Im dalej od lasu, tym wyższa cena. Logistyka drewna to istotny składnik jego kosztu. Dlatego wszelkie usprawnienia w tej dziedzinie, są mile widziane.
Załadunek i transport mogą odpowiadać nawet za 40% ceny drewna, choć na ogół ich koszt mieści się w przedziale 20–30%. To znaczący odsetek, który wynika głównie z charakteru towaru. Choć jest pielęgnowany przez człowieka, „las rośnie sam” i wymaga mniejszych nakładów niż np. przemysł ciężki czy chemiczny. Skutkuje to relatywnie dużym udziałem kosztów logistycznych w cenie produktu końcowego. W pewnym sensie to dobra wiadomość, ponieważ transport i logistyka szybko się rozwijają, a to owocuje wzrostem wydajności i produktywności.

Gospodarka leśna skupia dziś na sobie uwagę jako ważny element „zrównoważonego” rozwoju. Jest źródłem surowców odnawialnych, które można wykorzystywać nie tylko w budownictwie, meblarstwie czy papiernictwie, ale również energetyce, co zresztą jest wielowiekową praktyką. Jako użytkownicy lasów, musimy pielęgnować nie tylko delikatną równowagę panującą w przyrodzie, ale dbać, aby „wpisywanie lasu w gospodarkę obiegu zamkniętego” uwzględniało rachunek ekonomiczny. Usprawnienia w logistyce mogą w tym pomóc.
Inny sprzęt, inny las
Las dyktuje warunki i tempo pracy. Poruszające się w nim maszyny i pojazdy muszą być gotowe na niespodzianki wynikające z rodzaju podłoża, ukształtowania terenu i zmian pogody. Wysokie znaczenie ma bezpieczeństwo. Niemniej zmienia się nie tylko sprzęt, ale również las. Pojawiają się w nim drogi dojazdowe dobrej jakości, a zalesianie uwzględnia przyszłe potrzeby dotyczące pozyskiwania drewna. Wszystko to sprawia, że „mierzenie się z naturą” staje się obecnie nieco łatwiejsze niż dawniej.
Bezpośrednio przy ścince pracują maszyny. Samą ścinkę prowadzić mogą kombajny zrębowe, tzw. harwestery. Są wyposażone w głowicę do ścinania drzew z nożami lub piłą. Najlepiej nadają się do ścinania wysokich, prostych drzew z drobnymi gałęziami wyrastającymi z pnia pod kątem prostym lub opadającymi, np. sosen.


Do zrwyki drewna (transportu do miejsca składowania) używa się kilku typów maszyn. Względnie szybkim sposobem przemieszczania drewna jest zrwyka półpodwieszona dłużycy, czyli unoszenie pnia z jednej strony i przeciąganie go. Zajmują się tym m.in. skiddery. Podnoszą one pień za pomocą umieszczonej z tyłu wciągarki linowej lub kleszczy, a niekiedy obu tych elementów. Z przodu mają mygłownicę, rodzaj lemiesza służącego do spychania drewna i układania go w mygłę (stos). Niekiedy mygłownica przyjmuje postać ładowarki, która umożliwia załadowanie drewnem innej maszyny lub pojazdu.
Najbardziej uniwersalną maszyną jest forwarder. Jego zadaniem jest zrywka drewna, będącego w postaci krótkich sortymentów (pociętych pni). Składa się z ciągnika połączonego przegubem z ładownią wyposażoną w kłonice, a na pokładzie ma żuraw. Za jego pomocą ładuje na siebie drewno, a potem rozładowuje je w miejscu składowania. Są to tzw. forwardery zbierające. Forwardery rębakowe są dodatkowo wyposażone w głowicę ścinającą… Całość czytaj w magazynie fleetLOG 1-2/2026.








