środa, 25 marca, 2026
Strona głównaAktualnościKonflikt na Bliskim Wschodzie uderza we fracht morski

Konflikt na Bliskim Wschodzie uderza we fracht morski

Frach morski i jego sytuacja bardzo się zmieniła po wybuch wojny w Iranie. W 2026 rok branża weszła ze stabilnymi perspektywami. Unormowały się stawki, rosnąca dostępność przestrzeni ładunkowej zapewniała bufor bezpieczeństwa. Dodatkowo szczyt zamówień poprzedzający Chiński Nowy Rok przebiegł wyjątkowo spokojnie. Jednak konflikt na Bliskim Wschodzie spowodował wzrostu kosztów transportu i zakłóceń w łańcuchach dostaw.

Ubiegły rok był dla rynku okresem stabilizacji spowodowanej przez globalne kryzysy. Kluczową zmianą był spadek stawek frachtowych, a jego przyczyną rywalizacja cenowa o klientów. Jeddocześnie na kierunkach importowych sytuacja popytowa pozostawała stabilna. Według danych DSV okresem wyraźnego wzrostu liczby zamówień były maj i czerwiec. To też przełożyło się na zwiększoną liczbę przypłynięć w okresie wakacyjnym. Poza tym przez resztę roku fracht morski nie odnotował wahań w ładunkach przypływających do Polski.

Wpływ Chińskiego Nowego Roku na fracht morski

Ważnym wyznacznikiem kierunku rozwoju rynku jest Chiński Nowy Rok. Jest on najważniejszym świętem w kalendarzu Państwa Środka. W czasie jego obchodów zakłady przemysłowe wstrzymały lun ograniczyły produkcję. Także przepustowość infrastruktury transportowej uległa redukcji.

Utrudnienia związane z tym świętem rozciągają się na nawet kilkanaście tygodni od zakończenia obchodów. Czasu wymagają ponowne uruchomienie linii produkcyjnych i realizacja powstałej kolejki zamówień.

Ze względu na konieczność budowy wielotygodniowych zapasów w krótkim oknie czasowym, okres poprzedzający Chiński Nowy Rok stanowi świetny miernik nastrojów na rynku. Chiny pozostają fabryką świata i niekwestionowanym liderem, jeśli chodzi o kierunki importowe dla polskich i europejskich firm z niemal wszystkich sektorów. Skala zamówień realizowanych w tym okresie odzwierciedla, jaki popyt w pierwszych miesiącach roku prognozują przedsiębiorcy. Ze względu na skalę realizowanych operacji jest to również dobry wyznacznik aktualnej kondycji sektora frachtu morskiego – mówi Karol Ankiewicz, Senior Key Account Manager w DSV – Global Transport and Logistics.

Tegoroczny szczyt transportowy związany z Chińskim Nowym Rokiem przebiegał w nietypowy sposób. Widoczny był okresowy wzrost liczby zamówień, a wolumeny utrzymywały się na poziomie zbliżonym do ubiegłorocznego. Jednak przedświąteczny peak wyróżniała wyższa podaż przestrzeni ładunkowej. Fracht morski i niższe stawki dla importerów oraz brak problemów z rezerwacjami.

Eskalacją na Bliskim Wschodzie

Sytuacja rynkowa podczas szczytu i ogólnie fracht morski, można by postrzegać jako utrzymanie stabilizacj. Jednak ten obraz skomplikował wybuch wojny na Bliskim Wschodzie. Z początkiem marca armatorzy rozpoczęli cykl podwyżek. Indeks SCFI na koniec lutego 2026 roku miał wartość 1361 punktów, w drugim tygodniu marca były to już 1452 punkty. To wzrost o blisko 7 proc. Według ekspertów DSV czynnikiem wpływającym na skalę tych podwyżek, jest zbieg wydarzeń w Zatoce Perskiej z zakończeniem obchodów Chińskiego Nowego Roku.

Jednocześnie, w przeciwieństwie do poprzednich kryzysów spowodowanych wybuchem pandemii COVID-19 i blokadą Kanału Sueskiego, globalna flota handlowa zapewnia o wiele wyższą podaż powierzchni ładunkowej. To bufor bezpieczeństwa ograniczający skalę dotychczasowych zmian cen frachtu morskiego.

Po kilkutygodniowej przerwie producenci i importerzy z Europy starają się pozyskać towary z Chin, nie wysłane przed rozpoczęciem świąt. Dlatego nawet gdyby doszło do zamrożenia konfliktu, można spodziewać się, że stawki będą utrzymywały się w najbliższych tygodniach w trendzie wzrostowym.

Powiązane artykuły

OBSERWUJ NAS!

Facebook
YouTube
LinkedIn
Instagram
Tiktok

 

CZYTAJ NAJNOWSZY NUMER

Zapisz się do newslettera


Zrównoważony rozwój

Opinie

Po godzinach

Zapowiedź