Odchudzanie naczep niesie konsekwencje, które VECTO Trailer pomija. Są lepsze sposoby zmniejszania emisji transportu, uważa Krzysztof Adamiuk, prezes zarządu Meiller Polska.
VECTO Trailer powstało, aby redukować emisję dwutlenku węgla związaną z naczepami i przyczepami, ale wśród producentów i użytkowników tych pojazdów wywołuje opór. Dlaczego?
Zacznijmy od tego, że w obecnych czasach wszyscy jesteśmy świadomi ekologicznie i chcemy jak najlepiej zadbać o naszą planetę. Czy VECTO Trailer w obecnej formie może nam w tym pomóc? Niestety mam w tym względzie spore wątpliwości. Skoncentrowanie się na obniżaniu wagi zestawu i poprawie jego aerodynamiki wydaje się słuszne, ale nie bierze pod uwagę pewnych czynników. Odchudzenie naczepy ma niestety wpływ na jej wytrzymałość i cenę – lekkie naczepy charakteryzują się znacząco krótszym okresem eksploatacji. Oznacza to konieczność częstszej wymiany taboru, co oczywiście dodatkowo obciąża środowisko, nie wspominając o czynniku ekonomicznym.
Co byłoby skuteczniejsze?
Dlaczego nie sięgniemy po rozwiązania już istniejące, jak na przykład wydłużona o 1,3 m naczepa, promowana swego czasu przez firmę Kögel, a potem również przez Wielton? Takie rozwiązanie pozwala zwiększyć o ok. 10% (3–4 dodatkowe palety) powierzchnię ładunkową naczepy, bez praktycznie żadnych ujemnych konsekwencji dla środowiska.
Mogłoby to przynieść wymierne korzyści w postaci zmniejszenia liczby zestawów na drogach, co oznacza mniejsze zapotrzebowanie na paliwo, mniejszą liczbę tak poszukiwanych kierowców, a przede wszystkim mniejszą emisję do środowiska. Dodatkowo taki zestaw dobrze wpisuje się w aktualną infrastrukturę drogową, a przy długości 17,8 m jest wciąż krótszy od dopuszczonych przepisami 18,75 m dla zestawu samochód z przyczepą.
Możliwość wydłużenia zestawów jest dyskutowana od lat, ale VECTO zdaje się ją pomijać?
Istniejącym rozwiązaniem są pociągi drogowe składające się np. z samochodu z dołączoną przyczepą lub z ciągnika z naczepą oraz dodatkową przyczepą centralnoosiową. Takie zestawy są już dopuszczone w niektórych krajach na drogach głównych pomiędzy centrami logistycznymi. Należałoby się zastanowić, jaki wpływ na środowisko i ekonomię transportu miałoby wprowadzenie takiego rozwiązania w całej Unii Europejskiej. A może dodatkowo połączyć to z dłuższą naczepą?

Oznaczałoby to, że rozwiązanie nie leży tylko i wyłącznie w konstrukcji naczepy czy przyczepy?
Należy też zająć się optymalizacją załadunków i eliminacją pustych przebiegów, będących niepotrzebnym obciążeniem dla środowiska. Przykładem są powroty do kraju „na pusto”. Może to wymagać zmiany przepisów o kabotażu, ale skoro chcemy zadbać o środowisko, to może należy spojrzeć na kabotaż z nowej perspektywy, ponad lokalnymi interesami krajowymi.
Reasumując, mamy wiele różnych możliwości zmniejszenia emisji w transporcie, dodatkowo zwiększając jego ekonomikę i efektywność. VECTO Trailer niestety nie wydaje się brać ich pod uwagę.







