środa, 25 marca, 2026
Strona głównaAktualnościPaweł Powalski, Astara (Nissan): Nasza obecność w segmencie LCV to długofalowy proces

Paweł Powalski, Astara (Nissan): Nasza obecność w segmencie LCV to długofalowy proces

Od 2025 roku Nissan oferuje w Polsce całą gamę pojazdów dostawczych od najmniejszego Townstara, przez średniego Primastara, po dużego Interstara. Jak nowe modele zostały przyjęte przez rynek? Jakie plany na ten rok ma Nissan? Czy będzie popyt na pojazdy elektryczne mimo braku dotacji? Rozmawiamy z Pawłem Powalskim, menedżerem produktu EV & LCV w firmie Astara.

Mimo wprowadzenia w minionym roku dwóch nowości w gamie LCV, Nissan odnotował w Polsce spadek sprzedaży. Zarejestrowano o 50 szt. mniej niż w 2024 r. Z czego to wynika? Mogłoby się wydawać, że szersza gama pozwoli Wam zwiększać udziały w rynku, tymczasem sprzedaż Townstara spadła o 60%…

W tym przypadku kluczowy jest kontekst, którego w samych zestawieniach rejestracyjnych nie widać. Modele Primastar i Interstar dołączyły do naszej oferty dopiero w okolicach połowy ubiegłego roku. W segmencie samochodów dostawczych proces zakupowy po stronie firm zwykle trwa co najmniej kilka miesięcy, a nierzadko nawet kilkanaście. Efektów rynkowych nie da się więc oceniać w tak krótkim horyzoncie czasowym. Równolegle odbudowujemy kompetencje w sieci dealerskiej. Przez kilka lat Nissan nie miał w Polsce pełnej oferty LCV. Powrót do tego segmentu wymaga czasu zarówno pod względem sprzedaży, jak i obsługi klientów flotowych. Dodatkowo nie oferujemy jeszcze wszystkich wariantów nadwoziowych i napędowych ani pełnego zakresu zabudów i adaptacji. To w naturalny sposób ogranicza pokrycie potrzeb rynku i wpływa na bieżące wolumeny.

Spadek sprzedaży Nissana Townstar należy analizować także w kontekście wysokiej bazy z 2024 roku, kiedy realizowaliśmy pojedyncze większe projekty flotowe, oraz silnej presji cenowej w segmencie najmniejszych vanów. Naszą obecność w LCV traktujemy jako proces długofalowy – skala będzie rosła wraz z rozwojem oferty i kompetencji sieci.

Rynek pojazdów dostawczych wzrósł w 2025 roku o 5%, ale osiągnął całkiem dobry wolumen ponad 70 tys. pojazdów. Czy to oznaka stabilizacji? Co ten wynik mówi o kondycji flot operujących pojazdami z tego segmentu?

Wzrost o 5% przy wolumenie przekraczającym 70 tys. pojazdów można traktować jako sygnał względnej stabilizacji po okresie dużej zmienności związanej z zakłóceniami łańcuchów dostaw i wysoką inflacją. Nie jest to dynamiczny boom, lecz raczej powrót do bardziej przewidywalnego otoczenia biznesowego. Floty odnawiają parki samochodowe w sposób ostrożny i etapowy, koncentrując się na całkowitym koszcie użytkowania, dostępności finansowania oraz czasie dostawy. Taki poziom rynku jest solidny, ale jednocześnie pokazuje, że decyzje zakupowe są dziś bardzo pragmatyczne i silnie uzależnione od warunków ekonomicznych.

Z jakim odbiorem spotkały się dwa modele Interstar i Primastar, które znowu są w ofercie Nissana od roku?

Nissany Interstar i Primastar spotkały się z pozytywnym odbiorem, szczególnie wśród klientów, którzy znali je z wcześniejszych lat obecności w ofercie. Należy jednak podkreślić, że oba modele weszły do regularnej sprzedaży dopiero w połowie ubiegłego roku, dlatego ich wyniki obejmują jedynie część pełnego okresu sprzedażowego. W segmencie LCV od rozpoczęcia rozmów z klientem do rejestracji pojazdu często mija kilka miesięcy, dlatego 2025 rok był dla nas przede wszystkim etapem powrotu do tego segmentu i budowania podstaw sprzedażowych.

Czy sprzedaż na poziomie 87 i 99 pojazdów jest satysfakcjonująca? Na jakie wolumeny liczycie w tym roku?

Wolumeny 87 i 99 sztuk należy analizować w odniesieniu do wciąż rozwijanej gamy wersji i zabudów. Na 2026 rok patrzymy z rosnącym optymizmem — wraz z finalizacją rozpoczętych projektów i dalszym poszerzaniem oferty spodziewamy się wzrostu rejestracji. Już w styczniu i lutym zebraliśmy ponad 100 zamówień na te modele, co potwierdza słuszność obranego kierunku.

