sobota, 14 lutego, 2026
Strona głównaAktualnościIle samochodów elektrycznych spłonęło w Polsce w 2025?

Ile samochodów elektrycznych spłonęło w Polsce w 2025?

Okazuje się, że pożary samochodów całkowicie elektrycznych były w roku 2025 marginesem. „Elektryki” odpowiadały za 0,46% pożarów samochodów, podczas gdy niemal 98,5% dotyczyło pojazdów spalinowych. Dane z czwartego kwartału tylko potwierdziły tendencję obserwowaną od początku roku.

Dane Państwowej Straży Pożarnej, przeanalizowało F5A New Mobility Research & Consulting w ramach „Raportu Bezpieczeństwa Pożarowego EV”. Z raportu wynika, że w 2025 r. w Polsce doszło do 44 pożarów pojazdów całkowicie elektrycznych, 105 pożarów pojazdów hybrydowych oraz 1 pożaru pojazdu wodorowego. W tym samym czasie odnotowano 9 515 pożarów pojazdów spalinowych. W ujęciu skumulowanym od 2020 r. do końca 2025 r. liczba pożarów BEV wyniosła 108, wobec 55 712 pożarów pojazdów spalinowych.

Nie w napędzie rzecz

Całoroczne dane za 2025 r. pokazują, że wskaźnik pożarów pojazdów całkowicie elektrycznych (BEV) wyniósł 0,362 na 1000 zarejestrowanych pojazdów. Był niższy niż w przypadku samochodów spalinowych, dla których wskaźnik osiągnął poziom 0,415. Dla pojazdów hybrydowych wskaźnik ten wyniósł 0,082 na 1000 zarejestrowanych pojazdów. W 2025 r. odnotowano pierwszy pożar pojazdu wodorowego (FCEV) w Polsce. Przy czym zdarzenie to dotyczyło autobusu wodorowego, a nie pojazdu osobowego ani dostawczego.

Na rynkach, które wcześniej i szybciej weszły w elektromobilność, jak Norwegia, już dawno było widać jeden powtarzalny schemat: im więcej samochodów elektrycznych na drogach, tym mniej emocji wokół pożarów, bo liczby potwierdzają, że nie stwarzają one większego ryzyka. Jest wręcz odwrotnie. Liczba pożarów BEV nie zwiększa się proporcjonalnie wraz z rozwojem floty, a wskaźniki są wyraźnie niższe niż dla aut spalinowych – mówi Albert Kania z F5A New Mobility Research & Consulting

Albert Kania podkreśla, że dane za 2025 rok pokazują, że trend w Polsce jest bardzo podobny. Liczba pojazdów elektrycznych rośnie, a ich udział w pożarach pozostaje niski i stabilny. To oznacza, że o ryzyku pożaru decyduje nie sam napęd, ale dojrzałość rynku. Chodzi o sposób użytkowania aut, jakość serwisu, infrastruktura i doświadczenie służb.

Gaszenie trwa coraz krócej

Za nami kolejny rok z obowiązującymi od maja 2023 r. zaktualizowanymi zasadami postępowania podczas zdarzeń z pojazdami o napędzie elektrycznym oraz hybrydowym. Ponad 2,5 roku to okres, w którym da się już zaobserwować coraz większy poziom wiedzy ratowników oraz tym samym lepszą jakość realizowanych przez nas działań w zakresie zdarzeń z BEV oraz PHEV. Nie da się również nie zauważyć, że nasze działania trwają też znacznie krócej – w roku 2024 średni czas trwania całej interwencji podczas pożarów BEV wynosił 4h 21 min, podczas gdy w roku 2025 były to już 2h i 40 min – mówi st. bryg. Tomasz Jonio z Komendy Głównej PSP

Tomasz Janio zaznacza, że w statystyce odnotowano 53 pożary samochodów o napędzie elektrycznym – jednak 9 z nich dotyczyło pojazdów typu melex lub tzw. „microcar”. 15.08.2025 r. odnotowano również pierwszy pożar BEV w garażu podziemnym. Dzięki sprawnej instalacji wykrywającej oraz oddymiającej budynku, a także sprawnie przeprowadzonym działaniom, pożar udało się bardzo szybko ugasić.

Rok 2025 również przyniósł pożar pierwszego pojazdu wodorowego w Polsce – w dodatku autobusu – który dzięki sprawnie podjętym pierwszym działaniom gaśniczym oraz szybkiemu zaalarmowaniu JOP przez obsługę, również odbył się „bez echa” i całość naszych działań trwała wyłącznie 46 min! – mówi st. bryg. Tomasz Jonio

Powiązane artykuły

OBSERWUJ NAS!

Facebook
YouTube
LinkedIn
Instagram
Tiktok

 

CZYTAJ NAJNOWSZY NUMER

Zapisz się do newslettera


Zrównoważony rozwój

Opinie

Po godzinach

Zapowiedź