środa, 28 stycznia, 2026
Strona głównaAktualnościWojciech Kopiel, Ford Trucks: Nasza strategia się sprawdza

Wojciech Kopiel, Ford Trucks: Nasza strategia się sprawdza

Ford Trucks odnotował w 2025 r. 22% wzrost sprzedaży w Polsce, głównie za sprawą ciągników siodłowych. Jakie czynniki sprzyjają sprzedaży pojazdów tej marki w naszym kraju? Czy importer planuje też zwiększyć swoje udziały w segmencie ciężkich podwozi? Co będzie kształtowało rynek pojazdów ciężarowych w 2026 r.? Rozmawiamy z Wojciechem Kopielem, dyrektorem zarządzającym Ford Trucks Polska.

W 2025 roku rynek pojazdów ciężarowych o dmc powyżej 6 t zanotował wzrost na poziomie 6,5%. Co kształtowało ten rynek w minionym roku? Czy to dobry prognostyk na ten rok?

Ford Trucks produkuje wyłącznie ciężkie pojazdy ciężarowe o dmc powyżej 16 ton. W tym segmencie odnotowano jeszcze wyższy wzrost rejestracji, który wyniósł 9,2%. Polska ma największą w Europie flotę pojazdów wykorzystywaną w transporcie międzynarodowym. Podstawowym typem pojazdu stosowanym w przewozach międzynarodowych jest ciągnik siodłowy. To potwierdza również jego dominujący udział w sprzedaży wynoszący aż 79%.

W 2025 roku na rynek transportowy istotnie oddziaływały czynniki geopolityczne i makroekonomiczne. Takie jak wojna w Ukrainie, sytuacja polityczna oraz polityka celna Stanów Zjednoczonych. Wszystkie te elementy wpłynęły na tempo wzrostu gospodarczego największych gospodarek europejskich. To z kolei ma kluczowe znaczenie dla rozwoju branży transportowej. Wzrost sprzedaży pojazdów ciężarowych nastąpił w drugiej połowie 2025 roku i trend ten utrzymał się do jego końca. To dobry sygnał dla rynku oraz pozytywny prognostyk na 2026 rok.

W minionym roku zarejestrowano o 22% więcej pojazdów ciężarowych Ford Trucks. Co pozwoliło na odbudowanie części wolumenów po dużym spadku z 2024 r. Jak zamierzacie utrzymać ten trend?  W jaki sposób chcecie dotrzeć do klientów i przekonać ich, że warto jest inwestować w pojazdy tej marki?

Ford Trucks nadal jest stosunkowo nowym graczem na europejskim rynku pojazdów ciężkich, co sprawia, że w sytuacjach kryzysowych, takich jak w 2024 roku, dynamika spadków jest u nas większa niż u konkurencji. W 2025 roku wprowadziliśmy szereg zmian w naszym ciągniku siodłowym F-MAX, by sprostać wymaganiom rynku i klientów. Począwszy od wdrożenia nowego silnika generacji 2.0, który zapewnia redukcję zużycia paliwa sięgającą do 11% w porównaniu z poprzednią jednostką. Zmodernizowaliśmy kabinę, podnosząc komfort pracy kierowcy, jednocześnie obniżając koszty eksploatacji. Połączenie poprawiającej się sytuacji rynkowej oraz wprowadzonych zmian produktowych pozwoliło nam osiągnąć wzrost sprzedaży na poziomie 22%.

Dostosowanie oferty do realnych potrzeb rynku, komfortu i bezpieczeństwa kierowców, niskich kosztów eksploatacji oraz wysokiej niezawodności wraz z konsekwentnym rozwojem sieci serwisowej pozostają fundamentami naszej strategii. To właśnie te elementy umożliwiły nam zaistnieć na rynku europejskim i z każdym rokiem powiększać w nim nasz udział.

Wierzę, że konsekwentna realizacja tej strategii pozwoli nam utrzymać pozytywny trend oraz osiągnąć dalszy wzrost sprzedaży również w 2026 roku.

Segment ciągników siodłowych wzrósł w tym roku o 10%. Czy taki wzrost popytu na ciągniki to lepsza prognoza na rok 2026 dla transportu międzynarodowego?

Ciągniki siodłowe są wykorzystywane nie tylko w transporcie międzynarodowym. Choć Polska pozostaje największym rynkiem transportu międzynarodowego w Europie. Od kilku lat obserwujemy wyraźny wzrost znaczenia transportu krajowego. Coraz większa część nowych ciągników siodłowych trafia właśnie do firm realizujących przewozy na rynku krajowym. Ciągniki siodłowe odpowiadają za 79% udział w sprzedaży pojazdów ciężkich. Każdy wzrost w tej gamie powoduje wiec lepszą sytuacje dla całego rynku. Wzrost sprzedaży w 2025 roku oraz prognozy wzrostu PKB w Polsce i innych krajach Europy dają duże nadzieje na jeszcze większe wzrosty w 2026 roku.

W przypadku Forda sprzedaż była wyższa o 19%. Z czego wynika aż tak duży wzrost w tym przypadku?

Naszym flagowym pojazdem jest ciągnik siodłowy F-MAX. Wprowadzenie nowego silnika, modernizacja kabiny spowodowało, że nasza sprzedaż rosła szybciej niż cały rynek.

Ten rok to również delikatny, ale wzrost w segmencie ciężkich podwozi (6%). Ford Trucks praktycznie nie sprzedaje w tym segmencie, choć ma takie pojazdy w swojej ofercie. Czy zamierzacie zaistnieć również tutaj? Jaką macie strategię?

W połowie 2024 roku zaprezentowaliśmy nową serię podwozi Ford Trucks F-LINE. Trudna sytuacja rynkowa w tamtym okresie nie pozwoliła nam w pełni wykorzystać potencjału nowej serii i zwiększyć udziałów w segmencie podwozi. W drugiej połowie 2025 roku, we współpracy z firmą Feber, przygotowaliśmy kompletne produkty w postaci wywrotek opartych na podwoziach Ford Trucks F-LINE w konfiguracjach osi 8×4 oraz 6×4. Pierwszym efektem tej współpracy było dostarczenie 20 wywrotek 6×4 do polskiej armii w 2025 roku.

Jestem przekonany, że w 2026 roku zobaczymy kolejne rezultaty tej kooperacji, co przełoży się na dalszy wzrost naszych udziałów w segmencie podwozi.

Czego możemy się spodziewać w tym roku na rynku pojazdów ciężarowych? Co będzie determinować inwestycje w sprzęt w tym roku, a co nadal będzie je hamować?

Największy wpływ na rynek w 2026 roku będzie mieć sytuacja geopolityczna, która bezpośrednio przełoży się na tempo wzrostu PKB w Europie. Głównym czynnikiem ograniczającym inwestycje pozostaje niepewność i brak stabilizacji. Ustabilizowanie sytuacji politycznej powinno pozwolić na utrzymanie trendu wzrostowego, który obserwowaliśmy w drugiej połowie 2025 roku. Natomiast każde pogłębienie destabilizacji może znacząco wyhamować dalszy wzrost rynku.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała Katarzyna Dziewicka

Powiązane artykuły

OBSERWUJ NAS!

Facebook
YouTube
LinkedIn
Instagram
Tiktok

 

CZYTAJ NAJNOWSZY NUMER

Zapisz się do newslettera


Zrównoważony rozwój

Opinie

Po godzinach

Zapowiedź