Czy w związku z nowymi przepisami, które wprowadzają obowiązek montażu tachografów w pojazdach dostawczych w ruchu międzynarodowym przygotowujecie jakąś specjalną ofertę – pojazdy do 2,5 t, które pozwolą ominąć te przepisy?

Nowe regulacje rzeczywiście wpływają na strukturę zapytań ofertowych i widzimy, że część firm rozważa wykorzystanie pojazdów o dmc do 2,5 t w transporcie międzynarodowym. Dla nas najważniejsze jest jednak to, aby odpowiadać na rzeczywiste potrzeby klientów i oferować rozwiązania zgodne z obowiązującymi regulacjami. Dlatego w praktyce kluczowe pozostają takie kwestie, jak ładowność, efektywność kosztowa, dostępność odpowiednich wersji oraz możliwość dopasowania zabudowy do konkretnego zastosowania.

Pojazdy dostawcze z napędem elektrycznym zanotowały w ubiegłym roku wzrost na poziomie 26%. Nissan dostarczył 24 takie pojazdy, notując duży spadek w tym segmencie, 23 sztuki to Townstar. Jakie branże są dzisiaj zainteresowane takimi napędami?

Segment elektrycznych pojazdów dostawczych rośnie, ale nadal startuje z relatywnie niskiej bazy, a decyzje flotowe są bardzo selektywne. W naszym przypadku większość rejestracji dotyczyła Nissana Townstar EV, która naturalnie wpisuje się w zastosowania miejskie. Zainteresowanie większymi elektrycznymi vanami jest dziś na rynku bardziej ograniczone i zwykle dotyczy konkretnych scenariuszy – logistyki miejskiej, firm kurierskich czy usług komunalnych operujących w centrach dużych miast. Kluczowe są infrastruktura ładowania, przewidywalność tras i całkowity koszt użytkowania.

Czy bez dotacji ten segment ma szansę na dalszy rozwój?

Stabilne programy wsparcia publicznego zdecydowanie przyspieszają decyzje zakupowe, skracając okres zwrotu inwestycji. Bez dotacji segment nadal może się rozwijać, jednak tempo wzrostu może być bardziej umiarkowane.

Czy hybrydy plug-in mają sens w samochodach dostawczych?

Hybrydy plug-in w segmencie LCV mają uzasadnienie w określonych zastosowaniach – przede wszystkim tam, gdzie pojazdy regularnie wjeżdżają do stref objętych ograniczeniami emisyjnymi, realizują krótkie, powtarzalne trasy i mają możliwość częstego ładowania. W Polsce ten segment pozostaje niewielki, głównie ze względu na koszt zakupu oraz ograniczoną dostępność modeli. W praktyce floty najczęściej wybierają albo klasyczne napędy spalinowe, albo – przy spełnieniu warunków operacyjnych – pojazdy w pełni elektryczne.

Czy planujecie takie pojazdy w swojej ofercie?

Na dziś nie planujemy wprowadzenia PHEV do oferty LCV w Polsce, natomiast obserwujemy rozwój rynku i regulacji.

Kto może być zainteresowany takim rozwiązaniem?

Potencjalnie zainteresowane mogą być firmy działające w dużych aglomeracjach, łączące trasy miejskie i podmiejskie.

Jakie są prognozy dla flot realizujących zadania pojazdami dostawczymi? Co będzie kształtować ten rynek i jaki to będzie miało wpływ na sprzedaż pojazdów dostawczych w Polsce?

W najbliższych latach można oczekiwać raczej umiarkowanego, stabilnego rozwoju rynku niż gwałtownych wzrostów. Na decyzje flot wpływać będą przede wszystkim regulacje środowiskowe, koszty finansowania, rozwój e-commerce i logistyki ostatniej mili oraz rosnące znaczenie kalkulacji całkowitego kosztu użytkowania. Konkurencja w segmencie LCV pozostanie bardzo silna, a o wynikach sprzedażowych w coraz większym stopniu będą decydować nie tylko same produkty, lecz także kompetencje sieci w zakresie obsługi flot i zdolność do dostarczania kompleksowych, dopasowanych rozwiązań dla firm.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała Katarzyna Dziewicka

Powiązane artykuły

OBSERWUJ NAS!

Facebook
YouTube
LinkedIn
Instagram
Tiktok

 

CZYTAJ NAJNOWSZY NUMER

Zapisz się do newslettera


Zrównoważony rozwój

Opinie

Po godzinach

Zapowiedź