Kolejne fale mrozów przetestowały europejskie łańcuchy dostaw. Zakłócenia wykraczały poza zasięg lokalny, uruchamiając efekt domina w postaci opóźnień i zaburzeń w realizacji przewozów na międzynarodowych szlakach transportowych.
Jak podkreśla ekspert Girteka, ekstremalne warunki nie są wyjątkiem. Świetnie pokazują znaczenie odporności i przygotowania sieci transportowych na skrajne scenariusze pogodowe.
Ekstremalne zjawiska pogodowe są coraz bardziej odczuwalnym kosztem dla europejskiego transportu. Z ich powodu europejski sektor transportu co roku ponosi straty. Najbardziej podatny jest transport drogowy, ze względu na opóźnienia, wypadki i ograniczoną dostępność zasobów.
Wyzwanie dla łańcuchów dostaw
W styczniu w Europie zanotowano jedne z najniższych temperatur od ponad dekady. Dodatkowo zamiecie śnieżne i oblodzenia uderzyły w transport lotniczy, morski i drogowy. To pokazało wrażliwość całego systemu i ograniczyło przepustowość szlaków transportowych.
W transporcie lotniczym te ograniczenia przełożyły się na opóźnienia w dostawach przesyłek krytycznych czasowo i powstawanie wąskich gardeł w międzynarodowych łańcuchach dostaw. Sztormy, silne mrozy i oblodzenia spowolniły też operacje kontenerowe w portach Morza Północnego. Ponadto wydłużyło czas składowania i przeładunków kontenerów. To z kolei zwiększyło presję na transport drogowy w korytarzach tranzytowych łączących Europę Zachodnią z krajami bałtyckimi i Skandynawią.
Jednak największe zakłócenia dotknęły transport drogowy. Czasowe ograniczenia prędkości, zamykanie odcinków autostrad, restrykcje i trudne warunki spowodowały opóźnienia w dostawach sięgające nawet kilku dni.

Ryzyko w transporcie ładunków
Jak zwracają uwagę eksperci Girteka równie ważnym wyzwaniem było większe ryzyko uszkodzenia ładunków wrażliwych na temperaturę i wymagających zachowania szczególnych warunków w transporcie.
Do tej grupy należy świeża żywność, produkty płynne i półpłynne, kosmetyki czy detergenty, podatne na uszkodzenia i rozszczelnienie opakowań. Również organizacji dostaw elektroniki była ryzykowna, gdy gwałtowne zmiany temperatury prowadząc do uszkodzeń komponentów i korozji. Także szczególnym były objęte produkty farmaceutyczne transportowane w kontrolowanej temperaturze. Nawet krótkotrwałe spadki poniżej określonych parametrów mogły zaburzyć ich skuteczność i naruszyć zgodność z wymogami regulacyjnymi.
– Zimą liczy się nie tylko utrzymanie odpowiedniej temperatury, ale także jej monitorowanie w czasie rzeczywistym na całej trasie dostawy. Wczesne wykrywanie odchyleń ma kluczowe znaczenie dla jakości i bezpieczeństwa transportu. Było to szczególnie istotne podczas ekstremalnych mrozów, gdy niskie temperatury mogły wpływać na pracę agregatów chłodniczych, a opóźnienia na drogach wydłużą czas tranzytu – mówi Andrius Juknevičius, szef utrzymania ruchu w Girteka Transport.
Sprawdzian dla floty i zespołów
W transporcie drogowym ekstremalne mrozy mają inny wpływ niż fale upałów. W przypadku niskich temperatur problemy techniczne w samochodach pojawiają się nagle i dotyczą głównie układów elektrycznych, paliwowych i hamulcowych oraz przyczepności opon. Spada także pojemność akumulatorów ciągników siodłowych, co zwiększa ryzyko awarii i przestojów.
To wszystko pokazało, że dla utrzymania ciągłości dostaw ogromne znaczenie ma stan techniczny i wiek floty. Nowsze pojazdy są bardziej niezawodne, lepiej zintegrowane z systemami monitorowania i zapewniają większą stabilność operacji nawet w trudnych warunkach.
– To jeden z kluczowych warunków stojących za naszą decyzją o wykorzystywaniu w Girtece wyłącznie najnowszych samochodów ciężarowych i naczep. Oprócz korzyści wynikających z zastosowania nowoczesnych narzędzi cyfrowych w pojazdach, bezpieczeństwa i komfortu kierowców, bezpieczeństwa innych uczestników ruchu oraz mniejszego wpływu na środowisko, nowoczesna flota ma większą odporność na ekstremalne warunki pogodowe – mówi Andrius Juknevičius.
Trudne warunki pogodowe to także test dla zespołów operacyjnych i kierowców. Nagłe odstępstwa od planu wymagają szybkiej reakcji. Tutaj kluczowe znaczenie ma doświadczenie i zdolność do adaptacji.
Zima to nie anomalia
– Warunki zimowe nie są dla nas zaskoczeniem, to przewidywalne ryzyko, do którego przygotowujemy się z wyprzedzeniem. Oceniamy stan techniczny floty, planujemy trasy, procesy, szkolimy zespoły i kierowców w zakresie bezpiecznej jazdy, w ramach Akademii Kierowców Girteki – mówi Andrius Juknevičius. – Tegoroczna zima i ekstremalne warunki, ze względu na skalę, bardzo dobrze pokazały, jak ważna jest rola i podejście partnera logistycznego do zachowania ciągłości i bezpieczeństwa łańcuchów dostaw. I jego przygotowanie do zarządzania w sytuacjach kryzysowych, dzięki zasobom, procesom i nowoczesnym systemom zarządzania transportem.
Tegoroczna fala mrozów pokazała, że ekstremalne warunki zimowe nie są anomalią. Są powracającym czynnikiem obciążającym europejskie łańcuchy dostaw. Gdy temperatury spadają i utrzymują się na niskim poziomie, o niezawodności decyduje to, jak systemy transportowe radzą sobie z presją w skali zasobów, sieci i przepływu ładunków.
W tym kontekście rola operatora logistycznego obejmuje wsparcie nadawców. I w zakresie niezawodności transportu, i dodatkowych mocy, ale też ciągłości operacyjnej i elastyczności.







