży wydobywczej, podkreśla Andrzej Husiatyński, kierownik działu technicznego TotalEnergies Marketing Polska.

Co powoduje, że olej w pojazdach używanych na budowie, w kopalniach czy żwirowniach szybciej się zużywa?

Głównym czynnikiem jest tryb pracy. Jest to tryb zwany „severe duty”, czyli ciężkie warunki. Dominują w nim cykle pracy pod dużym obciążeniem przeplatane pracą na biegu jałowym. Możemy porównać to do normalnego samochodu który od świateł do świateł przyśpiesza z dużym obciążeniem, a potem stoi na światłach parę minut. To oczywiście prowadzi do degradacji oleju silnikowego poprzez utlenianie w wysokich temperaturach i częste skoki temperatur. Kolejnym czynnikiem jest zanieczyszczenie oleju produktami spalania (sadza) przy dużych obciążeniach. A to w połączeniu z utlenianiem prowadzi do aglomeracji cząstek zanieczyszczeń i stwarza ryzyko blokowania kanałów olejowych. Negatywnie na olej wpływa również długa praca na biegu jałowym. Prowadzi ona do niekompletnego spalania i zanieczyszczania oleju paliwem. To z kolei powoduje spadek lepkości i może oznaczać mniejsze zabezpieczenie silnika przed zużyciem.

Bieg jałowy to również niedogrzanie silnika. Powoduje ono kontaminację przez kondensację pary i degradację dodatków. W połączeniu z zanieczyszczenie oleju biokomponentami z niespalonego paliwa, które negatywnie wpływają na olej silnikowy, może powodować jego żelowanie.

Można powiedzieć, że to wystarczy, aby taki cykl pracy nazwać „ciężkim”. Bo to utlenianie i zanieczyszczenia są głównymi przyczynami skłaniającymi do częstszej wymiany oleju.

Jak producenci olejów radzą sobie z tak wysoko ustawioną poprzeczką?

Rynek producentów olejów nie jest obojętny na te warunki pracy. Organizacje międzynarodowe tworzące specyfikacje jakościowe produktów wprowadzają coraz to bardziej wymagające normy i specyfikacji aby sprostać tak trudnym warunkom. W najnowszych specyfikacjach API: CK-4 i ACEA E8, E11 znacznie podniesiono limity utleniania oleju, czystość silnika, kompatybilność z paliwami zawierającymi 10% FAME, itd.

W gamie TotalEnergies odpowiedzią na takie wymaganie jest produkt Rubia Works 4000 10W-40. Spełnia on najwyższe specyfikacje a przy lepkości 10W-40 posiada tzw. „zapas lepkości” i jest bardziej odporny na rozcieńczenia paliwem. Im wyższa norma, specyfikacja, tym lepsza odporność na zanieczyszczenia i utlenianie.

W pojazdach długodystansowych wymiana oleju silnikowego może odbywać się nawet co 150 tys. km. Jak dalece skracają się okresy między wymianami w pojazdach używanych na budowach i w przemyśle wydobywczym?

Warunki pracy determinują utlenienie i zanieczyszczanie oleju. Im trudniejsze warunki, tym silniejsze zanieczyszczenie oleju. Przebiegi długodystansowe to ustalona praca silnika w odpowiednich obrotach i temperaturze. To niskie spalanie i niewielka ilość zanieczyszczeń w oleju.

W maszynach budowlanych kluczowe stają się motogodziny i udział biegu jałowego. Realny ekwiwalent przebiegu jest wtedy mylący. Silnik nabija godziny bez kilometrów (jałowy bieg, praca z przystawką odbioru mocy, powolne manewry) i jednocześnie rośnie kontaminacja.

Wpływ jałowego biegu na interwał można określić z pewnym przybliżeniem. W zaleceniach spotyka się regułę, że przy udziale pracy na jałowym przekraczającym 30% należy przyjąć „następny niższy” interwał serwisowy. Czyli skrócić okres do wymiany.

Kiedyś przyjmowało się przelicznik, że 1 motogodzina to 50 km przebiegu. Jednakże to nie oddawało realnego obciążenia. Teraz w maszynach budowlanych przyjmuje się interwał 500 mh. Lecz często producenci pojazdów zalecają analizę oleju z pełnym badaniem zanieczyszczeń. Wtedy możemy pokusić się o wydłużenie nawet do 750 mh.

Jak należy traktować pojazdy stosowane w dystrybucji materiałów budowlanych, które na ogół pokonują najwyżej krótkie odcinki trudniejszego terenu? Czy można planować w nich wymianę oleju w podobnym rytmie, jak w innych pojazdach dystrybucyjnych?

Jest to ciężki typ pracy. Duże obciążenie przy niewielkich przebiegach. Utlenianie i zanieczyszczanie oleju produktami spalania jest silne. Należy skracać przebiegi zgodnie z zaleceniami producenta pojazdu.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Michał Kij

Powiązane artykuły

OBSERWUJ NAS!

Facebook
YouTube
LinkedIn
Instagram
Tiktok

 

CZYTAJ NAJNOWSZY NUMER

Zapisz się do newslettera


Zrównoważony rozwój

Opinie

Po godzinach

Zapowiedź