czwartek, 26 marca, 2026
Strona głównaAktualnościArkadiusz Filipowski, Fulfilio: polska logistyka pomoże brytyjskim sklepom wrócić do gry w...

Arkadiusz Filipowski, Fulfilio: polska logistyka pomoże brytyjskim sklepom wrócić do gry w UE?

Polska logistyka może okazać się pomocna dla Brytyjczyków. Brexit stał się dla tamtejszego e-commerce czymś więcej niż tylko tematem politycznym. Klienci brytyjskich sklepów internetowych borykają się z wydłużonym czasem dostawy, wyższym kosztem realizacji zamówienia i problemami ze zwrotami.

Jeśli brytyjskie sklepy chcą rosnąć w UE, muszą przestawić się z modelu „wysyłamy z UK” na model „operujemy w Unii” i odzyskać tempo oraz kontrolę kosztów.

Konferencja Savant Event London 2026 skupiająca sektor e-commerce dała poczucie, że Brexit słono kosztował tamtejszy handel internetowy. I co ważne, Polska nie jest już alternatywą, ale docelowym partnerem brytyjskich marek w UE. Wynika to z pięciu konkretnych powodów.

Po pierwsze, czas dostawy decyduje o sprzedaży

Wcześniej liczyła się głównie cena. Dziś pierwszym filtrem jest termin doręczenia i jego powtarzalność. Dostawy z Wielkiej Brytanii do UE potrafią być nawet o 4 dni dłuższe niż przed Brexitem. Przy obecnych standardach rynku działa na niekorzyść brytyjskich marek, zwłaszcza gdy klient ma alternatywy od ręki.

Po drugie, koszt transgraniczny rośnie szybciej niż marża

Firmy coraz częściej kalkulują logistykę nie jako stawki, tylko pełny koszt obsługi zamówienia, łącznie z błędami, reklamacjami i zwrotami. Koszty obsługi cross-border potrafią być wyższe nawet o 30–50% względem realizacji wewnątrz Unii. To sprawia, że decyzje logistyczne trafiają na poziom zarządów i stają się elementem strategii, a nie zakupów operacyjnych.

Po trzecie, zwroty to nowy front konkurencji

W wielu kategoriach zwrot jest częścią doświadczenia zakupowego. Jeśli trwa zbyt długo lub jest drogi, obniża konwersję i wartość klienta. A zwroty obsługiwane na trasie UE–UK mogą wydłużać cały proces nawet do 14 dni. To różnica, która w praktyce potrafi przesądzić o tym, czy marka jest w stanie skalować sprzedaż w Unii.

Po czwarte, marketplace wymaga żelaznej realizacji

Marketplace’y nadal są kanałem wzrostu, ale premiują stabilność: terminowość, jakość kompletacji, dostępność towaru i sprawne zwroty. Dlatego firmy nie szukają dziś wyłącznie przewoźnika, tylko partnera, który utrzyma standard realizacji w skali, także w szczytach sezonu, i ograniczy ryzyko operacyjne, które przekłada się na wyniki sprzedaży.

Po piąte, operacje w UE

Z perspektywy brytyjskich marek Polska coraz częściej pojawia się jako logiczny wybór operacyjny dla UE, bo pozwala skrócić łańcuch dostaw, poprawić przewidywalność oraz łączyć obsługę wielu rynków z jednego punktu. Do tego dochodzi skala naszego rynku magazynowego, który przekracza 35 mln m2 nowoczesnej powierzchni, co w praktyce wspiera szybkie uruchamianie i skalowanie projektów.

Tekst: Arkadiusz Filipowski, prezes zarządu Fulfilio

Powiązane artykuły

OBSERWUJ NAS!

Facebook
YouTube
LinkedIn
Instagram
Tiktok

 

CZYTAJ NAJNOWSZY NUMER

Zapisz się do newslettera


Zrównoważony rozwój

Opinie

Po godzinach

Zapowiedź