poniedziałek, 8 czerwca, 2026
Strona głównaAktualnościPrezes UOKiK stawia zarzuty sieci Dino, firmom przewozowym i menedżerom

Prezes UOKiK stawia zarzuty sieci Dino, firmom przewozowym i menedżerom

Co robisz, gdy jesteś niezadowolony ze swojej pracy? Rozwiązaniem może być zmiana pracodawcy. Takiej możliwości mogli być pozbawieni kierowcy firm przewozowych. Prezes UOKiK wszczął postępowanie, a zarzuty zmowy na rynku pracy otrzymała spółka Dino Polska oraz Euro Finannce, Jar-Trans, Martrans Logistics i Mati-Trans.

Ograniczanie pracownikom możliwości zatrudnienia i zmiany pracy to praktyki kojarzące się z XIX wiekiem. Rynek pracy powinien opierać się na wolnym wyborze. Także negocjowaniu warunków zatrudnienia i uczciwym konkurowaniu firm o pracowników. Dlatego przedsiębiorcy, którzy łamią prawo, muszą się liczyć z poważnymi konsekwencjami. Kara za udział w zmowie to nawet 10 proc. obrotu – mówiTomasz Chróstny, prezes UOKiK .

Celem przedsiębiorców mogło być zatrzymanie u siebie dotychczasowych pracowników, ograniczenie ich rotacji czy zmniejszenie kosztów rekrutacji. Wiedząc, że inne firmy nie zaoferują pracownikom wyższej pensji, sami nie musieli podnosić ich wynagrodzeń.

Dowody na możliwą praktykę UOKiK pozyskał podczas przeszukań w siedzibach firm. Wskazują one, że przedsiębiorcy mogli uzgodnić, że firmy transportowe nie będą zatrudniać kierowców pracujących u innych uczestników porozumienia. W ciągu trzech miesięcy, określanych przez przedsiębiorców jako okres karencji, kierowca nie mógł przejść do innego przewoźnika-pracodawcy, który również obsługiwał sieć handlową Dino. 

Prezes UOKiK podejrzewa, że inicjatorem i organizatorem systemu była spółka Dino Polska. To ona weryfikowała, czy konkretny kierowca może wjechać na teren centrum dystrybucyjnego. Dodatkowo ewentualne odstępstwa od ustaleń wymagały jej zgody. Spółka mogła wywierać presję na przewoźników, aby nie zatrudniali kierowców objętych „karencją”.

Zmowa i zarzuty

Prezes Urzędu przeanalizowałmożliwy udział firm transportowych w porozumieniu. Biorąc pod uwagę zebrany materiał, zdecydował, że postępowanie będzie prowadzone wobec czterech z nich. Zarzuty nie objęły części mniejszych podmiotów. Takie podejście pozwala na racjonalizację zasobów i skuteczniejsze interwencje.

Podejrzewana zmowa to tzw. no-poach agreements. Takie praktyki są zabronione, bo oddziałują na ważny element konkurencji pomiędzy przedsiębiorcami. Jest to wysokość wynagrodzeń oferowanych pracownikom. Mogą też prowadzić do tego, że pensje pracowników są niższe lub nie rosną. Więcej na temat zmów na rynku pracy można przeczytać w poradniku „Zmowy i nadużycia na rynku pracy. Prawo konkurencji a sprawy pracownicze”.

Postępowanie dotyczące Dino i przewoźników to kolejne działanie Prezesa UOKiK na rynku pracy. Obecnie prowadzone jest postępowanie przeciwko Jeronimo Martins Polska i przewoźnikom, a także postępowanie wyjaśniające dotyczące praktyk sieci Lidl i jej kontrahentów oraz możliwej zmowy firm transportowych.

Powiązane artykuły

OBSERWUJ NAS!

Facebook
YouTube
LinkedIn
Instagram
Tiktok

 

CZYTAJ NAJNOWSZY NUMER

Zapisz się do newslettera


Zrównoważony rozwój

Opinie

Po godzinach

Zapowiedź