Niepewność jest normą w globalnej logistyce. Rok 2026 zaczyna się w cieniu konfliktów zbrojnych i napięć handlowych. A te coraz mocniej kształtują działanie międzynarodowych łańcuchów dostaw. O wpływie geopolityki na logistykę w nadchodzących miesiącach, mówi Jarosław Utko ekspert Geis, .
Obecnie świat obserwuje kilka ognisk ryzyka. To między innymi niestabilna sytuacja w Ameryce Łacińskiej, eskalujące napięcia wokół Iranu. Dodatkowo niejasne sygnały dotyczące przyszłego statusu Grenlandii oraz przedłużający się konflikt na wschodzie Europy. Takie zjawiska mają oczywiście przełożenie na logistykę.
Trwają rozmowy pokojowe dotyczące wojny w Ukrainie, ale ich efekt pozostaje niepewny. Z perspektywy Europy Środkowo-Wschodniej potencjalne zakończenie konfliktu otworzyłoby nowe możliwości gospodarcze i udział w procesie odbudowy kraju. Już dziś firmy przygotowują się do inwestycji w regionie. Dla operatorów logistycznych oznacza to konieczność planowania elastycznych zdolności.
Jednocześnie otwarte pozostaje pytanie o przyszłą rolę Rosji. Czy będzie ona neutralnym sąsiadem Europy, czy też źródłem długoterminowego zagrożenia. Dodatkowo destabilizację stanowią ataki hybrydowe. A te zwiększają presję na odporność infrastruktury transportowej, energetycznej i cyfrowej regionu.
Równolegle Unia Europejska przyspiesza dywersyfikację relacji handlowych. Nowe umowy z krajami Ameryki Łacińskiej oraz umowa handlowa UE–Indie nadają zwrot w stronę rynków o wysokim potencjale wzrostu. Natomiast dla logistyki oznacza to gotowość na nowe kierunki przepływów towarowych i alternatywnych korytarzy transportowych.
Przykładem wpływu geopolityki na logistykę jest sytuacja na szlakach morskich. W związku z atakami Huti, większość armatorów omija Kanał Sueski, kierując statki wokół Afryki.
– Wydłużenie trasy między Azją a Europą o 10–14 dni oraz wzrost kosztów transportu stały się nową normą. Choć po czasowym zawieszeniu broni między Izraelem a Hamasem pojawiły się nadzieje na powrót do żeglugi przez kanał Sueski, brak trwałej stabilizacji bezpieczeństwa skutecznie zniechęca największych armatorów. Obecnie z krótszego szlaku korzystają głównie mniejsze jednostki, podczas gdy największe kontenerowce nadal wybierają trasę wokół Afryki – mówi Jarosław Utko z Geis Cargo International.
Geopolityka w planowaniu logistyki
Wniosek ze Światowego Forum Ekonomicznego w Davos jest jednoznaczny. Globalna gospodarka przechodzi głęboką przebudowę. Ponadto Forum określa ten proces mianem „reglobalizacji”. To nowa architektura handlu i łańcuchów wartości. Bezpieczeństwo wygrywają z efektywnością kosztową.
Eksperci podkreślają, że zakłócenia w dostawach mają charakter strukturalny, a nie przejściowy. Zmienne reguły, niedobory siły roboczej redefiniują sposób tworzenia i przemieszczania wartości. W praktyce oznacza to odejście od globalnego modelu „just-in-time” na rzecz elastycznych konfiguracji łańcuchów dostaw.
Na tym tle coraz wyraźniej rysuje się rola Europy Środkowo-Wschodniej. To tutaj jest przemysłowa ekspansja UE, a nowe korytarze logistyczne rozwijają się w układzie północ–południe.
Wojna w Ukrainie wzmocniła też strategiczne znaczenie regionu. Dodatkowo Polska, Słowacja i Rumunia są kluczowe dla wsparcia militarnego i humanitarnego. A to natomiast zmieniło ich pozycję w europejskim systemie transportowym.
Technologie i odporność łańcuchów dostaw
Technologie cyfrowe stały się fundamentem odporności łańcuchów dostaw. Ponadto sztuczna inteligencja i automatyzacja umożliwiają dziś przewidywanie zakłóceń i szybkie reagowanie na zmiany geopolityczne.
Wdrażanie AI jest kluczowe dla wzrostu w 2026 roku. Upowszechnienie czujników IoT, robotyzacji magazynów i systemów Big Data pozwala firmom przekierowywać trasy, zarządzać flotą i minimalizować ryzyka operacyjne.
– Tempo cyfryzacji różni się regionalnie. Europa Zachodnia intensyfikuje inwestycje w automatyzację i integrację danych. Europa Środkowo-Wschodnia traktuje technologię jako warunek utrzymania konkurencyjności, koncentrując się na inteligentnych magazynach i planowaniu popytu. Bliski Wschód rozwija logistykę jako element strategii narodowych, a Azja – od pełnej automatyzacji w Chinach po cyfrową inkluzywność Indii – redefiniuje skalę i dostępność globalnych łańcuchów dostaw – dodaje Jarosław Utko.
Kluczowym wnioskiem na 2026 rok jest trwała zmiana zarządzania logistyką. Odporność stała się priorytetem. Firmy logistyczne projektują sieci w sposób adaptacyjny. Muszą posiadać plan B, C i D na wypadek zmian kursów walut, ceł, sankcji czy regulacji.







