Sezonowa wymiana opon przeważnie nie dotyczy ciężarówek i autobusów. Są jednak sytuacje, gdy jest konieczna oraz takie, gdy warto o niej pomyśleć.
W segmencie ciężkich pojazdów użytkowych przeważa myślenie pragmatyczne. Okresowa wymiana ogumienia byłaby zbyt kosztowna i trudna z przyczyn organizacyjnych. Dlatego między producentami i użytkownikami panuje zgoda, że najlepsze są opony, których można używać przez okrągły rok, niezależnie od zmiennej pogody i warunków jazdy.
Zaprojektowanie takich opon jest możliwe, ale niełatwe. Skalę trudność obrazują sytuacje z życia codziennego. Pióra wycieraczek elastyczne latem, twardnieją zimą, gdy są najbardziej potrzebne. Plandeki z tworzyw sztucznych sztywnieją na mrozie, a niektóre plastiki stają się łamliwe. Te same problemy dotyczą opon, choć trudniej to zaobserwować.
Temperatura wpływa na elastyczność materiałów, ale nowoczesne mieszanki stosowane przy produkcji opon są dość odporne na jej zmiany. Również projektując bieżnik, można uwzględnić fakt, że będzie stykał się z nawierzchnią o obniżonej przyczepności, warstwą śniegu czy błota pośniegowego. Tyle powinno wystarczyć w warunkach, które występują w Europie najczęściej. Wprawdzie zima wciąż potrafi „zaskoczyć drogowców”, ale zdarza się to stosunkowo rzadko i na ogół pogorszenie warunków jazdy nie trwa długo. W ostateczności można przeczekać atak zimy na parkingu, co niektóre poradniki dla kierowców zawodowych wprost zalecają.

Potrójny szczyt
Są jednak rejony, gdzie można by tak czekać do wiosny. Dlatego w okolicach górskich oraz na północy naszego kontynentu zalecana lub wymagana jest wymiana opona na zimowe również w ciężarówkach i autobusach. Ogumienie takie zachowuje pożądany poziom elastyczności w niskich temperaturach, a rzeźba bieżnika jest odpowiednia do jazdy po jezdniach zaśnieżonych i oblodzonych.
Opony, które pozytywnie przeszły zimowe testy zgodnie z wymogami regulaminu Komisji Europejskiej nr 117 (UN ECE R117), są oznakowane skrótem 3PMSF (ang. Three-Peak Mountain Snowflake – potrójny szczyt z płatkiem śniegu). Rysunek takiego szczytu spotyka się często na boku opony w towarzystwie liter M+S (ang. mud and snow – błoto i śnieg). M+S zaświadcza, że opona nadaje się do jazdy w warunkach zimowych, ale jest to wyłącznie deklaracja producenta.
Szwecja wymaga stosowania opon oznaczonych 3PMFS od 10 listopada do 10 kwietnia. Szczegółowe przepisy niektórych państw np. Czech, Austrii, Szwajcarii, Niemiec czy Francji dodają również wymóg montowania łańcuchów, zwykle na co najmniej jednej osi napędzanej. Wymóg taki obowiązuje z reguły na odpowiednio oznakowanych drogach w chłodniejszych miesiącach roku. Co ciekawe, praktyczni Szwedzi nie nakazują zakładania łańcuchów, ale zalecają ich montaż w okolicach z intensywnymi opadami śniegu. Holandia zabrania stosowania łańcuchów w ogóle.
Energooszczędnie w styczniu?
Dla pogodzienia zdrowego rozsądku, przepisów i zwiększenia opłacalność eksploatacji, firmy oznakowały opony jako 3PMFS. To z reguły opony całoroczne i mogą być z powodzeniem eksploatowane w cieplejszych porach roku. Efekt ten projektanci uzyskują na kilka sposobów. Jednym z nich jest mieszanka skomponowana z dodatkiem składników spowalniających ścieranie bieżnika… Całość czytaj w magazynie fleetLOG 11/2025.





