poniedziałek, 2 lutego, 2026
Strona głównaAktualnościMarcin Pawlaczyk, Wielton. VECTO Trailer niedostosowane do realiów

Marcin Pawlaczyk, Wielton. VECTO Trailer niedostosowane do realiów

VECTO Trailer zakłada ulepszanie naczep bez uwzględnienia rzeczywistych implikacji transportowych, zwraca uwagę Marcin Pawlaczyk, dyrektor sprzedaży w Wielton S.A.

Jakie wymagania nakłada na naczepy i przyczepy narzędzie VECTO Trailer?

Przede wszystkim chodzi o cele redukcji emisji CO2. Komisja Europejska narzuciła producentom 10% redukcji dla naczep o dopuszczalnej masie całkowitej do 8 ton oraz 7,5% redukcji dla pozostałych przyczep. Aby móc osiągnąć te cele niezbędne są zmiany technologiczne i konstrukcyjne, które spowodują zmniejszenie wysokości i masy, redukcję oporów powietrza oraz toczenia opon.

Jak może zmienić się konstrukcja, koszt i wydajność naczep i przyczep w związku z VECTO Trailer?

Skutkiem dla producentów i użytkowników może być przede wszystkim niewypłacalność. Problemem jest tempo implementacji regulacji i niedostosowanie narzędzia VECTO do realiów i możliwości technologicznych oraz finansowych zarówno producentów, jak i użytkowników. Te cele w zakresie naczep są niemożliwe do spełnienia bez dużych nakładów finansowych. W konsekwencji te nakłady finalnie będą przenoszone na użytkownika końcowego wpływając negatywnie na jego rentowność.

Ponadto, regulacje w obecnym kształcie mogą prowadzić do pogorszenia konkurencyjności producentów z Europy wobec tych spoza niej, a w konsekwencji – do likwidacji firm i licznych miejsc pracy.

Czy VECTO Trailer jest w ogóle potrzebne? Jakich zmian odnośnie kształtu i zastosowania tego narzędzia domagają się producenci naczep i przyczep?

VECTO-Trailer zakłada ulepszenia naczep – takie jak zmniejszona wysokość czy masa – bez uwzględnienia rzeczywistych implikacji transportowych. W rzeczywistości jednak wprowadzenie tych rozwiązań zmniejszy objętość ładunkową i spowoduje, że mniej ładunku zmieści się w jednej naczepie. Skutkiem tego będzie zwiększenie liczby pustych przejazdów i wzrost natężenia ruchu. A to przecież ostatecznie doprowadzi do sumarycznie wyższej emisji CO2 generowanej przez transport.

Nie ulega wątpliwości, że działania mające na celu troskę o klimat i środowisko oraz redukcję emisji są potrzebne i wymagają wspólnego zaangażowania. Jednakże będąc doświadczonym producentem naczep, nasze zaniepokojenie budzi obrany kierunek i tempo polityki klimatycznej w odniesieniu do branży TSL. W tym metodologia symulacji, która nie odzwierciedla rzeczywistych warunków eksploatacyjnych.

Innymi słowy VECTO rozmija się z realiami?

Inna kwestią jest realny czas życia produktu i rozwiązań, które muszą być wdrożone. Najlepszym przykładem są osłony aerodynamiczne, których celem jest redukcja oporów powietrza. Sama produkcja dodatkowych elementów generuje przecież ślad węglowy. Poza tym w warunkach użytkowych tego typu dodatkowe elementy montowane po bokach naczepy są narażone na uszkodzenia podczas bocznych załadunków wózkami. W praktyce będzie to skutkować ich uszkodzeniem. Ponadto przy istniejących wymaganiach prawnych floty nie są zobligowane do ich wymiany na nowe. Tak jak do wymiany opony na taki sam jak fabryczny indeks zużycia paliwa.

Jak producenci i użytkownicy naczep i przyczep mogą skutecznie przyczyniać się do redukcji emisji dwutlenku węgla?

Już od wielu lat producenci dokładają wszelkich starań, by ich zakłady produkcyjne i wytwarzane pojazdy były bardziej ekologiczne i przyczyniały się do redukcji śladu węglowego. Optymalizują konstrukcje używając nowoczesnych, lżejszych komponentów czy inwestują w nowoczesne technologie, które pozwolą np. zredukować zużycie paliwa. Ponadto coraz częściej korzystają z odnawialnych źródeł energii w fabrykach i materiałów z recyklingu.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Michał Kij

Powiązane artykuły

OBSERWUJ NAS!

Facebook
YouTube
LinkedIn
Instagram
Tiktok

 

CZYTAJ NAJNOWSZY NUMER

Zapisz się do newslettera


Zrównoważony rozwój

Opinie

Po godzinach

Zapowiedź