Wprowadzenie VECTO Trailer w obecnym kształcie nie przysłuży się redukcji emisji. Może natomiast spowodować, że producenci przeniosą zakłady poza Europę lub zbankrutują – mówi Thore Bakker, dyrektor sprzedaży, Kögel Trailer GmbH.
Jak zmienia sytuację producentów naczep i przyczep wprowadzenie w życie VECTO Trailer?
Po raz pierwszy rozporządzenie klasyfikuje naczepy jako pojazdy odpowiedzialne za emisję CO₂. Wcześniej odpowiedzialność ta spoczywała wyłącznie na samochodach ciężarowych: podwoziach i ciągnikach siodłowych. Od 2030 roku emisja CO₂ w transporcie drogowym ma zostać zmniejszona o 10% w przypadku naczep i o 7,5% przyczep. Pomiar i ocena tych wartości odbywa się technicznie właśnie za pomocą VECTO Trailer. Narzędzie to definiuje sposób obliczania emisji CO₂ przez naczepy i przyczepy oraz poziom wydajności, jaki muszą osiągnąć. W ten sposób ocenia łączny wpływ opon, aerodynamiki i masy na zużycie energii całego zestawu pojazdów: ciężarówka plus naczepa lub przyczepa.
W jaki sposób wprowadzenie tego narzędzia wpływa na sytuację takich firm jak Kögel?
Jeśli wymagane cele nie zostaną osiągnięte, producenci będą musieli liczyć się z wysokimi karami od 2030 roku: 4250 euro rocznie za gram CO₂ na pojazd i na tonokilometr. Sankcje te byłyby ekonomicznie nieopłacalne i mogłyby zmusić firmy do przeniesienia produkcji poza Europę, a w najgorszym przypadku, do ogłoszenia upadłości. Według obecnych szacunków, mogłoby to zagrozić ponad 70 000 miejsc pracy w Europie.
Naczepy i przyczepy musiałyby zostać przeprojektowane. Wymiary i masy musiałyby zostać przedefiniowane. Oznaczałoby to konieczność produkcji i sprzedaży pojazdów ze zmniejszoną ładownią. W rezultacie na drogach pojawiłoby się ich znacznie więcej niż wcześniej, co doprowadziłoby do znacznego wzrostu emisji CO₂.
Oznacza to, że VECTO Trailer jest nie tylko nieskuteczne, ale wręcz sprzeczne z zakładanymi celami redukcji emisji. Co zatem mogłoby przynieść pozytywny efekt z punktu widzenia dekarbonizacji?
Z perspektywy producentów naczep, narzędzie VECTO symuluje nieistniejące oszczędności CO₂. Ocenia ono takie rozwiązania, jak obniżona wysokość dachu, jako przyjazne dla klimatu, ponieważ obniżają one opór aerodynamiczny. W praktyce jednak obniżona wysokość dachu oznacza, że wiele typowych obecnie ładunków nie zmieści się w jednym pojeździe. W konsekwencji więcej zestawów musi pojawić się na drodze, w ruchu będzie więcej ciągników siodłowych i rzeczywista emisja CO₂ wzrośnie.
Z punktu widzenia producentów istnieją skuteczniejsze i bardziej praktyczne sposoby osiągnięcia celów klimatycznych niż model symulacyjny VECTO Trailer. Bezpośredni wpływ na odpowiedni dobór ogumienia, szczególnie na rynku opon na wymianę, byłby znacznie bardziej efektywny niż czysto teoretyczny model obliczeniowy. Zamiast polegać na skomplikowanych systemach kar, takich jak VECTO Trailer, należy skupić się na szerokim i niebiurokratycznym zatwierdzaniu innowacyjnych technologii. Pilnie potrzebne jest prawne unormowanie stosowania elektrycznych osi umożliwiających rekuperację, standaryzacja interfejsów do ładowania energią elektryczną ciągników siodłowych, a przede wszystkim szybka rozbudowa samej infrastruktury ładowania.
Jak producenci naczep i przyczep już dziś przyczyniają się do zmniejszania wpływu swoich pojazdów na środowisko?
Naszym celem jest uczynienie transportu towarowego bardziej efektywnym. Oznacza to, że producenci koncentrują się na długiej żywotności naczep, wszechstronności zastosowań, łatwości napraw i inteligentnych systemach cyfrowych. Konkretne przykłady działań mających na celu redukcję emisji CO₂ obejmują: wykorzystanie lekkich materiałów, optymalizację aerodynamiczną, np. poprzez osłony boczne, spojlery dachowe i tylne owiewki, stosowanie energooszczędnych opon o wyjątkowo niskich oporach toczenia, zastosowanie osi elektrycznych z rekuperacją do zasilania elektrycznych agregatów chłodniczych, zastosowanie osi skrętnych i podnoszonych oraz wykorzystywanie długich zestawów LHV (ang. Longer Heavier Vehicles, znane tez jako eco combi lub euro combi), celem zwiększenia jednorazowo transportowanej ilości ładunku.
Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiał Michał Kij






